Nowy model komputerowy przewiduje zachowania tłumu

Inżynierowie będą mogli zaprojektować lepsze trasy ewakuacyjne dla spanikowanych ludzi. Zespół dr. Mehdiego Moussaida z Centre de Recherches sur la Cognition Animale na Uniwersytecie Paula Sabatiera w Tuluzie opracował model komputerowy doskonale opisujący zachowania tłumu.

Katastrofa naturalna, zamach terrorystyczny, czyjeś agresywne zachowanie, albo głupi żart. Czasem niewiele trzeba, by tłum ludzi ogarnęła panika. Przy całej złożoności ludzkiej psychiki, naszych zachowań w tłumie przewidzieć nie jest łatwo.

Naukowcy z Francji zbudowali model zachowania pieszych, koncentrując się na sposobie, w jaki przetwarzamy informacje wzrokowe. Komputer oblicza reakcje ludzi na rosnącą liczbę innych ludzi dookoła. Maszyna bierze pod uwagę nie tylko interakcje dwóch osób, ale przede wszystkim - coraz bardziej złożone relacje w coraz większych grupach osób. Twórcom modelu udało się zastosować algorytmy, które - jak wynika z badań ludzkiego postrzegania - nasz mózg stosuje przy przetwarzaniu obrazów i nawigowaniu w tłumie. Praca na ten temat została opublikowana w kwietniu w prestiżowym magazynie ?PNAS?.

Komputer uwzględnia różne przeszkody terenowe, a także ruch kierowany z sygnalizacją świetlną, która powoduje, że rzeka ludzi rozbija się na regularne fale.

Jak się okazało, model świetnie przewiduje moment, w którym zagęszczenie pieszych wywołuje chaos i panikę, prowadzące do tratowania się nawzajem i ofiar śmiertelnych, tak jak działo się to na zeszłorocznej Love Parade w niemieckim Duisburgu. Tak jak na Love Parade, krytyczne są wszelkie wąskie gardła, czyli miejsca gdzie tłum gwałtownie się zagęszcza i blokuje. To tam przypadki klaustrofobii, niepokoju lub duszności mogą powodować paniczne zachowania ludzi. To tam głupi żart o bombie może wywołać wybuch zbiorowego szaleństwa.

W modelu widać, jak poszczególne osoby przestają zachowywać się w sposób skoordynowany i przewidywalny dla innych pieszych - gwałtownie usiłują zawracać pod prąd, napierają na innych, popychają słabszych. Dezorientacja i strach udzielają się pozostałym.

Projektanci stadionów i innych przestrzeni publicznych, które mogą stać się świadkami dużych zgromadzeń, będą mogli dzięki nowemu modelowi przetestować planowane trasy ewakuacyjne. I zaprojektować je naprawdę optymalnie. Lepiej, żeby, szalejąc ze strachu, tratowały się wyłącznie ludziki w pamięci komputera.