Die Welt: Rosja sięga po Europę. "Apetyt rośnie w miarę jedzenia"

Podczas gdy Stany Zjednoczone Donalda Trumpa żegnają się z rolą globalnego gwaranta ładu światowego, w Moskwie rośnie chęć stania się hegemonem świata euroazjatyckiego - pisze "Die Welt".

"Donald Trump, niezależnie od tego, czy udowodni mu się nielegalną współpracę z Rosjanami, czy nie, zachowuje się jak ktoś, kto działa zgodnie z planem obcego, wrogiego mocarstwa. Wyrzuca fachowców w stylu właściciela folwarku lub rozpuszczonego dziecka, które niszczy swoje zabawki" - pisze komentator dziennika "Die Welt" Michael Stuermer.

Jego zdaniem gwarantowany przez Amerykę światowy ład Pax Americana odbierany jest przez obecną administrację jak nadmierny ciężar. "Ameryka utraciła swój kompas, a doktrynerzy niszczą właśnie resztki światowego porządku" - kontynuuje Stuermer, autor licznych prac historycznych o powojennej polityce Niemiec i Rosji.

Dni Pax Americana policzone

Dni obejmującej cały świat Pax Americana są policzone - stwierdza komentator. Jego zdaniem Ameryka cierpi na nadmierne rozszerzenie - chorobę, której ofiarą padł Związek Sowiecki.

Obecne interregnum jest dla Kremla okazją do odzyskania utraconej wielkości - spekuluje Stuermer. Celem Rosji jest jego zdaniem uzyskanie weta we wszystkich kwestiach dotyczących Europy, które carowie wywalczyli sobie na Kongresie Wiedeńskim i do którego ponownie, choć w innej formie dążyli po rewolucji październikowej.

Nie tylko Ukraina

Chodzi też o lojalność 25 mln etnicznych Rosjan, których Putin chce koniecznie chronić, niezależnie od tego, czy chcą tego, czy nie. "Na pierwszym miejscu jest Ukraina, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia" - wtrąca komentator.

Stuermer przypomina skierowane pod adresem Waszyngtonu hasło sformułowane kilka lat temu podczas spotkania klubu Wałdai w Soczu: "Nowy ład albo brak ładu". "Szansa na powstanie neorosyjskiej dominacji w Europie wzrastają tym bardziej, im bardziej Waszyngton wycofuje się" - czytamy w "Die Welt". "Przyroda i władza nie znoszą pustki" - dodaje Stuermer.

Nowe ambicja Rosji

Jak podkreśla, nieobliczalność Trumpa zachęca Putina do przejęcia roli "siły kształtującej" w Europie. "Podczas zimnej wojny Ameryka nie pozwoliła na to, by Związek Sowiecki ustalał prawa dla Europy. W trakcie nowej roszady jest to znów do pomyślenia" - pisze Stuermer.

Niemiecki historyk zwraca uwagę na niedawną wypowiedź doradcy Putina, Siergieja Karaganowa, który mówił o "wielkiej Euroazji" od Szanghaju do Lizbony, z Rosją jako decydującą siłą w euroazjatyckim centrum. "Im bardziej Waszyngton sam się demontuje, tym bardziej Rosja chce być światowym mocarstwem" - stwierdza w konkluzji Michael Stuermer.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''