Koniec show z orkami w roli głównej. Gigant uległ pod naporem obrońców zwierząt

Amerykański park rozrywki SeaWorld uległ pod naporem obrońców zwierząt i przerywa kontrowersyjny program hodowlany orek.

Oznacza to, że orki, które są obecnie w 12 parkach SeaWorld w Stanach Zjednoczonych będą ostatnim pokoleniem tych zwierząt, które będzie bawić gości z całego świata. Klasyczne show będą jednak sukcesywnie znikać, zastąpią je nowe edukacyjne programy skupiające się na obserwowaniu orek w ich siedliskach, badaniu ich stanu zdrowia i promowaniu ochrony zwierząt. Do zmian dojdzie najpierw w parku w San Diego (w przyszłym roku), następnie w San Antonio, a potem - w 2019 r. w Orlando.

Czytaj też: W Pendolino bez głośnych rozmów. Ruszyła sprzedaż biletów do strefy ciszy

- Tak długo, jak żyją, orki pozostaną w naszych parkach - przekazała firma.

- Orki w SeaWorld obejrzało 400 milionów gości, jesteśmy dumni z kształtowania ludzkiego zrozumienia tych zwierząt. Rozumiemy jednak, że społeczeństwo, i postrzeganie orek przez społeczeństwo, zmieniają się, więc SeaWorld też musi się zmienić - skomentował decyzję Joel Manby, prezes SeaWorld Entertainment.

SeaWorld już dziesięć lat temu przestał łapać te ssaki morskie, większość z 29 orek, którymi się opiekują (w tym Takara, która zaszła w ciążę w ubiegłym roku) urodziło się w niewoli.

Akcje Seaworld po publikacji informacji o wycofaniu się z programu hodowlanego orek podrożały o blisko 10 procent. Inwestorzy prawdopodobnie uznali, że teraz firma będzie mieć szansę na poprawę swojego wizerunku, co w przyszłości będzie mogło się przełożyć na większą frekwencję w parkach i tym samym większe zyski.