Groźne rakiety znów w Europie? Ważny traktat rozbrojeniowy trzeszczy w szwach

Rosja oficjalnie zawiesiła stosowanie traktatu rozbrojeniowego INF dzień po takiej samej decyzji USA. Szanse na uratowanie INF, który doprowadził do wyeliminowania z Europy całej kategorii groźnych rakiet pośredniego zasięgu, są małe. Do tego wszystkiego rośnie też ryzyko wygaśnięcia traktatu New START o zbrojeniach strategicznych.

Europejscy sojusznicy z NATO (przy szczególnie silnym zaangażowaniu kanclerz Angeli Merkel) na szczycie G20 w Buenos Aires jesienią 2018 r. uzyskali od prezydenta Donalda Trumpa dwa miesiące zwłoki z decyzjami co do amerykańsko-rosyjskiego traktatu INF. Jednak Moskwa w ciągu tych dwóch ostatnich miesięcy nie zrobiła nic, by powrócić do wypełniania zobowiązań INF. Dlatego Waszyngton w piątek (1.02.2019) ogłosił formalne zawieszenie stosowania układu INF, a w sobotę (2.02.2019) tym samym odpowiedziała Rosja.

- Nasze reakcje w sprawie INF będą lustrzanym odbiciem. Amerykańscy partnerzy zapowiedzieli, że zawieszają swój udział w traktacie, a zatem i my zawieszamy. Ogłosili, że będą się angażować w prace badawczo-rozwojowe nad bronią zakazaną przez INF, a więc my zrobimy to samo - powiedział w sobotę prezydent Władimir Putin. Jednocześnie przekonywał, że Rosja nie będzie rozmieszczać w Europie nowych rodzajów broni objętych dotąd zakazem INF, o ile nie zrobią tego Stany Zjednoczone. To sugestia, że nowe rosyjskie rakiety byłyby rozwijane w nieeuropejskiej części Rosji, gdyby - to ogromne zastrzeżenie - Moskwa okazała się słowna.

W czasach zimnej wojny Zachód odpowiedział na rozwój radzieckich pocisków średniego zasięgu (z głowicami nuklearnymi) m.in. za pomocą rozmieszczania amerykańskich pershingów w RFN. Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow podpisali w 1987 r. traktat INF (o likwidacji pocisków balistycznych i rakietowych średniego zasięgu od 500 do 5,5 tys. km), co stało się jednym z kluczowych kroków ku zakończeniu wyścigu zbrojeń. Do 1991 r. zniszczono 2700 radzieckich i amerykańskich pocisków w ramach realizacji INF, ale Moskwa już przed dekadą zaczęła go krytykować jako "układ przestarzały".

Stany Zjednoczone po raz pierwszy publicznie oskarżyły Rosję o łamanie INF w 2014 r. Zdaniem zachodnich ekspertów Amerykanie najpierw wykryli instalacje łamiące traktat na Uralu i niedaleko Morza Kaspijskiego. A w grudniu 2018 r. to oskarżenie wobec Rosji powtórzyło NATO we wspólnej deklaracji przedstawicieli wszystkich krajów Sojuszu. Piątkowa decyzja o zawieszeniu stosowania się do INF przez USA wywołuje ogromne obawy co do "nowego wyścigu zbrojeń" m.in. w Niemczech, ale pomimo to ten krok Ameryki także został wczoraj w piątek (1.02.2019) jednomyślnie poparty w oświadczeniu Rady Północnoatlantyckiej, czyli przedstawicieli wszystkich krajów Sojuszu.

Niemcy nie porzucają ratowania INF

Formalne i ostateczne zerwanie INF musi być poprzedzone 6-miesięczynym okresem ostrzegawczym, który zaczął się 2 lutego. Jeśli Rosjanie nie zniszczą broni niezgodnej z wymogami INF, to traktat ten trafi do archiwów. - Przystąpimy do rozwijania naszych wariantów odpowiedzi militarnej, by we współpracy z NATO i innymi sojusznikami zapobiec zdobyciu przez Rosję przewagi w bezprawny sposób - zadeklarował prezydent Donald Trump.

M.in. niemiecka dyplomacja wciąż nie porzuca nadziei na rokowania ostatniej szansy w sprawie INF (np. w ramach konferencji rozbrojeniowej w Berlinie), ale wśród naszych rozmówców w brukselskiej kwaterze NATO dominuje przekonanie, że ratowanie INF ma niewielkie szanse. - Wydaje się, że Rosjanie zaczęli już sami dążyć do pogrzebania INF. I obserwują czy i jak podzieli to Zachód co do sposobu odpowiedzi na działania Moskwy- mówi jeden z zachodnich dyplomatów.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg zapewniał w piątek, że Sojusz obecnie nie ma planów rozmieszczania nowych rakiet atomowych w Europie. A zdaniem wielu brukselskich ekspertów Amerykanie obecnie rozważają, by po spodziewanym końcu INF rozmieszczać w Europie rakiety o zasięgu zakazanym teraz przez traktat INF, ale jednak bez głowic nuklearnych. Ale co będzie po kilku, kilkunastu latach?

Fatalny prognostyk dla układu New START

Sprawa końca INF szczególnie dotyka Niemcy, bo są one kluczowe dla obecności militarnej USA w Europie. Berlin obawia się zatem nacisków USA na rozmieszczenie nowych systemów rakietowych i zwiększenia lub modernizacji taktycznej broni jądrowej rozlokowanej w Niemczech. 

Upadek INF to fatalny prognostyk dla amerykańsko-rosyjskiego układu New START z 2010 r., który wygasa w lutym 2021 r. Moskwa i Waszyngton zobowiązały się w nim do redukcji głowic nuklearnych rozmieszczonych w pociskach międzykontynentalnych. Obie strony wciąż nie podjęły poważnych rozmów o przedłużeniu tego traktatu, a napięcia wokół INF tylko to utrudniają. Tymczasem zakończenie New START pozostawiłoby świat - po raz pierwszy od lat 70. - bez żadnego solidnego waszyngtońsko-moskiewskiego systemu kontroli zbrojeń atomowych.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Więcej o: