Crew Dragon odłączył się od stacji kosmicznej. Po dwóch miesiącach astronauci wracają na Ziemię

Statek Crew Dragon odłączył się od Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), astronauci mają osiem godzin na sen, a wieczorem czasu polskiego powinni lądować na Ziemi. Kończy się dwumiesięczna misja SpaceX i NASA. Była wyjątkowa pod wieloma względami - m.in. po raz pierwszy od lat astronautów na ISS zabrał amerykański statek kosmiczny.

Statek Crew Dragon odłączył się do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Dwóch astronautów, Doug Harley i Bob Bohnken, powróci dziś na Ziemię po dwumiesięcznym pobycie w przestrzeni kosmicznej. Wodowanie kapsuły zaplanowano na 20.40 naszego czasu.

Zaprezentowane przez amerykańską agencję kosmiczną NASA nagranie pokazuje, jak zbudowany przez firmę SpaceX statek powoli odsuwa się od stacji w mrok kosmosu. Jak wyjaśniła NASA, astronauci spędzą w kosmosie ostatnią, według amerykańskiego czasu, noc. Podczas pożegnania na Stacji Kosmicznej Bob Behnken powiedział, że najtrudniejszą częścią misji było wyniesienie załogi na orbitę, ale najważniejszą będzie jej powrót do domów.

Po odłączeniu się od ISS astronauci mają osiem godzin na sen. W tym czasie statek automatycznie wykona manewr, który ustawi go na kursie do wodowania w Zatoce Meksykańskiej u wybrzeża Florydy.

Przełomowa misja NASA i SpaceX 

Kapsuła ma wodować na Atlantyku u wybrzeży zachodniej Florydy. W tym regionie ma pojawić się huragan Izajasz. Zdaniem NASA, astronauci znajdą się jednak w bezpiecznym miejscu,

Lot statku Crew Dragon, wyniesionego w kosmos przez rakietę Falcon-9, był pierwszą misją amerykańskiego pojazdu kosmicznego od 2011 roku, gdy NASA zakończyła program promu kosmicznego. Był też pierwszą misją na ISS realizowaną przez prywatną, komercyjną firmę w ramach współpracy z NASA. W ostatnich 9 latach amerykańskich astronautów przewoziły na orbitę pojazdy rosyjskie.

Zobacz wideo Tak wyglądało powitanie astronautów z kapsuły Crew Dragon na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej