Odtwarzacze plików wideo

Wybór najlepszego odtwarzacza wideo wbrew pozorom jest bardzo ważny. Edycja filmów to nie tylko program do obróbki wideo, ale także oglądanie wyników całej pracy, za pomocą zwykłego odtwarzacza wideo, a nie edytora. Warto więc, abyś oglądał swoje produkcje takim odtwarzaczem, który najlepiej odda efekty Twojej pracy.
Podstawowym kryterium dobrego odtwarzacza jest to, czy oglądając plik wideo widzisz wszystkie jego klatki. Wprawdzie brak dwóch lub trzech klatek na sekundę nie przeszkodzi ludzkiemu oku w płynnym przetwarzaniu obrazu, jednak spowoduje, że część Twojej pracy po prostu nie zostanie nigdy przez nikogo zauważona.

 

W czasach taśm filmowych edycja wideo z lupą w ręku (dosłownie!) pozwalała na dokładne przecięcie filmu, którego producent wiedział dokładnie ile i jakie klatki umieszcza w swoim klipie. Dzisiaj zaawansowane funkcje edytorskie w oprogramowaniu wideo, mnogość opcji, zalew informacji oraz złożoność niektórych operacji powodują, że paradoksalnie, mimo lepszych narzędzi, skrojenie filmu na miarę jest znacznie trudniejsze.

 

Jeśli film nie odtwarza się w danym odtwarzaczu, nie oznacza to, że nie odtworzy się w innym. Przyczyną takiego zachowania może być fakt, że jeden odtwarzacz ma kodek potrzebny do dekompresji Twojego nagrania, a drugi odtwarzacz go nie ma.

 

Na przykład Windows Movie Maker 1.0 działający w Windows XP i Me odtwarzał wszystkie klatki. Wersja 2.0 tego programu nie jest już tak dokładna i dla większej płynności obrazu pomija niektóre klatki, czyniąc naprawdę trudnym dokonanie chirurgicznych cięć niechcianych scen. Uznane edytory półprofesjonalne, jak Pinnacle Studio 11 czy VirtualDub odtwarzają każdą pojedynczą klatkę.