Departament sprawiedliwości USA rozszerza śledztwo w sprawie usługi Google Books

Strażnicy antymonopolowi amerykańskiego departamentu sprawiedliwości zintensyfikowali swoje działania śledcze prowadzone w związku z porozumieniem w sporze o prawa autorskie, jaki wynikł wokół oferowanej przez koncern z Mountain View usługi Google Books.

Jak relacjonuje "The Wall Street Journal", departament przekazał Google'owi i wydawcom występującym jako strony porozumienia formalny wniosek o dodatkowe dokumenty w ramach tak zwanych Civil Investigative Demands (CID). Może to oznaczać, że wciąż jeszcze nie potwierdzone przed sądem porozumienie może być odrzucone albo co najmniej opóźniane przez ministerstwo. Zajmujący się tą sprawą sąd na nowojorskim Manhattanie wyznaczył na wrzesień termin sesji przesłuchań w tej sprawie.

Google od 2004 roku skanuje książki z bibliotek z nim współpracujących i udostępnia je online. Ze względu na to, że pierwotnie odbywało się to bez zgody zainteresowanych stron, w 2005 roku organizacja autorów The Authors Guild wniosła pozew zbiorowy, a miesiąc później podobny pozew wniosła branżowa federacja wydawców Association of American Publishers. W październiku 2008 roku strony sporu doszły do porozumienia w sprawie dostępu online do książek i tekstów chronionych prawem autorskim. Zgodnie z tym porozumieniem Google miałby zapłacić wydawcom i autorom 125 milionów dolarów.

Według doniesień dziennika, który cytuje jednego z nowojorskich wydawców, ministerstwo sprawiedliwości interesuje się przede wszystkim cyfrową strategią Google'a, kwestiami cenowymi w ramach porozumienia a także umowami z innymi wydawnictwami. Google wysłał swojego prawnika Davida Drummonda do Waszyngtonu, aby tam bronić porozumienia przed atakami ze strony parlamentarzystów i specjalistów od prawa autorskiego. Krytycy wywodzący się z różnych społeczności czy projektów, np. Internet Archive, obawiają się , że za sprawą tego porozumienia Google mógłby zapewnić sobie monopol, przynajmniej w przypadku tzw. dzieł osieroconych.

Literacka wojna - Google kontra polscy pisarze i wydawcy

Czytaj więcej na technologie.gazeta.pl