Pułapka home office. Biuro w domu nie wszystkim służy jednakowo

Można by przypuszczać że praca w domowym biurze, a nie w miejscu pracy, to czysta korzyść dla wszystkich. Jest jednak różnica, czy home office robi mężczyzna czy kobieta.

Nie trzeba dojeżdżać do pracy, można dowolnie rozkładać sobie zadania, nikt nie rozpraszała koncentracji pogaduszkami - zalet systemu home office zdaje się być bardzo wiele. I to nie tylko dla pracowników, ale też i pracodawców - wynika z pracy badawczej na zlecenie związkowej fundacji im Boecklera.

Okazuje się, że zarówno mężczyźni jak i kobiety postępują podobnie, realizując ten model, tzn. pracują dużo więcej i robią nadgodziny. Lecz w jednym ważnym punkcie zanika zbieżność w zachowaniu obydwu płci. Kobiety wykorzystują wolny czas, by więcej zajmować się dziećmi, mężczyźni myślą bardziej o robieniu kariery.

W ocenie Niemieckiego Instytutu Badań Ekonomicznych (DIW) 40 proc. udzi zatrudnionych w RFN mogłoby pracować z domu, ale faktycznie taki model realizuje tylko 12 proc. pracowników i to jedynie okazjonalnie.

Na podstawie 30 tys. wywiadów dla socjoekonomicznego panelu badaczka pracy Yvonne Lott stwierdziła wyraźne różnice między mężczyznami i kobietami.

Tradycyjne role nie do wytrzebienia

Kobiety będące matkami w swoim tygodniu pracy inwestują prawie 3 godz. więcej w opiekę nad dziećmi, kiedy mają biuro w domu - jak stwierdziła w analizie opublikowanej w ubiegły wtorek (5.03.2019).

Kobiety poświęcają przeciętnie tygodniowo 21 godz. na opiekę nad dziećmi. Mężczyźni będący ojcami opiekują się swoimi pociechami przez niecałe 13 godz. tygodniowo i czas ten nie wydłuża się bynajmniej, kiedy pracują w domu. W modelu home office mężczyźni robią przeciętnie cztery nadgodziny tygodniowo, a kobiety będące matkami pracują około godziny dłużej - zaznacza badaczka.

Kobiety i mężczyźni wykorzystują więc dodatkowy wolny czas do różnych celów, wynikających z tradycyjnych ról i wciąż jeszcze nierównego rozdziału tzw. pracy opiekuńczej.

Niemieckie ministerstwo pracy uważa także te badania za potwierdzenie swoich planów, by jeszcze w bieżącym roku przygotować ustawę regulującą pracę z domu. - Badanie to podkreśla, że potrzebne są niezawodne ramy prawne do realizacji tego modelu pracy - podkreślił sekretarz stanu Bjoern Boehning.

dpa/ma

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Więcej o:
Komentarze (19)
Pułapka home office. Biuro w domu nie wszystkim służy jednakowo
Zaloguj się
  • super_benek

    Oceniono 9 razy 9

    W pracy z domu nie chodzi o to, żeby pracować dłużej!!! Chodzi o to, żeby pracownik wykonał swoje obowiązki tak jak w biurze albo lepiej (więcej, bardziej efektywnie, mozr bardziej kreatywnie) i bylbprzede wszystkim bardziej zadowolony z pracy! Nadgodziny nie są miara efektywności pracownika ani słuszności pracy z domu. Badanie z d...py.

  • ikar.ka

    Oceniono 7 razy 7

    To nie medycyna. Każdy człowiek jest inny, ma inną osobowość i inne warunki życia. Jedni chwalą sobie pracę zdalną, bo mogą/potrafią sobie ją dobrze zorganizować. Inni chętnie korzystają w sytuacjach podbramkowych - chore dziecko, w pół godziny babcia nie dojedzie/nie ma babci i nie da się zorganizować opieki zastępczej, a do pracy chorego dziecka nie zabierze; przeziębiony - nie chce zarażać kolegów, pogorszyć stanu przez bieganie po mrozie, ale siły do pracy przy biurku ma itp. Ta grupa może jednak nie chcieć pracować w domu na co dzień, bo w domu dzieciaki/mąż zawraca głowę, wizja potrzebnych prac domowych rozprasza, trudno rozgraniczyć czas pracy od czasu wolnego i zostaje uczucie, że ciągle jest się w biurze, czasem pół biura nagle się w domu ma, trudne zwłaszcza, gdy nie ma się osobnego pokoju-biura w domu. Trzecia grupa z powyższych i innych powodów nie lubi pracować w domu: chce mieć jasne granice, gdzie się kończy praca, a gdzie zaczyna czas wolny, nie chce mieć niepotrzebnych sprzętów w domu, lubi wychodzić do ludzi a nie siedzieć jak odludek w domu lub potrzebuje trochę odpocząc od spraw domowych: w pracy odpoczywa od domu, w domu - od pracy. Każdy jest inny i firmy mogą jedynie zastanawiać się co jest dla nich najważniejsze: chwilowa wydajność na 110% a potem 50% i zmiana pracy, czy zadowolony pracownik, który wydajnie będzie pracował na 99%-105%, ale nie miesiąc a cały rok i do tego będzie chciał wracać codziennie do pracy, będzie mniej na L4 itp. itd. Należy poznać potrzeby pracownika i tak się dogadać, żeby chciał pracować, a nie zajeżdżał się na śmierć. Jak postawi się warunek "nigdy zdalnie", to przy trzeciej porannej gorączce dziecka można stracić pracownika. A mógł te trzy dni przepracować zdalnie i wszyscy byliby happy. Oczywiście mówimy o zawodach, w których jest to możliwe, bo ekspedientka, fryzjerka czy kelnerka raczej nie może. Kucharzowi sanepid może nie pozwolić gotować w domu. Ale sekretarz, księgowy, inny zawód, który pracuje głównie przez telefon i/lub komputer, powinien mieć już nieco większy wybór.

  • 2fat

    Oceniono 9 razy 7

    Home office umozliwia mi korzystanie z domowych sprzętów do fitness. Ćwiczę tyle ile zająłby mi dojazd do pracy czy do klubu fitness które tak sobie lubię.

  • tege

    Oceniono 6 razy 6

    Ciekawe w jaki sposób obliczono liczbę nadgodzin przy pracy z domu. Na podstawie deklaracji? Jeśli tak, to spokojnie można te liczby włożyć między bajki. Pracuję zdalnie i bywa różnie - raz siedzę dłużej chcąc dokończyć tematy, innym razem funduję sobie luźny dzień, kiedy trochę pracuję i np. załatwiam jakieś prywatne sprawy w mieście. Rzeczywisty czas pracy trudno oszacować ale i tak liczy się tylko to, czy zadania są zrealizowane na czas i czy jakość pracy jest wysoka. Nie zamierzam już wracać do pracy biurowej. Owszem, czasem spotkania twarzą w twarz mają sens ale zwykle mnóstwo czasu marnuje się na uczestniczenie w spotkaniach, z których niewiele wynika. Do tego pogaduszki, kawka itd. Realny czas efektywnej pracy też w takich warunkach jest trudny do oszacowania i ma na niego wpływ charakter wykonywanej pracy. Znam jednak osoby, którym zwyczajnie przeszkadza praca zdalna, bo wbrew pozorom to nie dla każdego.

  • rafiol

    Oceniono 2 razy 2

    Praca w domu, efektywna, wymaga samodyscypliny. Słowo ze słownika wyrazów obcych dla wielu rodaków.

  • twzelnik

    Oceniono 1 raz 1

    Odnoszę wrażenie, że w artykule zabrakło ...treści.
    Co do przepisów na Home Office, to Polska od dawna ma takie przepisy, które wymagają od pracodawcy, aby przygotował pracownikowi miejsce pracy. Tak, u niego w domu.

    Na szczęście pojawił się wytrych w postaci telepracy "ad hoc", czyli od przypadku do przypadku. I ponoć wtedy te przepisy nie obowiązują.

    W praktyce mogę powiedzieć, że to oczywiście zależy od charakteru pracy, ale jednak telepraca ma wady - jedną z nich jest brak pogaduszek przy kawie. Nieformalnych spotkań i rozmów "o niczym", które jednak pozwalają pracownikowi być na bieżąco z wieloma sprawami.
    Nie jest to problem nie do pokonania, ale jest.
    Na ile istotny? To kwestia firmy, charakteru pracy i indywidualnej oceny.

    Last, but not least: wielu pracowników zdecydowanie woli pracę w biurze, wybiera Home Office wyłącznie gdy ma wizytę przysłowiowego hydraulika.

  • trzybar

    Oceniono 7 razy 1

    "Kobiety będące matkami w swoim tygodniu pracy inwestują prawie 3 godz. więcej w opiekę nad dziećmi, kiedy mają biuro w domu - jak stwierdziła w analizie opublikowanej w ubiegły wtorek."

    OK i to są fakty.

    "Kobiety i mężczyźni wykorzystują więc dodatkowy wolny czas do różnych celów, wynikających z tradycyjnych ról i wciąż jeszcze nierównego rozdziału tzw. pracy opiekuńczej."

    O, a to już jest opinia. A co jeśli kobiety są biologicznie a nie kulturowo zdeterminowane do tego, że bardziej od pracy interesują ich ludzie? A co jeśli większość kobiet osiąga większe zadowolenie/szczęście, zajmując się więcej rodziną a nie pracą? Przypominam, że jednodniowe dziewczynki, bez wchodzenia w żadne tradycyjne role, są bardziej zainteresowane ludźmi niż rzeczami, odwrotnie niż 1-dniowi chłopcy.

  • lenny102

    0

    Mam tableta duzego, spory telefon, pomontowalem wszedzie maile i jestem caly czas "pod pradem".Nawet nie wiem, ze caly czas pracuje!:)W biurze jestem gosciem.

  • westlondon

    Oceniono 2 razy 0

    Czyli ludzie, mimo staran rzadow, jednakzachowuja zdrowy rozsadek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX