Te koszyki sklepowe w Carrefourze to zupełne zaskoczenie. Myślicie, że się przyjmą?

Carrefour testuje inteligentne koszyki na zakupy. Są wyposażone w technologię LED i wykorzystują geolokalizację.

Coraz częściej wydaje nam się, że jesteśmy już w centrum nowoczesnego świata i nowinki - nie tak jak kiedyś - trafiają do nas niemal w pierwszej kolejności. Szybko mamy premiery filmowe, premiery telefonów i samochodów, Netfliksa nawet mamy i Ubera. Są jednak takie dziedziny, w których sporo jeszcze wody w Wiśle upłynie nim będziemy nadążać za trendami.

Oto dowód: u progu wiosny żyliśmy w Polsce małą - dosłownie i w przenośni - rewolucją w handlu. Nagle bowiem zakupy w Lidlu stały znacznie wygodniejsze. Sieć wprowadziła rozwiązanie znane z Biedronki, czyli małe koszyki o pojemności 40 litrów z kółkami i wysuwaną rączką.

Kiedy w Polsce ekscytujemy prostą w gruncie rzeczy nowinką, Francuzi idą o milowy krok dalej. W hipermarkecie sieci Carrefour we francuskim Lille pojawiły się właśnie wózki wyposażone w tablety.

Urządzenia, wyposażone w aplikację Promo C-Ou, mają za zadanie m.in. pomóc klientom odnaleźć produkty w sklepie, które pojawiły się w promocjach.

Wózek wyposażony jest w technologię LED i wykorzystuje geolokalizację.

Klienci sklepu z inteligentnymi koszykami mogą też skorzystać z innych usług, aby ułatwić sobie zakupy. Aplikacja pomaga np. szybko odnaleźć i skorzystać z promocji i rabatów oraz zapisać swoje "preferencje zakupowe", aby oszczędzić czas podczas kolejnych zakupów.

Więcej o:
Komentarze (77)
Carrefour testuje inteligentne koszyki na zakupy. Myślicie, że się przyjmą?
Zaloguj się
  • luketjorself

    Oceniono 28 razy 20

    Czekam na koszyki, które na bieżąco będą pokazywać przybliżoną wartość (cenę) włożonych do niego produktów. Hehe oczywiście żaden sklep by tego nie zrobił, a szkoda.

  • luni8

    Oceniono 25 razy 11

    "Nagle bowiem zakupy w Lidlu stały znacznie wygodniejsze. Sieć wprowadziła rozwiązanie znane z Biedronki, czyli małe koszyki o pojemności 40 litrów z kółkami i wysuwaną rączką."

    Przestańcie pitolic, te woreczki to średnio wygodne g... Ani to wziąć do ręki ani ciągnąć.
    .

  • maaac

    Oceniono 14 razy 10

    >>Sieć wprowadziła rozwiązanie znane z Biedronki, czyli małe koszyki o pojemności 40 litrów z kółkami i wysuwaną rączką.<<
    Wkurzają mnie. Kiepsko się z nimi jeździ. Musisz się wypinać/schylać by coś do nich włożyć. No i świetnie wjeżdżać z nimi pod czyjeś nogi by się wywrócił. Mniejsze koszyki ale "normalne" na 4 kółkach były by znacznie lepsze.

  • natassja

    Oceniono 5 razy 5

    " Nagle bowiem zakupy w Lidlu stały znacznie wygodniejsze. Sieć wprowadziła rozwiązanie znane z Biedronki, czyli małe koszyki o pojemności 40 litrów z kółkami i wysuwaną rączką."

    Te koszyki w Biedronkach są tak brudne, że po prostu się brzydzę ich. Takie same są w Kauflandzie. Dno polepione, brudne, lepi się. Pomyśleć, że produkty tam wstawione wycierają ten syf a potem lądują z nim na półkach lodówki. Nigdy nie biorę tych koszyków, wybieram niestety duże i ciężkie metalowe koszyki na kółkach. Może kiedyś dotrą do tych sklepów jakieś wytyczne z góry, że należy je czyścić, skoro najwyraźniej pracownicy tego nie widzą. Oby Lidl od razu zaczął o nie dbać, by nie dopuścić do tego, że ten brud aż się zaskorupi na dnie.

  • sacc77

    Oceniono 21 razy 5

    "małe koszyki o pojemności 40 litrów z kółkami i wysuwaną rączką." - JEST TO SKRAJNIE NIEWYGODNE GOOWNO I DLATEGO ZNAKOMITA WIĘKSZOŚĆ KLIENTÓW ALBO BIERZE NORMALNE, DUŻE WÓZKI ALBO TARGA ZAKUPY W RĘKACH.
    Tylko debil mógł wymyślić "koszyk" który jest za ciężki, za duży i nie ma go gdzie oprzeć by wyjmować z niego zakupy bez bicia kasjerom pokłonów z głową do samej ziemi zaś sama gimnastyka z wyjmowaniem zakupów z koszyka stojącego na podłodze sklepu jest swoistym doznaniem, w szczególności gdy ma się przy sobie jakikolwiek bagaż.

  • jakis_gosc01

    Oceniono 4 razy 4

    Pomóc odnaleźć produkty? Przecież te wielkie hipermarkety specjalnie co chwile przemeblowują sklepy i co chwile przestawiają produkty w inne miejsca, a wszystko to specjalnie po to, żeby klient dłużej ich szukał i przy okazji włożył do koszyka coś jeszcze.

  • eleanorrigby

    Oceniono 4 razy 4

    Są takie w Almie w Krakowie. Irytujące jest, jak taki tablet na koszyku ciągle czymś miga, coś zmienia, coś tam wyświetla, jak jestem w sklepie, to chcę spokojnie spojrzeć na półki, a nie na tablet. To przeszkadza, więc zakrywam badziew płaszczem, torbą, czy co tam mam pod ręką.

  • emeryt21

    Oceniono 16 razy 4

    Te biedronkowe wozki sa dla mnie bardzo niewygodne. Kupuje dwie-trzy rzeczy i musze ciagnac za sobą caly pusty woz. Za każdym razem musze się schylać az mi w krzyżu strzyka. Czy ktoś nie myśli o starszych samotnych ludziach, którzy nie robia zakupow na cala armie-rodzine wieloosobowa a tylko dla siebie ?

  • sova79

    Oceniono 2 razy 2

    Jakieś 14lat temu robiłam zakupy w supermarkecie w Belgii , gdzie wraz z koszykiem brało się bezprzewodowy ręczny skaner i klient skanował każdy towar jaki wkładał do koszyka. Później przy kasie podawało się kasjerowi skaner, z którego zczytywał sumę za całe zakupy , bez weryfikacji towaru.
    Dla mnie takie rozwiązanie w PL byłoby nie do przejścia, ludzie kradliby na potęgę. Znajomy Belg wytłumaczył mi, że kontrole robią co kilka koszyków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX