Niemiecka prasa: Dobra passa gospodarcza w Europie Środkowo-Wschodniej skończyła się

Europa Środkowo-Wschodniej była gospodarczym prymusem, ale obecnie grozi jej zadyszka. Przyczyną są kryzys w UE i Chinach, korupcja oraz demograficzna zapaść - pisze w poniedziałek "FAZ".

"Bal dobiegł końca, zaczęły się schody" - powiedział, oceniając sytuację gospodarczą Europy Wschodniej, ekonomista Richard Grieveson z Wiedeńskiego Instytutu Międzynarodowych Porównań Gospodarczych (WIIW). Jak zaznaczył, w minionych latach cały region rozwijał się bardzo dynamicznie, a solidny wzrost gospodarczy utrzyma się zapewne także w 2019 roku. Prognoza na przyszłość jest jednak, według Grievesona i jego kolegów, pesymistyczna.

Przyczyny problemów

Wśród przyczyn nadciągającego kryzysu ekonomiści z WIIW wymieniają słaby stopień automatyzacji, słabość instytucji politycznych, korupcję i wzrastające tendencje autorytarne oraz spadek liczby ludności.

"Wskutek migracji i niskiej stopy urodzin, liczba ludności w tych krajach zmniejszyła się na skalę niespotykaną dotychczas w czasach pokojowych" - piszą autorzy raportu.

Demograficzna zapaść

"Ten rozwój wypadków doprowadzi do tego, że do 2045 roku kraje takie jak Rumunia, Polska, Chorwacja czy Bułgaria utracą ponad jedną piątą swojej ludności, co pogłębi istniejący już problem braku siły roboczej" - czytamy w analizie WIIW.

Na brak pracowników narzekają co prawda także firmy w Niemczech i innych krajach zachodnich, ale na Węgrzech, Słowacji czy w Czechach problem ten jest "dwu- lub trzykrotnie bardziej dramatyczny".

"FAZ" przypomina, że wzrost gospodarczy w jedenastu wschodnioeuropejskich krajach wyniósł w 2017 roku 4,8 proc., a w 2018 roku 4,3 proc. Na lata 2019 - 2021 WIIW przewiduje wzrost PKB o 3,2 - 2,9 proc.

Wzrost PKB w strefie euro jest jeszcze wolniejszy - w 2018 roku wyniósł tylko 1,9 proc., a w 2021 roku będzie zapewne nie większy niż 1,4 proc.

Zachodni partnerzy słabi

Słabość najważniejszych partnerów handlowych jest głównym powodem schłodzenia opartych na eksporcie gospodarek wschodnioeuropejskich - uważają ekonomiści z WIIW. Negatywny wpływ ma też wolniejszy wzrost Chin, które są coraz bardziej związane z Europą Wschodnią. Nie bez znaczenia będzie brak fachowców, ograniczony budżet UE, spadający popyt wewnętrzny i problemy z praworządnością.

Ekonomiści z WIIW przewidują, że tempo wzrostu w Polsce spadnie w tym roku z 5,1 do 3,7 proc., a na Węgrzech z 4,9 proc. do 3,3 proc. Najszybszy wzrost przewidywany jest w Albanii, Mołdawii i Kosowie - od 3,8 do 4,1 proc.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''

Więcej o:
Komentarze (120)
Niemiecka prasa: Dobra passa gospodarcza w Europie Wschodniej skończyła się
Zaloguj się
  • zigzaur

    Oceniono 28 razy 26

    Moje spostrzeżenia:
    1. Polska przeżywa okres radosnej konsumpcji na kredyty: wczasy, wypasione samochody, chirurgia plastyczna, rozrywka, urządzanie mieszkań. Ludzie nie inwestują. W Niemczech jeszcze w latach osiemdziesiątych kwoty oszczędności gospodarstw domowych w pieniądzach były tego samego rzędu, co wartość posiadanych nieruchomości i dóbr trwałego użytku.
    2. Pomimo reform, przemian i integracji, Polska pozostaje nadal krajem robotniczo-chłopskim, gdzie większość dochodu przedsiębiorstw pochodzi z pracy fizycznej. Ewentualnie z marży handlowej: przewiezienie towaru, przeładowanie z tira na widlaka i na regał, potem z regału na widlak i dostawczak.
    3. Niektórzy pseudoekonomiści i działacze związkowi wbili sobie do łbów, że rozwój gospodarczy załatwi consulting, holding i leasing oraz że "napłyną nowe technologie". Niestety, nowa technologia powstaje mózgach inżynierów a nie w mięśniach klasy robotniczej. Czas to pojąć.
    4. Spadek dzietności również wynika ze stylu życia. Przeważnie jest tak, że pani po ekonomii rozpoczyna pracę jako excelowa wklepywaczka i około czterdziestki osiąga pozycję kierowniczki. Wtedy myśli o dziecku, choć już ma 2 psy i 2 koty.

  • pocomiwaszekonto

    Oceniono 31 razy 21

    Adrian mówił że mamy wyngiel na dwieści lat, luzik.

  • vito.anstadt

    Oceniono 28 razy 18

    W 2018 roku umarlo w Polsce najwiecej ludzi od II Wojny,Polska jest najszybciej wymierajacym krajem w Unii.Od dwoch lat spada takze znowu srednia dlugosc zycia i tu jestesmy jedynym takim krajem.Smog zabija juz wiecej opsob niz nowotwory od palenia i ta liczba wciaz rosnei.

  • aronia0

    Oceniono 16 razy 16

    Ciekawe, czy najpierw zlikwiduja 500+ czy podniosa wiek przejscia na emeryture? Jedna z tych rzeczy musza zrobic (a moze i dwie). Tylko co z tego, jesli wtedy rzadu pisu juz nie bedzie i z tym balaganem pisowskim bedzie sie meczyl kto inny.

  • kurdupel_zoliborski

    Oceniono 25 razy 11

    Katopolactwo to przed szkoda i po szkodzie glupie, mimo 30 lat od zniszczenia PRLu to niczego sensownego nie stworzono. Oprocz "genialnych" planow rekrystianizacji jewropy, to jest tu tylko: pazerny i zboczony kler, kaczystowski pisuar no i wyjatkowo ciemny i glupi suweren i coraz glupszy rzad jarozbawa.

  • hrkukus

    Oceniono 21 razy 9

    Dobierzemy z Chińczyków i Hindusów i będzie. Tylko te pasożyty i biała rasa, przedmurze, święta wiara, wyklęci, suweren. TVP jakoś to wytłumaczy.

  • giles

    Oceniono 11 razy 7

    FAZ powoluje sie na ekonomiste z renomowanego WIIW i tlumaczy konkretnie przyczyny dlaczego " bal ma dobiec konca". tak wyglada merytoryczne dziennikarstwo na wysokim poziomie. mozna sie z wywodami dziennikarza FAZ nie zgadzac, ale warto miec przy tym sensowne argumenty. niestety, wiekszosc komentarzy w tym miejscu to jakas gigantyczna intelektualna sraczka.

  • bopaw1957

    Oceniono 10 razy 6

    Tak :-) ,
    absolwenci +500 ucieknom z tego kaczo - bolszewickiego klerykalizmu. Nikt nie będzie chciał wegetować w takiej Polsce .
    Amen

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX