Masz biznes? Seriale są ostatnią rzeczą, o której myślisz w ogonku w skarbówce, ale... Te cię zainspirują

Myślisz, że oglądanie seriali to strata czasu, która nic nie wnosi do życia biznesmena? Mylisz się - z seriali można się sporo nauczyć. Nie tylko z Gry o Tron. Pomimo niesamowitego rozkwitu seriali, wiele osób wciąż sądzi, że ich oglądanie to strata czasu. Faktycznie, jeżeli odniesiemy to głównie do polskich produkcji adresowanych do mniej wymagającego widza, to można mieć trochę racji. Jednak, gdy przyjrzymy się hitom zza oceanu, to można znaleźć wiele sugestii, jak prowadzić biznes.
"Furio Giunta już nie musi zabijać na zlecenie, bo właśnie dorobił się milionów" - żartowały niedawno zagraniczne portale. Chodziło oczywiście o aktora Federico Castelluccio, który w "Rodzinie Soprano" wcielał się w jedną z najbardziej charakterystycznych postaci. Zafascynowany europejską sztuką barokową aktor odkrył w małej galerii we Frankfurcie obraz z XVII wieku, którego wartość szacuje się na ok. 25-30 milionów złotych. To był interes życia - tak jak udział w jednym z kultowych, współczesnych seriali, który zapewnił mu sławę. Od zakończenia "Rodziny Soprano" minęło 7 lat. Nie ma już z nami głównego bohatera serii, a losy reszty obsady potoczyły się różnie. Zobaczcie, jak dziś wyglądają bohaterowie popularnego serialu. mat. prasowe

Rodzina Soprano

Warto, na przykład, zwrócić uwagę na klasykę, o której słyszał każdy, czyli na "Rodzinę Soprano". Co ma mafia do biznesu? Cóż, prowadzący legalne biznesy przedsiębiorcy, co prawda, nie strzelają do konkurentów z ostrej amunicji, ale Tony Soprano doczekał się książki "Leadership Soprano's Style" czyli, w wolnym tłumaczeniu - "Zarządzanie w stylu Soprano". Okazuje się, że Tony'ego można postrzegać jako wzór empatycznego i efektywnego szefa, który może być wzorcem zarządzania biznesem.

Nie warto jednak brać przykładu dosłownie. Nie chcielibyśmy, aby ulice warszawskiego Mordoru spłynęły krwią.

 

Leadership Soprano's Styleamazon.com

Breaking Bad. Breaking Bad. AMC

Breaking Bad

Kolejny przykład również odnosi się, do raczej mało zgodnej z prawem działalności. Historia nauczyciela chemii, który dowiedziawszy się o śmiertelnej chorobie zmienia swoje życie za pomocą produkcji metaafetaminy może być jednak inspirująca dla biznesmenów. I znów, o ile nie warto brać dosłownie wzorca z Waltera White, o tyle warto przyjrzeć się metodom jego działania i konkurowania na rynku. Wymagającym i mocno konkurencyjnym rynku, z którego łatwo (dosłownie i ostatecznie) wypaść.
Od produkcji wysokiej jakości towaru, poprzez sprzedaż i stosowanie wymaganych przez okoliczności środków do poszerzania zakresu biznesu. To wszystko, po zamknięciu w legalnych ramach, jak najbardziej odnosi się do prowadzenia zwykłej firmy.
I znów, nie bierzcie tego dosłownie za wzór!

Słynna produkcja Netfliksa serial Słynna produkcja Netfliksa serial "House of Cards" materiały prasowe

House of Cards

Podziwiacie Franka Underwooda nienawidząc go równocześnie? Dobrze! To właśnie powód, dla którego warto się przyjrzeć serialowi Netflixa. Zwróćcie uwagę, jak Frank pnie się do góry manipulując ludźmi i wykorzystując okoliczności na swoją korzyść. Następnie nie popełniajcie jego błędów odnośnie traktowania ludzi - szanowanie innych to coś, co Frankowi nie wychodzi najlepiej i stwarza mu wrogów. Tymczasem zarówno pracowników, jak i konkurentów należy traktować z szacunkiem. Szczególnie pracowników i zwłaszcza tych, którzy dużo wiedzą na temat naszej strategii.

Czytaj więcej www.serialowa.pl

Gra o tron Gra o tron Fot. HBO

Gra o Tron

Biznes to też sztuka przechytrzania przeciwnika. Konkurencja myśli, że masz za mało sił na kontrakt, o który konkurujecie? Dobrze, może nie przyłoży się tak dobrze, jakby mogła. Warto uczyć się zwłaszcza od Varysa, który zręcznie manipuluje i rozgrywa wszystkimi i wszystko.

Ale nie trzeba sięgać aż tak głęboko (i nie trzeba wzorować się na krwawych i epickich bitwach). Można też przyjrzeć się warstwie opowieści o przewodzeniu, byciu liderem, czy wykorzystywaniu swojej odmienności (w wypadku "Gry o Tron" wystarczy być bękartem), na swoją korzyść. Walka o Żelazny Tron, to nic innego, jak walka o potęgę. Biznes może się łatwo w tym odnaleźć, skoro każdemu przedsiębiorcy chodzi o zyski, a zyski dają potęgę. Proste, prawda?

Czytaj więcej www.serialowa.pl

Jimmy McGill (Bob Odenkirk) w 'Better Call Saul' Jimmy McGill (Bob Odenkirk) w 'Better Call Saul' Ursula Coyote/AMC

Better Call Saul

Spin-off "Breaking Bad" to nic innego, jak opowieść o prawniku budującym swoją praktykę. Można to potraktować, jako wzorzec determinacji w tworzeniu własnego biznesu. Problematyczne może być jednak dosłowne potraktowanie wzorca. W celu odniesienia sukcesu naprawdę nie warto uciekać się do przestępczych metod.

Jednak, gdy przyjrzymy się, to istotne jest przede wszystkim to, że mamy tu obraz przedsiębiorcy, który nie zamierza się poddawać, póki nie odniesie sukcesu. To akurat dobry wzór - poddając się na pewno tracimy szansę.

Star Trek: Następne pokolenie, Star Trek: The Next Generation Star Trek: Następne pokolenie, Star Trek: The Next Generation Star Trek: Następne pokolenie - fot. Paramount Television

Star Trek: Następne Pokolenie

Zapytacie - co w tym zestawieniu robi serial o podróżach do miejsc, w których nikt jeszcze nie był? W dodatku pełen tak fantastycznych elementów, jak teleportacja czy podróże z prędkością nadświetlną? A czym jest innowacyjny biznes, jak nie wkraczaniem na nieodkryte wcześniej tereny? "Star Trek: Następne Pokolenie" może nauczyć nas otwartości w podchodzeniu do problemów, traktowania każdego z należnym mu szacunkiem czy wykorzystywania dostępnych zasobów do maksimum. Te cechy dobrze charakteryzują odnoszącego sukces biznesmena, który otwiera się na nowe możliwości.

Oprócz tego, możemy się też z serialu nauczyć, jak dużą rolę odgrywa odpowiednio dobrany zespół współpracowników i dobry lider. Załoga Enterprise nie poradziłaby sobie bez Jean-Luca Picarda, ale on nie poradziłby sobie też bez swoich podkomendnych i swojej wiary w ich możliwości.

Czytaj więcej www.serialowa.pl