Najstarszy polski supermarket na łopatkach. Lidl i Biedronka nie dały mu szans

MarcPol, najstarsza sieć supermarketów w Polsce, od początku roku zamknęła 20 sklepów. Spółka stoi nad przepaścią, pozostało jej około 40 placówek.

O tym, jak w ostatnich miesiącach pogarszała się sytuacja MarcPolu świadczą poniższe liczby. W strategii z pierwszej połowy 2015 r. firma deklarowała otwarcie ponad 50 sklepów w niecałe dwa lata. Później właściciele MarcPolu zapowiadali, że w 2016 r. otworzą 17 nowych sklepów. Jeszcze w styczniu tego roku padały deklaracje o co najmniej ośmiu nowych sklepach w 2016 r., ale dziś już wiadomo, że nic z tych planów nie wyjdzie. Według portalu dlahandlu.pl od początku roku MarcPol zamknął już ponad 20 sklepów i zostało mu ich około 40.

Zbyt mocna konkurencja zagraniczna i krajowa

MarcPol to najstarsza sieć supermarketów w kraju, od początku kontrolowana przez rodzinę Mikuśkiewiczów. Od kilku lat spółka nie wytrzymuje dynamicznego rozwoju zagranicznych dyskontów. Sieć działa bowiem przede wszystkim na Mazowszu, w tym Warszawie, a to pole największej ofensywy dyskontów od lat. 

Wiadomo także, że Marcpol nie wytrzymał konkurencji młodszych rywali o polskim pochodzeniu. Założyciele Stokrotki, Piotra i Pawła, Almy, Eko Holdingu i Polomarketu wystartowali wiele lat po nim, ale zdołali go wyprzedzić.

Bałagan w MarcPolu

Coraz wyraźniej widać, że MarcPol zmierza w przepaść. 10 maja sąd zabezpieczył majątek spółki poprzez ustanowienie tymczasowego nadzorcy sądowego. Coraz więcej wierzycieli składa wnioski o upadłość sieci, pracownicy nie wiedzą, kto jest ich szefem, placówki zmieniają właścicieli. Od 5 kwietnia Marek Mikuśkiewicz nie sprawuje już kontroli nad MarcPolem. 60 proc. akcji przeszło w ręce spółki KT System, której wspólnikami są dwaj warszawscy radcy prawni.

Więcej o: