Ukochany bank Putina umiera. Dobiły go igrzyska w Soczi. Potrzebny ponad bilion rubli

Wykorzystywany przez władze Rosji do specjalnych projektów bank jest na skraju wypłacalności. By go uratować, potrzeba około 1,3 bln rubli (20 mld dolarów).

Założony jeszcze w czasach Lenina Wnieszekonombank (VEB) jest jedną z kluczowych instytucji finansowych Rosji, jego zadaniem jest wspieranie zmian gospodarczych w kraju, 100 proc. udziałów w banku ma państwo.

Kreml wykorzystywał go do finansowania przedsięwzięć specjalnych, zdaniem agencji Bloomberg nie zawsze "uzasadnionych, rentownych czy jawnych". W 2009 r. VEB wyłożył 8 mld dolarów na pomoc bliżej nieokreślonym rosyjskim inwestorom w przejmowaniu hut i innych zakładów na Ukrainie.

Ale prawdziwie poważnym problemem dla VEB okazało się zaangażowanie w olimpiadę w Soczi. Pozostała po igrzyskach infrastruktura nie stała się zarabiającym na siebie centrum turystyczno-sportowym. Zdaniem The Wall Street Journal, bankowi po Soczi zostało 2,9 mld dolarów przeterminowanych kredytów.

Wnieszekonombank przez wiele lat korzystał z taniego finansowania na rynkach zachodnich. Po wprowadzonych w związku z agresją na Ukrainę w 2014 roku sankcjach, jest to niemożliwe.

Będą cięcia w banku

Pod koniec marca br. bank dostał rządową kroplówkę. 2,2 mld dolarów pozwoliło uregulować najpilniejsze płatności, ale nie rozwiązało problemu długofalowo. 

Jak podaje Bloomberg, bank praktycznie przestał udzielać kredytów, zaprzestaje finansowania większości prowadzonych projektów. Według wstępnych szacunków, ratowanie VEB pochłonie ponad 1,3 bln rubli, co w przeliczeniu daje około 20 mld dolarów. Tylko w 2016 roku spłata zadłużenia zagranicznego i innych zobowiązań będzie kosztowała bank około 560 miliardów rubli.

Na razie tak szeroko zakrojona pomoc państwa jest niemożliwa. Pomimo ostatnich wzrostów cen ropy naftowej, finanse publiczne Federacji Rosyjskiej ciągle nie są w najlepszym stanie. VEB w ramach dokapitalizowania dostanie od państwa zaledwie 150 mld rubli. 300 miliardów rubli spodziewa się otrzymać z Narodowego Funduszu Pomocy (NWF). 

- W perspektywie średnioterminowej bank będzie musiał poradzić sobie z problemami, które powstały w przeszłości. To oznacza jedno: redukcje - uważa Vladimir Tichomirow, główny ekonomista BCS Financial Group.

VEB utrzyma pozycję

Co innego mówią oficjalnie przedstawiciele Kremla. - Bank pozostanie wiodącą instytucją rozwoju, nadal będzie uczestniczył w finansowaniu dużych projektów w różnych sektorach przemysłu, rolnictwa, transportu i sektora energetycznego. Oznacza to, że cele banku pozostają niezmienione - powiedział pod koniec marca br. szef rządu Federacji Rosyjskiej i przewodniczący rady nadzorczej VEB Dmitrij Miedwiediew.

Na początku czerwca Kommiersant poinformował, że nowe kierownictwo banku opracowało strategię, która ma umożliwić wyjście VEB na prostą. Obejmuje ona m.in. sprzedaż nieruchomości banku, która może przynieść 180 miliardów rubli.