Ciężarówki na prąd jeżdżą już po Szwecji. Powstała pierwsza elektryczna autostrada na świecie

Szwedzi chcą uwolnić się od paliw kopalnych. Testują pierwszą na świecie autostradę, nad którą zamontowano sieć trakcyjną, która dostarcza TIR-om energii elektrycznej w sposób podobny jak w przypadku trolejbusów. To nie tylko duża oszczędność paliwa, ale i zmniejszenie emisji spalin.
Elektryczna ciężarówka Scania Elektryczna ciężarówka Scania TOBIAS OHLS / materiały prasowe Scania

Ciężarówki na baterie są passe

Tesla - producent elektrycznych samochodów inwestuje miliony (a nawet miliardy) dolarów w rozwój pojazdów zasilanych z baterii litowo-jonowych. Obecnie nie skupia się już tylko na samochodach osobowych. Planuje stworzenie ciężarówek napędzanych energią z baterii.

Jednak - jak na razie - ciężarówki elektryczne zupełnie się nie sprawdzają głównie ze względu na bardzo mały zasięg (ok. 100 km) i ogromną wagę akumulatorów.

Elektryczna ciężarówka Scania Elektryczna ciężarówka Scania TOBIAS OHLS / materiały prasowe Scania

Na prąd bez baterii

Szwedzi podeszli do tematu z zupełnie innej strony. Według nich nie ma sensu, aby TIR-y woziły ze sobą akumulatory. Wykorzystali system znany z sieci trolejbusowej do zasilenia ciężarówek na trasach po których poruszają się najczęściej. Pozbyli się dzięki temu problemu ciężkich baterii.

Elektryczna ciężarówka Scania Elektryczna ciężarówka Scania TOBIAS OHLS / materiały prasowe Scania

Elektryczna autostrada

Firmy Siemens i Scania nad jedną z autostrad niedaleko Sztokholmu zamontowały sieć trakcyjną. Przejeżdżające tamtędy ciężarówki mogą wyłączyć silniki spalinowe i przejechać testowy odcinek autostrady wyłącznie przy użyciu silnika elektrycznego, pobierając prąd z sieci za pośrednictwem pantografów. Rozpędzą się w ten sposób do 90 km/h i nie zużyją przy tym ani kropli paliwa.

Elektryczna ciężarówka Scania Elektryczna ciężarówka Scania TOBIAS OHLS / materiały prasowe Scania

Poza autostradą paliwo

Po zjechaniu z autostrady TIR-y chowają pantografy i z powrotem uruchamiają silniki Diesla, przy pomocy których dojeżdżają do konkretnego miejsca. Nie jest to może całkowite odcięcie się od energii pobieranej z paliw kopalnych. Stanowi jednak dobry początek do elektrycznej rewolucji w Szwecji, która do 2030 roku planuje całkowicie uniezależnić się od ropy. Obecnie w Szwecji ponad połowę energii elektrycznej wytwarza się w hydroelektrowniach, a 1/3 w elektrowniach atomowych.

Elektryczna ciężarówka Scania Elektryczna ciężarówka Scania TOBIAS OHLS / materiały prasowe Scania

Testowe ciężarówki

Testowe ciężarówki to modele Scania G 360 o wadze 9 ton. Ich elektryczny motor ma 130 kW mocy i 1050 Nm momentu obrotowego. Posiadają także zapas energii zmagazynowany w niewielkich bateriach o pojemności 5 kWh, wystarczający na 3 kilometry jazdy poza e-autostradą. Napięcie, które ciężarówki pobierają z sieci elektrycznej to 700 V.

Elektryczna ciężarówka Scania Elektryczna ciężarówka Scania TOBIAS OHLS / materiały prasowe Scania

Nie tylko w Szwecji

Niestety, jak na razie testowy odcinek ma jedynie około dwóch kilometrów i przez następne dwa lata będą testowane tam jedynie dwie ciężarówki. Co ważne, Szwedzi nie są osamotnieni w swojej walce o ekologiczny transport TIR-ami. Podobne rozwiązania planują wprowadzić Niemcy i USA, gdzie między portami morskimi w Los Angeles i Long Beach ma miejsce około 35 tys. przejazdów dziennie.

Więcej o: