Astronomowie boją się, że Ziemia oślepnie

Teleskopy kosmiczne zmieniły nasze spojrzenie na Wszechświat. W ciągu kilku lat wiele z nich może przestać działać, a na następne możemy długo poczekać

Żeby uniknąć zastoju w badaniach kosmicznych, wszystkie agencje kosmiczne z amerykańską NASA, europejską ESA i japońską JAXA na czele powinny podjąć się wspólnego strategicznego planowania kolejnych przedsięwzięć. Dziś współpraca międzynarodowa, choć intensywna i owocna, napotyka wiele problemów.

Na łamach dzisiejszego numeru ?Science? piszą o tym Roger-Maurice Bonnet z Międzynarodowego Instytutu Badań Kosmicznych w Bernie i Johan Bleeker z Holenderskiego Instytutu Badań Kosmicznych w Ultrechcie.

Trwająca od lat budowa Teleskopu Kosmicznego Jamesa Webba przekroczyła już budżet niemal 10-krotnie i ma olbrzymie opóźnienia. Teleskop miał polecieć w kosmos w 2007 roku, a obecny termin to rok 2018. W efekcie, teleskop ?wygryza? wszystkie inne poważniejsze projekty NASA, zagrażając również wielu projektom kolejnych teleskopów orbitalnych.

Dzisiaj astronomowie obserwują dalekie obszary Wszechświata we wszystkich zakresach promieniowania elektromagnetycznego. Część instrumentów, które na to pozwalają, może wkrótce przestać działać. Tymczasem naukowcy nie tylko liczą na następne urządzenia do badania najdalszych gwiazd, ale przede wszystkim - chcieliby mieć do dyspozycji dane lepszej jakości. To wszystko wymaga dużych budżetów i opracowania nowych technologii.

Tymczasem w trakcie rozmów nad wspólnymi badaniami Marsa, szefostwo NASA poinformowało swoich europejskich kolegów, że z braku środków plany trzeba ?poddać rewizji?. Podobnie jest z wieloma innymi obszarami badań. Fiaskiem zakończyły się rozmowy obu agencji na temat połączenia misji WFIRST i Euclid, choć obie mają te same cele badawcze.

Tymczasem w badaniach kosmosu pojawiło się wielu nowych graczy - Chiny, Indie i Brazylia, a rosyjski program kosmiczny zdaje się również odzyskiwać wigor. Wiele krajów ma ambitne plany, ale nie wiadomo, ile tych projektów zakończy się sukcesem i przyniesie nowe odkrycia naukowe godne miana następców słynnego Teleskopu Hubble'a.

Bonnet i Bleeker zwracają uwagę, że Europejska Agencja Kosmiczna ma duże doświadczenia z ambitnymi projektami, które udało się zrealizować na czas i bez przekraczania budżetu. To zawsze jest wyzwanie, bo w trakcie planowania dużych misji wiele technologii wymaga zwykle opracowania, a duże i skomplikowane pojazdy kosmiczne oznaczają duże ryzyko poważnej awarii. Zdaniem naukowców, należy wrócić do praktyk ESA, ale już w skali globalnej.