Grecja, Ukraina czy Polska. W poprzednim stuleciu bankrutowało kilkadziesiąt krajów

W ostatnich kilkudziesięciu latach zbankrutowało wiele spośród najsilniejszych krajów świata. Niemcy, Włochy, Chiny czy Japonia ogłosiły upadłość przynajmniej raz w poprzednim stuleciu. Polska bankrutowała ostatnio 35 lat temu. Są też kraje, które upadają regularnie, co kilka lat.
VENEZUELA-POLITICS/ VENEZUELA-POLITICS/ CARLOS GARCIA RAWLINS / REUTERS

Bankructwo

Zdarza się, że państwo traci dotychczasowy poziom dochodów (np. tanieje ropa naftowa) lub znacznie zwiększa poziom wydatków (związanych np. z działaniami wojennymi). Po pewnym czasie zadłużenie kraju jest tak duże, że nie jest on w stanie spłacić zaciągniętych długów.

Często kraj taki nie może już liczyć na kolejną pomoc finansową z zagranicy, a drukowanie ogromnych ilości gotówki powoduje olbrzymią inflację. Ceny rosną w zastraszającym tempie. Mieszkańcy, aby kupić podstawowe produkty, chodzą do sklepów (które i tak są praktycznie puste) z torbami gotówki. Państwo nie ma pieniędzy na jakiekolwiek wydatki.

VENEZUELA-POLITICS/ VENEZUELA-POLITICS/ MARCO BELLO / REUTERS / REUTERS

Wenezuela (ostatnio w 2004 r.)

Zaczniemy od Wenezueli. Jest ona jednym z najczęściej bankrutujących krajów świata. Od 1826 roku niewypłacalna była już 11 razy. Ten południowoamerykański kraj bankrutuje średnio co 18,5 roku. Ostatnio stało się w 2004 roku. Na dodatek od pewnego czasu sytuacja jest tam bardzo poważna. Szaleje ogromna inflacja, a w sklepach brakuje jedzenia.

Nie tylko Polacy popierają Ukrainę Nie tylko Polacy popierają Ukrainę Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl

Grecja (ostatnio w 2015 r.)

Greckie kłopoty zaczęły się w 2009 roku. Po miliardach euro utopionych przez Unię Europejską w pożyczkach dla Grecji kraj ten bankrutował w 2012 roku. Potem w połowie 2015 roku Grecja nie spłaciła jednej z rat pożyczki (1,6 mld dolarów) i nie dostała kolejnej pomocy finansowej od Międzynarodowego Funduszu Walutowego, przez co znów stała się niewypłacalna. Przed 2012 r. Grecja bankrutowała jeszcze pięć razy. Cztery razy w XIX wieku i raz w poprzednim stuleciu (w 1932 r.).

Kwiaty w narodowych barwach Ukrainy, symbol poparcia dla narodu ukraińskiego Kwiaty w narodowych barwach Ukrainy, symbol poparcia dla narodu ukraińskiego Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Wyborcza.pl

Ukraina (ostatnio w 2015 r.)

W 2013 roku zaczęły się manifestacje w Kijowie, a w lutym następnego roku ustąpił prezydent Wiktor Janukowycz. W 2014 roku Rosja zaanektowała Krym. Od kwietnia Ukraina zmagała się także z wojną na wschodnich terenach państwa. Ukraina miała ogromne długi, a jednocześnie starała się o pomoc z MFW. Fundusz uznał, że kraj nie da rady spłacać starych długów i nowej pożyczki, więc zażądał, aby Ukraina dogadała się z wierzycielami i de facto zbankrutowała, co też stało się we wrześniu 2015. Wcześniej Ukraina była bankrutem w latach 1998-2000.

Stan wojenny Stan wojenny Fot: J. Żołnierkiewicz / domena publiczna

Polska (ostatnio w 1981 r.)

W kłopoty finansowe Polska wpadła trzy razy - w 1936, 1940 i 1981 roku. Najciekawszy wydaje się kryzys lat 80-tych. Komunistyczna Polska w latach 70-tych zaciągnęła ogromne pożyczki, za które sprowadziła do Polski wiele towarów z Zachodu. Edward Gierek przeprowadził w PRL-u wiele inwestycji, a PKB Polski przez pewien czas rosło. Na przełomie lat 70-tych i 80-tych oprocentowanie pożyczek z USA znacząco wzrosło.

Szybko okazało się, że Polska Ludowa nie ma wystarczająco dużo dolarów z eksportu, aby móc spłacać raty znacznie wyższe niż kilka lat wcześniej. Długi przestano spłacać latem 1981. Jak twierdziła ówczesna władza, to właśnie z powodu pogarszającej się sytuacji gospodarczej kraju wprowadzono stan wojenny. Ostatecznie na początku lat 90-tych, już w czasach III RP, udało się umorzyć połowę długu.

Rosja (ostatnio w 1998 r.)

W 1991 rozpadł się Związek Radziecki. Wszystkie jego długi odziedziczyła Rosja. Kraj w pierwszej połowie lat 90-tych był w recesji, gospodarkę i wpływy podatkowe dodatkowo niszczyła korupcja. Od 1991 do 1996 inflacja w kraju przekraczała 100 procent. W 1998 doszedł do tego poważny spadek cen ropy naftowej i bardzo duży odpływ kapitału z Rosji. W efekcie rząd rosyjski został zmuszony do dewaluacji rubla i zaprzestania obsługiwania swoich długów. Wydarzenie miało swoje konsekwencje polityczne: był to faktyczny koniec władzy Borysa Jelcyna, rok później na rosyjskiej scenie pojawił się Władimir Putin.