Złoty najsłabszy od ponad trzech miesięcy. Oczekiwanie na opinię KE szkodzi notowaniom

Złoty zaczął ten tydzień od wyraźnej przeceny, a dziś jeszcze się ona pogłębia. Do euro jest najsłabszy do końca stycznia, do dolara - od początku marca. Według ekonomistów i analityków, na spadki wpływa między innymi krajowa polityka.

We wtorek rano euro przebiło poziom 4,45 zł, dolar amerykański kosztował 3,98 zł. Za franka szwajcarskiego trzeba płacić 4,01 zł.

Notowania EUR/PLNNotowania EUR/PLN Notowania EUR/PLN, źródło: investing.com

Według wielu analityków i ekonomistów, złoty osłabia się przede wszystkim dlatego, że inwestorzy na całym świecie spodziewają się podwyżki stóp procentowych w USA i tam lokują swoje pieniądze. Tak uważa też profesor Marek Belka, prezes NBP.

- Prawdopodobnie w czerwcu podniesione zostaną stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych. W związku z tym kapitał już płynie do Stanów Zjednoczonych z całego świata, a waluty krajów tzw. wschodzących rynków - a my jesteśmy klasyfikowani jako taki - osłabiają się – mówił Belka w TVN24.

Notowania USD/PLNNotowania USD/PLN Notowania USD/PLN, źródło: investing.com

Szef NBP przyznał jednak, że polska polityka także wpływa na notowania złotego. Jego zdaniem, sytuacja wewnętrzna w Polsce jest uważana za bardziej delikatną niż na Węgrzech. Dlatego przecena, nawet jeśli powodują ją czynniki globalne, jest zwykle głębsza na złotym niż na forincie.

Jak podkreślają analitycy, możliwość podwyżek stóp za oceanem może tłumaczyć osłabienie złotego do dolara. Ale już ruch na euro jest najprawdopodobniej związany z sytuacją w kraju, między innymi z oczekiwaniem na opinię Komisji Europejskiej w sprawie praworządności w Polsce. Opinia, którą mieliśmy poznać w poniedziałek, ma zostać ogłoszona dopiero w środę.

Notowania CHF/PLNNotowania CHF/PLN Notowania CHF/PLN, źródło: investing.com

Napięciem na linii polski rząd - Komisja Europejska słabość złotego tłumaczy także brytyjski dziennik ekonomiczny „Financial Times”. W wydaniu internetowym reporter rynkowy gazety pisze, że w tym kwartale złoty stracił już 4,3 proc. do euro i jest najsłabszą walutą Europy Wschodniej oraz trzecią najsłabszą na rynkach wschodzących.

Kilka dni temu pojawił się raport ekonomistów Deutsche Banku, którzy uważają, że polska waluta jest „ekstremalnie tania”, nazwali go nawet „najtańszą na świecie”. Ich zdaniem, nie ma to uzasadnienia w polskiej gospodarce, która ma silne fundamenty i dobre perspektywy przed sobą. Według Deutsche Banku, złoty jest teraz niedowartościowany o około 10 proc.