Pudding Monsters - nie taki potwór straszny

ZeptoLab - studio znane z produkcji gry Cut the Rope, która doczekała się wielu odsłon, wypuściło dzisiaj grę bazującą na zupełniej nowej marce. Pudding Monsters, podobnie jak Cut the Rope, czy nawet Angry Birds od studia Rovio, bazuje na prostym pomyśle, lecz jest to pomysł na miarę sukcesu.

Pudding Monsters to typowa gra-łamigłówka, w której musimy wymyślić sposób na rozwiązanie zagadki na każdej z plansz. Tych jest tutaj mnóstwo, a zapewne doczekamy się jeszcze wielu kolejnych cześci, które powiększą ich zestaw.

Zagadką, którą mamy do rozwiązania jest zespolenie tytułowych "Pudding Monsters" - potworków puddingowych/budyniowych (bądź jak ja je nazywam - żelki). Nic w tym trudnego - wystarczy przeciągnąć palcem z jednego na drugiego, a poruszają się one tylko w poziomie i pionie. Lecz im dalej brniemy, tym spotykamy trudniejsze zagadki, pojawią się nowe przeszkody i nowe stworki, a gdy nie trafimy jednym potworkiem w drugiego (lub w przeszkodę) wyleci on z planszy i będziemy musieli zaczynać całą misję od nowa.

Początkowo mamy dostępne normalne czerwone potworki, które się nie zatrzymują dopóki nie napotkają przeszkody - a gdy przeszkody nie ma, to po prostu wypadną za plansze. Później spotkamy zielone, które zostawiają za sobą lepki śluz do którego mogą przykleić się czerwone, następnie niebieskie, które śpią i nie możemy ich przesuwać - musimy je obudzić poprzez zetknięcie czerwonych z nimi. Odkrywanie kolejnych poziomów, to odkrywanie nowych rodzajów potworków, a te potrafią zmienić naszą taktykę, dzięki czemu gra nie robi się monotonna.

Pudding Monsters

Dodatkowo możemy napotykać różne rodzaje przeszkód, które bynajmniej przeszkodami nie są - używając ich poprawnie uratują nasze stworki przed wypadnięciem z planszy. Przeszkód też jest kilka rodzajów, na początku znajdziemy kłody, czy książki, które po prostu zatrzymają nasze żelki, później możemy napotkać także kostki lodu, które spowodują zatrzymanie naszych "żelków" tylko raz - po zetknięciu się z potworkiem kostka lodu się rozpada.

Lecz nie było by w tym całej frajdy i zabawy z ponownego przechodzenia poziomów, gdyby nie system zdobywania gwiazdek . Na każdej z plansz mamy kilka gwiazdek, które możemy zebrać, ale ich zebranie nie jest wymagane do ukończenia poziomu. Dopiero, gdy dojdziemy do kolejnego aktu w grze, może się okazać, że zebraliśmy niewystarczającą ilość gwiazdek do odblokowania do niego dostępu, więc musimy zacząć przechodzić poziomy jeszcze raz i odkrywać nowe sposoby na rozwiązanie zagadek.

Pudding Monsters

Pudding Monsters to dużo zabawy, a także sporo łamania sobie głowy chęcią zdobycia wszystkich gwiazdek. Oprawa graficzna jest bardzo przyjemna - spodoba się dzieciom, a muzyka, która leci w tle wpada w ucho. Puddingowe Potworki są idealnym "pochłaniaczem czasu", a rozgrywka jest stosunkowo szybka, więc jak najbardziej gra nadaje się do rozwiązania kilku poziomów między przystankami w komunikacji miejskiej.

Pudding Monsters dostępne są jak na razie jedynie na system iOS i kosztują 0,99$ w wersji na iPhone'a i 1,29$ w wersji na iPada .

Mamy tu normalne żelki, które się nie zatrzymują dopóki nie napotkają przeszkody, zielone - zostawiają za sobą lepki śluz do którego mogą przykleić się czerwone, niebieskie - śpią i nie możemy ich przesuwać - należy je obudzić poprzez zetkięcie czerwonych z nimi.

Dodatkowo możemy napotykać różnego rodzaju przeszkody, które bynajmniej przeszkodami nie są - używając ich poprawnie uratują nasze żelki przed wypadnięciem z planszy. Przeszkód też jest kilka rodzajów, na początku znajdziemy kłody które po  prostu zatrzymają nasze żelki, później możemy napotkać także kostki lodu, które spowodują zatrzymanie żelków ale tylko raz - po zetknięciu się z żelkiem kostka lodu się rozpada.Mamy tu normalne żelki, które się nie zatrzymują dopóki nie napotkają przeszkody, zielone - zostawiają za sobą lepki śluz do którego mogą przykleić się czerwone, niebieskie - śpią i nie możemy ich przesuwać - należy je obudzić poprzez zetkięcie czerwonych z nimi.

Więcej o: