Dwie szklanki i dzbanek wody. Ekonomista wyjaśnia dlaczego wyborcze obietnice PiS mogą grozić greckim scenariuszem

Łukasz Kijek
"Piątka Kaczyńskiego" będzie kosztowała rocznie około 40 miliardów złotych, to równowartość dwóch proc. PKB. W dużej mierze nowe obietnice PiS będą musiały zostać sfinansowana poprzez wzrost zadłużenia. - Jak będziemy prowadzić politykę: maksymalne zadłużenie w dobrych czasach, to istnieje ryzyko zmierzania w kierunku scenariusza greckiego - tłumaczy ekonomista Marek Zuber.

W przyszłym roku deficyt sektora finansów publicznych może zbliżyć się nawet do trzech proc. PKB, co przyznał sam premier. - Jeśli pojawi się duże spowolnienie, to może być ryzykowne dla finansów publicznych. Wyobrażam sobie, że za jakiś czas rząd wymyśli nowe podatki, na przykład od nieruchomości, żeby sfinansować dzisiejsze obietnice - mówi ekonomista Marek Zuber.

"Piątka Kaczyńskiego" zakłada między innymi rozszerzenie programu 500 plus na każde dziecko, wypłatę trzynastej emerytury, brak podatku PIT dla pracujących do 26 lat i rozszerzenie sieci połączeń autobusowych.  

Obejrzyj całą rozmowę z Markiem Zuberem.

Zobacz wideo