Przekroczono prędkość światła

Włoscy badacze obalają dogmat nauki - odkryli cząstki, które poruszają się szybciej niż światło. Czyżby cała współczesna fizyka miała legnąć w gruzach?

 

Proszę Państwa, być może cała nasza fizyka właśnie legła w gruzach. Od 106 lat, czyli od ogłoszenia przez Alberta Einsteina szczególnej teorii względności wszystko co wiemy o Wszechświecie opiera się na niepodważalnym prawie - nic nie może poruszać się szybciej, niż światło w próżni. Prędkość 299 792 458 metrów na sekundę to granica, do której można się zbliżyć, ale nie da się jej przekroczyć.
Dziś jednak badacze z Włoch ogłosili wyniki eksperymentu, które zdają się przeczyć tej świętej zasadzie. Otóż zmierzyli oni szybkość, z jaką przemieszczają się neutrina - cząstki elementarne mające minimalną, bliską zera masę. Neutrina wystrzeliwane były z CERN-u, a chwytane 730 kilometrów dalej. W czasie trwającego trzy lata eksperymentu okazało się, że niektóre z nich pokonywały tę odległość w czasie krótszym o kilka miliardowych części sekundy, niż powinny.
Oczywiście pierwszą myślą naukowców było to, że popełnili błąd. Jednak szef zespołu badawczego, doktor Antonio Ereditato mówi, że sprawdzono wszystko co się dało po kilka razy. Poszukiwano zarówno prostych i oczywistych pomyłek, jak i błędów drobnych i trudnych do wykrycia. Ku zaskoczeniu badaczy nie znaleziono niczego. Dlatego zespół zdecydował się na opublikowanie wyników swoich badań i poprosił innych naukowców, by spróbowali powtórzyć eksperyment. W najbliższych miesiącach kilka zespołów ma podjąć to zadanie i spróbować zaprzeczyć włoskim wynikom.
Jeśli to się nie uda, nie pozostanie nic innego, jak obalić teorię względności i zabrać się za budowanie nowej fizyki. Konsekwencje będą trudne do wyobrażenia - dość powiedzieć, że wedle naszej wiedzy przekroczenie prędkości światła otwiera drogę do podróży w czasie.

Proszę Państwa, być może cała nasza wiedza o podstawach działania rzeczywistości jest nieaktualna. Od 106 lat, czyli od ogłoszenia przez Alberta Einsteina szczególnej teorii względności, wszystko co wiemy o Wszechświecie opiera się na niepodważalnym prawie - nic, co ma masę nie może przekroczyć prędkości światła w próżni. 299 792 458 metrów na sekundę to granica, do której można się zbliżyć, ale nie da się jej pokonać.

Rewolucja?

Dziś jednak badacze z Włoch ogłosili wyniki eksperymentu, które zdają się przeczyć tej świętej zasadzie. Otóż zmierzyli oni szybkość, z jaką przemieszczają się neutrina - cząstki elementarne mające minimalną, bliską zera masę. Neutrina wystrzeliwane były z CERN-u (Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych), a chwytane 730 kilometrów dalej. W czasie trwającego trzy lata eksperymentu okazało się, że niektóre z nich pokonywały tę odległość w czasie krótszym o kilka miliardowych części sekundy, niż powinny. Zatem albo nie były to neutrina (ale wtedy nie zostałyby wykryte), albo cząstkom posiadającym masę udało się przekroczyć prędkość światła. Tak czy inaczej nasza fizyka zachwiała się w posadach.

Zobacz także: Dr Wojtak w "Nature" potwierdza teorię względności

Oczywiście pierwszą myślą naukowców było to, że popełnili błąd. Jednak szef zespołu badawczego, doktor Antonio Ereditato mówi, że sprawdzono wszystko co się dało po kilka razy. Poszukiwano zarówno prostych i oczywistych pomyłek, jak i błędów drobnych i trudnych do wykrycia. Ku zaskoczeniu badaczy nie znaleziono niczego. Dlatego zdecydowano się na opublikowanie wyników badań i poproszono innych naukowców, by spróbowali powtórzyć eksperyment. W najbliższych miesiącach kilka zespołów ma podjąć to zadanie i spróbować zaprzeczyć włoskim wynikom.

Co teraz?

Jeśli to się nie uda, nie pozostanie nic innego, jak obalić teorię względności i zabrać się za budowanie nowej fizyki. Konsekwencje będą trudne do wyobrażenia - dość powiedzieć, że wedle naszej wiedzy przekroczenie prędkości światła otwiera drogę do podróży w czasie.

--

Na co naprawdę zmarł Beethoven? Czy da się zrobić lepszą czekoladę i pieluchy, które lepiej wchłaniają wilgoć? Odpowiedź tkwi w synchrotronach - maszynach, dzięki którym naukowcy rozpędzają elektrony niemal do prędkości światła

Dowiesz się o tym z artykułu "Fizyka nie z tego świata"

Gdy zwiedzałem tunel akceleratora i podziemne hale detektorów, wciąż trwała budowa. I prawdę mówiąc, to właśnie wtedy cały system robił na laiku największe wrażenie - hale detektorów z barwnymi wiązkami przewodów, kolorowe elementy czujników i uwijający się między tym wszystkim technicy. Potem roboty zakończono, protony ruszyły, windy przestały zwozić ludzi i dziś nie ma już czego oglądać.

O pracy w CERN przeczytasz w artykule "CERN. Co się dzieje z informacjami z akceleratora"