Nokia Asha 501 wytrzyma aż 48 dni bez ładowania. Nowy niskobudżetowy cud Nokii?

Podczas konferencji prasowej w New Delhi Nokia zaprezentowała nowego członka rodziny telefonów Asha - to Asha 501 - tania i superwydajna propozycja fińskiego producenta, stworzona z myślą o 80% użytkowników na świecie. Czy Asha 501 da Nokii kolejny miliard klientów?

Indyjskie spotkanie zorganizowane pod hasłem "Time to Shift Gears" nie dotyczyło nowej Lumii, ale kolejnego urządzenia z rodziny Asha. Asha 501 dołączy do kilkunastu kuzynów, znajdujących się już w portfolio fińskiego producenta. Model 501 ma jednak zająć miejsce w panteonie telefonów Asha. 501 to bowiem urządzenie wyjątkowe. Tak w każdym razie twierdzi Stephen Elop. O tym czy to prawda zdecydują użytkownicy.

Co nowego w Asha 501 i dlaczego akurat ten telefon ma przynieść Nokii sukces?

Powodów może być bardzo wiele. Po pierwsze, model 501 to nie jest kontynuacją dotychczasowej linii tanich smartfonów Nokii. Owszem, nawiązuje do nich nazwą i przeznaczeniem, ale jeśli wierzyć słowom Elopa, telefon został zaprojektowany zupełnie od nowa.

fot. Łukasz Cichy

Bardzo mocnym atutem Asha 501 będzie z pewnością niesamowicie wydajna bateria, pozwalająca na prowadzenie rozmów nawet przez 17 godzin bez przerwy. W trybie czuwania Asha 501 będzie mogła natomiast pozostawać bez ładowania nawet 48 dni. To niezwykle dużo i z pewnością cecha ta przypadnie użytkownikom do gustu, zakładając, że w tym czasie nie zapomną gdzie zostawili ładowarki.

Warto przypomnieć, że legendarny już telefon Nokia 6310i uznawany do dziś za wzór komórki, którą ładuje się raz w tygodniu miał czas czuwania 17 dni, a maksymalny czas rozmów - 6 godzin. Nokia Asha 501 z, odpowiednio, 48 dniami i 17 godzinami może pobić rekord.

 

Drugi element drogi do sukcesu, powiązany jednak z tym pierwszym, to nowa platforma, w oparciu o którą działa nowa Asha. Na potrzeby tego projektu Nokia stworzyła Asha Platform, zoptymalizowany pod kątem niskiego zużycia baterii oraz szybkiego działania urządzenia.

Zmianie uległ też interfejs użytkownika. Pojawił się drugi pulpit - Fastline, trochę na modłę tego z HTC One - prezentujący najpotrzebniejsze skróty, historię aktywności, statusy z serwisów społecznościowych, oraz kalendarz. Powiewem świeżości ma być też sam sposób obsługiwania Asha 501. Między ekranami i oknami przechodzi się przesuwając palcem po ekranie. Fizycznych przycisków można praktycznie nie używać. Rozwiązanie to przywodzi na myśl z kolei interfejs Nokii N9.

fot. Łukasz Cichy

To jednak nie wszystko, nowa Asha 501 otrzyma też kilka innych właściwości. Choćby błyskawiczne i prawie bezobsługowe przesyłanie danych przy pomocy łączności Bluetooth. W tym wypadku nazwane przez producenta mianem Slam. Wystarczy stuknąć telefonem o telefon, aby przesłać na przykład zdjęcie. Działa to tak:

Zobacz wideo

Próbą przejęcia inicjatywy przez Nokie jest też zintegrowanie z platformą Asha przeglądarki Nokia Express Now. Ma ona za zadanie opracowywanie unikalnych wyników wyszukiwania, opartych o charakterystykę użytkownika, historię naszych wyborów i "lajków", które pozostawiliśmy w sieci, a także o region, w którym się obecnie znajdujemy.

Asha 501 to niestety telefon obsługujący wyłącznie 2G. Dlaczego? Bo aż 80% użytkowników korzysta właśnie z tego zakresu. Za to wyposażony jest w dwa porty kart SIM. Elop uspokoił jednak, że już niedługo do rodziny ma dołączyć też odpowiednik Asha 501, tyle, że z modułem 3G.

fot. Łukasz Cichy

Asha 501 ma zadebiutować na sklepowych półkach już w czerwcu. Oficjalna cena za wersję z kartą MicroSD o pojemności 4GB to 99 dolarów netto.

Telefon zapowiada się naprawdę dobrze. Jeśli wierzyć słowom przedstawicieli Nokii ma szansę stać się iPhonem wśród tanich smartfonów. Z niecierpliwością czekamy na możliwość wypróbowania go osobiście.

Zapraszamy do galerii zdjęć z Time to Swich Gears Nokii .

 

dane dostarcza:

Więcej o: