Copernicus - Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu

.

Dlaczego Mars i łaziki?

Sebastian Meszyński (Copernicus, Uniwersytet Mikołaja Kopernika): Kosmosem interesowałem się od szkoły podstawowej. Sądziłem, że zostanę astronomem. Jednak potem zainteresowania przeniosły się na elektronikę.

W technikum elektronicznym nabrałem wprawy w projektowaniu układów elektronicznych i rozpocząłem przygodę z programowaniem. Możliwość panowania nad komputerem, który wykonuje to, co mu każę, za pomocą programu, pozwoliło mi na odbycie ciekawej przygody na studiach informatycznych o kierunku inżynieria oprogramowania. Teraz, na kierunku fizyka techniczna, niejako pogłębiam tę wiedzę.

Ale dlaczego łaziki?

Z jednej strony to taki konglomerat moich zainteresowań, a z drugiej strony roboty te, prędzej czy później, będą funkcjonowały w kosmosie. Dla mnie i dla moich przyjaciół, z którymi je tworzę roboty, to fajna przygoda, możliwość samorealizacji oraz szansa na ciekawą pracę.

Cała nasza drużyna złożona jest z osób, które są indywidualistami w tym co robią (mamy programistów, specjalistę od sieci komputerowych, elektronika). Można powiedzieć, że jesteśmy samowystarczalni pod względem zaprojektowania i wykonania dowolnego urządzenia elektronicznego, które miałoby sterować mechanizmem poprzez sieć internetową.

Czym Copernicus różni się od rywali?

Robot został zbudowany na potrzeby konkursu URC2011. Ale chcemy, by konstrukcja bazowa robota wykorzystywana została w następnych edycjach konkursu i nie tylko. Łazik posiada sześć kół na niezależnym zawieszeniu, dwa środkowe mogą zostać odkręcone - i mamy robota na czterech kołach.

To, co wyróżnia Copernicusa to zastosowanie materiału typu aluminium oraz wyposażenie go w dodatkowe źródło energii w postaci paneli słonecznych.

Złośliwcy mówią, że jak chmurka zajdzie, to nasz robot stanie. Nieprawda, ponieważ na pokładzie robota mamy zainstalowane dwa akumulatory polimerowo-żelowe, więc energii nam nie zabraknie. Na wyposażeniu robota znajduje się również peryskop - lub jak kto woli głowica wizyjna oraz manipulator. Głowica wizyjna umożliwia zainstalowanie przynajmniej dwóch kamer, aparatu, dalmierza oraz innych urządzeń potrzebnych do sprawnego poruszania się w terenie. Manipulator posiada trzy stopnie swobody (czyli punkty, w których ramię może się zginać) oraz możliwość ruchu chwytnego.

Jak się konstruuje łazika na Marsa?

Proces budowy robota zaczyna się od zużycia kilku kartek papieru w celu uchwycenia zarysu kształtu. Później, aby dbać o przyrodę, przenosimy projektowanie do komputera. Jest to potężne narzędzie pracy, umożliwiające wizualizację bryły robota na każdym etapie projektu.

W międzyczasie trwają ustalenia nad elementami elektroniki sterującej, sposobem sterowania, materiałami, z których zostanie zbudowany robot. Następnie dochodzą ograniczenia w postaci budżetu oraz możliwości wykonania podzespołów na warsztacie.

Proces budowy rozpoczął się w październiku i trwał do maja, jednak pierwsze luźne rozmowy o cechach naszego robota pojawiły się już w wakacje

Najprzyjemniejszym momentem w budowie robota jest czas, kiedy elementy w postaci podzespołów ożywają w trakcie ich integracji z robotem jako całością. Jest to też najtrudniejszy etap budowy tego rodzaju maszyn - to jest tzw. chwila prawdy, która powie, czy to, co założyliśmy pasuje do siebie i działa tak jak powinno.

Co z łazikiem po zawodach?

Po powrocie z konkursu rozpoczyna się okres odwiedzin różnych imprez związanych z popularyzacją nauki. Ostatnio wraz z Rafałem Zielińskim uczestniczyliśmy w konferencji Polskiego Towarzystwa Informatycznego, gdzie przybliżaliśmy tematykę zawodów oraz zaprezentowaliśmy nasze osiągnięcia. To dobry sposób pozyskania potencjalnych sposorów i nawiązania kontaktów.

Copernicus na pewno będzie stał przy głównym wejściu na wydział fizyki uniwersytetu, jednak ma on również służyć jako platforma do testowania innych rozwiązań o tematyce robotyki mobilnej. Są już zaplanowane próby - sam z niecierpliwością czekam, kiedy będę mógł przetestować własne rozwiązania dotyczące mobilności robota. Mamy też do przetestowania rozwiązania składające się na cały system zdalnego dostępu do robota (sterowanie, odczyt parametrów).

Czy jest szansa, by agencja kosmiczna skorzystała z rozwiązań z łazików w praktyce?

Chcielibyśmy, jednak największe szanse ma opcja "odkrycia talentu" podczas zawodów. Liczy się tak naprawdę sam udział w, ponieważ możemy zaistnieć w świadomości osób związanych z tego typu projektami jako osoba, grupa, narodowość.

Zobacz także:

Łazik Scorpio - rozmowa z Grzegorzem Hapelem

Łazik Copernicus - rozmowa z Sebastianem Meszyńskim

Więcej o: