Restrukturyzacja górnictwa. Co wiemy po ostatnim tygodniu lipca? Jakie są plany?

Restrukturyzacja górnictwa była tematem, który w okresie przedwyborczym przycichł, by w niecały miesiąc po wyborach powrócić, zdaje się, że nawet ze zdwojoną siłą. Co wiemy po burzliwym ostatnim tygodniu lipca?

Zamykanie kopalń PGG: związkowcy zablokowali Sasina

We wtorek związkowcom miał zostać przedstawiony plan naprawczy, którego założenia nieoficjalnie przedostały się do publicznej wiadomości. Zaprezentować miał go minister aktywów państwowych Jacek Sasin, jednak nie doszło do tego. Plan prawdopodobnie zakładał m.in. likwidację kopalni "Wujek" i "Ruda", które w ostatniej dekadzie przyniosły największe straty spółce. Kiedy jednak założenia planu wyciekły do mediów, do planu nikt już nie chciał się przyznać. Dziennikarze obecni na spotkaniach z przedstawicielami MAP wystosowali specjalne oświadczenie w tej sprawie:

Przeciwko zamykaniu kopalń PGG, krytycznie wypowiedziały się związki zawodowe. Jak podawał Onet, rzecznik wicepremiera Karol Manys stwierdził, że plan nie został przedstawiony, bo związkowcy w mediach negatywnie wypowiadali się na temat pomysłów resortu ministerstwa. Manys nie krył, że rząd nagle wycofał się ze swego pomysłu w obawie przed protestami związków zawodowych. Wcześniej szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności" Dominik Kolorz zapowiadał protesty, które porównywał do powstań śląskich.

Wspomniane kopalnie zatrudniają łącznie ok. 7,7 tys. osób. Ich roczne wydobycie to około 5,1 mln ton węgla. Jak czytamy na stronie polskirynekwegla.pl, w czerwcu wszystkie krajowe kopalnie wydobyły w sumie 3,8 mln ton węgla, sprzedały zaś 4 mln ton. Miesiąc wcześniej wydobyły 3,2 mln ton węgla, co było najniższym historycznie wynikiem. 

Górnicy: plany rządu są nie do zaakceptowania

Dla górników plan obniżenia pensji i likwidacji kopalń jest nie do zaakceptowania. Jednak w kuluarach mówi się, że jeśli nie podejmie się ostatecznej decyzji o drastycznych cięciach to PGG grozi upadłość likwidacyjna. Takie nieoficjalne projekty skomentował Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności":

Wariant upadłości to jest czwarte i piąte powstanie śląskie naraz. 

Związki zawodowe nie godzą się na obniżkę pensji

Plan naprawczy PGG proponował także drastyczne zmiany w sposobie wynagradzania górników, na które nie godzą się związki zawodowe. Założenia zawarte w planie mówiły o:

  • zawieszeniu na trzy lata wypłat czternastej pensji
  • uzależnienie 30 proc. wynagrodzeń górników od efektywności pracy.

Realizacja tego programu pochłonęłaby według szacunków blisko 5 mld zł. 1,5 mld zł miałyby kosztować same odprawy socjalne dla pracowników PGG z likwidowanych kopalń.

Co dalej z restrukturyzacją kopalń?

Po wtorkowym spotkaniu minister Sasin zapowiedział powstanie nowego zespołu, który opracuje plan naprawczy dla branży. Jak zapowiedział Mateusz Morawiecki, przez najbliższe 2-3 miesiące rząd będzie konsultować plan z naukowcami, specjalistami oraz związkowcami. Ma on uwzględniać potrzeby pracodawcy, pracowników i związków zawodowych. Minister Sasin zdementował informację, jakoby rząd planował i pracował nad planem wygaszenia polskiego górnictwa do 2036 roku. Nowy plan ma nie zakładać likwidacji kopalń, natomiast w kwestii obniżek pensji nie ma póki co oficjalnych informacji.

Co czeka nas jesienią? Jak mówi Dawid Czopek, ekspert śledzący sytuację związaną z rynkiem surowców, w wywiadzie dla next.gazeta.pl:

Upadku Polskiej Grupy Górniczej nie będzie, to jest kwestia polityczna, ale jak już mówiłem, PGG nie ma miesięcy, ma tygodnie na to, żeby rozwiązać sprawę. Z jednej strony rozumiem odłożenie decyzji do września, natomiast z drugiej, to jest już chyba taki termin dosyć ostateczny. Nie jest to łatwy orzech do zgryzienia, zobaczymy, jak rząd sobie z tym poradzi, ale na pewno dłużej nie można zwlekać.

Wiemy na pewno, że spółki górnicze mają dostać zastrzyk gotówki z tzw. tarczy antykryzysowej. Pomoc z Państwowego Funduszu Rozwoju będzie jednak wymagała zgody Komisji Europejskiej, co może okazać się problematyczne. Świat i UE stawiają na odejście od węgla, przeznaczając na to ogromne środki. Perspektywa ratowania kopalń wyraźnie w ten trend się nie wpisuje. 

Zobacz też: Związkowcy zablokowali Sasina. Oto trzy dowody na to, że PiS i tak nie ma wyjścia i będzie musiał wygaszać węgiel

Zobacz wideo Wiedzieliście o tym?

Zobacz też: Koronawirus na Śląsku. Nagły wzrost zachorowań w kopalni Silesia

Więcej o: