Wyniki wyborów do europarlamentu. FAZ o delikatnej misji Donalda Tuska

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" zajmuje się szefem Rady Europejskiej i jego "delikatną misją" przygotowania kandydatur na czołowe stanowiska europejskie.

Kadencja szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska upływa dopiero 1 grudnia. Jednak jego krytycy, których jest pod dostatkiem nie tylko w jego własnym kraju, od jakiegoś czasu zarzucają mu, że nie do końca zajmuje się kwestiami europejskimi - pisze publicysta Michael Stabenow w "FAZ". Jego zdaniem Tusk planuje swój powrót na scenę polityczną w Warszawie i świadomie podsyca ambicje kandydowania w wyborach prezydenckich w maju 2020. Bo jak ostatnio zaznaczył, "nie zamierza w przyszłości siedzieć tylko przed telewizorem i kopać piłkę z wnukami".

Pakiet kandydatów

Wg "FAZ" uwagę Tuska zajmie jednak teraz całkowicie urząd w Brukseli, gdyż "obok utrzymującego się sporu o brexit, Tusk ma jeszcze inną, równie delikatną misję do spełnienia". Jak pisze dziennik z Frankfurtu "Polak musi przygotować pakiet kandydatów na najważniejsze urzędy UE". Chodzi o następcę odchodzącego w październiku szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera, o następcę samego Tuska, szefowej unijnej dyplomacji oraz prezesa Europejskiego Banku Centralnego.

"FAZ" podkreśla, że Tusk był pierwszym politykiem z Europy Środkowej i Wschodniej, który otrzymał jeden z tych urzędów i "zna system koordynujący wyszukiwanie kandydatów". Brane są pod uwagę zarówno polityczny i geograficzny rodowód, dotychczasowy staż państwa w UE oraz uwzględnia się także odpowiednio kobiety jako kandydatki.

Trudne zadanie

Wg "FAZ" Tusk sonduje dyskretnie od jakiegoś czasu sytuację i nawet kilka dni temu rozmawiał z Angelą Merkel. Dziennik zaznacza jednocześnie, że w przypadku następcy Junckera decyzja nie leży wyłącznie w gestii szefów państw. W myśl traktatu UE mają oni prawo do wysuwania kandydatów, ale muszą uwzględnić także wyniki wyborów do PE. Gdyż szef Komisji Europejskiej wybierany będzie przez 751 europosłów - wskazuje "FAZ". I większość podobnie jak w 2014 r. będzie mogła zadecydować czy wytypowany główny kandydat otrzyma poparcie. Szefowie rządów i państw oświadczyli jednak w lutym 2018, że nie będzie "żadnego automatyzmu". "Poza tym prezydent Emmanuel Macron oraz niektórzy liberalni szefowie rządów sprzeciwili się modelowi wysuwania głównych kandydatów" - pisze "FAZ"" I to zdaniem dziennika utrudnia zadanie Tuskowi. Zaplanowane na wtorkowy wieczór (28.05.2019) spotkanie szefów rządów i państw UE w Brukseli powinien on potraktować przede wszystkim jako okazję do zapoznania się z opiniami ? uważa "FAZ".

Tusk zabiega o to, by decyzje dot. kandydatów zapadły do końca czerwca. Już na nieformalnym szczycie w Sybinie w Rumunii - przypomina "FAZ" - Tusk udzielił wskazówek co do dalszych działań. Przypomniał o możliwości podejmowania decyzji większością głosów oraz wymienił dwóch czołowych kandydatów: chadeka Manfreda Webera (CSU) z EPL oraz holenderskiego socjaldemokratę Fransa Timmermannsa. Tusk nie wymienił jednak jako czołowej kandydatki faworyzowanej przez liberałów duńskiej eurokomisarz Margarethe Vestager - konstatuje "FAZ".

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

Więcej o: