Oto nowy iPhone 5S - S jak "super"?

Plotki głosiły, że podczas konferencji zostaną zaprezentowane aż dwa iPhone'y. To o tyle nietypowe, że zwykle iPhone'a zastępował kolejny... tym razem jednak rzeczywiście będą dwa. W tym iPhone 5S wyposażony w czytnik linii papilarnych.

Zapraszamy do galerii zdjęć iPhone 5S .

Zobacz wideo

O ile jednak model iPhone 5C wydaje się być odświeżoną wersją starej "piątki", zaprojektowaną z myślą o mniej zamożnych klientach - cena zaczyna się od 99 dolarów - o tyle iPhone 5S ma być prawdziwym następcą swojego poprzednika.

Wystarczy powiedzieć, że z wyglądu niemal nie różni się on od iPhone 5. W środku obudowy czeka na nas dużo, a nawet bardzo dużo zmian. Niestety, większość z nich to raczej te kosmetyczne.

fot. Reuters

Z pewnością efekt "wow" wywołał czytnik linii papilarnych Touch ID, ukryty w przycisku "home" nowego iPhone'a 5S. Wszystko dzięki nabyciu firmy AuthenTec, zajmującej się właśnie tego typu technologiami. To w oparciu o ich wieloletnią pracę Apple był w stanie bardzo zgrabnie i szybko zawrzeć w swoim telefonie kolejną funkcję, która być może już niedługo przejdzie do legendy.

Zwłaszcza, biorąc pod uwagę jak wielu użytkowników telefonów nie decyduje się na zahasłowanie swojego telefonu albo ustawia skomplikowany PIN w postaci "1234". Funkcja Touch ID nie od razu ma jednak trafić do telefonów Apple.

fot. Reuters

iPhone 5S ma w środku nowiutki 64-bitowy procesor A7, oraz koprocesor odpowiedzialny za monitorowanie ruchów telefonu. Być może brzmi to dziwnie, ale ten pierwszy, dzięki swojej 64-bitowej architekturze - według Apple - ma zapewnić nowemu iPhopne'owi skok wydajności oscylujący wokół 50%. Ten drugi ma natomiast za zadanie wspomagać wszelkie aplikacje sportowe "nowej generacji". Dzięki niemu będą one otrzymywać dokładniejsze dane o środowisku pracy telefonu, bazując na takich czujnikach jak akcelerometr, żyroskop, czy kompas.

Kosmetyczne poprawki nie ominęły też aparatu fotograficznego zainstalowanego w telefonie iPhone 5S. Powiększono sam rozmiar matrycy, pozostawiając znane już 8 megapikseli i rozjaśniono obiektyw (f/2.2). Dodano też drugą diodę w ramach lampy błyskowej. Pomysł konstruktorów z Apple nie był jednak aż tak prosty. Obie diody różnią się od siebie "ciepłem". O tym która błyśnie po naciśnięciu spustu migawki decydują warunki oświetleniowe otoczenia. Chodzi o to, żeby flesz nie psuł zdjęcia, porażając wszystkie obiekty swoją księżycową białością. A zdarza się to nagminnie.

fot. AP

Podczas konferencji dowiedzieliśmy się też, że aparat modelu iPhone 5S umożliwia filmowanie z prędkością aż 120 klatek na sekundę. Dzięki temu już niedługo na Instagramie zaroi się od krótkich filmików prezentujących przeróżne zjawiska w zwolnionym tempie.

Zajęto się też baterią. Amerykańska wersja ma umożliwiać przegadanie aż 10 godzin za pośrednictwem 3G i tyle samo czasu na przeglądanie zasobów Internetu przy pomocy łączności LTE lub oglądanie filmów. Całkiem nieźle. Ach, no i 250 godzin w trybie czuwania.

iPhone 5S dostępny będzie w aż trzech kolorach - czarnym, białym i złotym. Rzecz, zdaje się nawet nie do pomyślenia za czasów Jobsa, kiedy iPhone dostępny był w każdym kolorze jaki klientów mógłby sobie wyobrazić... pod warunkiem, że był to właśnie ten jedyny w którym go wyprodukowano.

Ceny iPhone 5S, iPhone 5C i iPhone 4. fot. AP

Więcej o: