To badanie pokazuje, dlaczego ustawy frankowej jeszcze nie ma? Frankowicze nie odwdzięczyliby się PiS-owi przy urnie

Nawet gdyby w życie weszła ustawa frankowa, 83 proc. frankowiczów, którzy w 2015 r. nie głosowali na Prawo i Sprawiedliwość, w kolejnych wyborach nadal nie poparłoby tej partii.

- Według mnie nie istnieją przesłanki ekonomiczne przemawiające za tym, żeby zajmować się problemem kredytów walutowych. Istnieją tylko przesłanki polityczne, państwowe - stwierdził niedawno w wywiadzie dla Rzeczpospolitej Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego. 

Badania TNS Polska dla Instytutu Jagiellońskiego pokazują, że sens polityczny zajmowania się ustawą frankową też jest dla Prawa i Sprawiedliwości znikomy. Choć ponad połowa przepytanych frankowiczów deklaruje, że jest niezadowolona ze swojego kredytu i chciałaby skorzystać z „pomocy” (to sformułowanie z badania, sami frankowicze często podkreślają, że nie chcą żadnej „pomocy” tylko stosowania się przez banki do zasad prawa), a przygotowanie rozwiązań wspierających najchętniej wydelegowaliby na rząd, to za ewentualne ulżenie nie odwdzięczyliby się przy urnach.

Zadowolenie z kredytów hipotecznychZadowolenie z kredytów hipotecznych TNS Polska na zlecenie Instytutu Jagiellońskiego

Tylko 13 proc. przebadanych frankowiczów, którzy nie poparli PiS-u w zeszłorocznych wyborach, po wejściu w życie ustawy rozwiązującej problem kredytów walutowych rozważyłoby oddanie głosu na partię Kaczyńskiego. Z kolei aż 68 proc. osób z kredytami we frankach zdecydowanie nie zmieniłoby zdania i nadal nie zagłosowałoby na PiS. Następne 15 proc. też raczej by tego nie zrobiło.

Czy ustawa przekona do PiS-uCzy ustawa przekona do PiS-u TNS Polska na zlecenie Instytutu Jagiellońskiego

Nie ten elektorat

Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to, co badani deklarowali a jak postąpiliby w rzeczywistości. Poza tym zawsze też uogólnieniem jest rozciągnięcie opinii tysiąca badanych (w tym 316 frankowiczów) na całe społeczeństwo (ponad 2 mln aktywnych kredytów, z czego ponad 500 tys. frankowych).

Niemniej frankowicze to w większości elektorat daleki poglądami od sympatyków Prawa i Sprawiedliwości. Jak wynika z badania TNS, dziś co trzeci frankowicz zagłosowałby na .Nowoczesną, a na PiS tylko 14 proc. respondentów. 62 proc. badanych osób z kredytami we frankach popiera manifestacje Komitetu Obrony Demokracji.

Preferencje polityczne kredytobiorcówPreferencje polityczne kredytobiorców TNS Polska na zlecenie Instytutu Jagiellońskiego

Ciekawy jest wynik klubu Kukiz’15. Tylko 7 proc. frankowiczów zagłosowałoby na niego, choć to posłowie tego ugrupowania złożyli w Sejmie najdalej idący projekt ustawy frankowej – delegalizującej kredyty walutowe i nakazującej przeliczenie wszystkich zobowiązań (także już spłaconych czy wypowiedzianych) na złote.

Kłopoty z ustawą

Przed drugą turą wyborów prezydenckich Andrzej Duda obiecał frankowiczom, że w pierwszych trzech miesiącach swojego urzędowania prześle do Sejmu ustawę rozwiązującą problemy frankowiczów. Jak pokazują dane TNS Polska, 37 proc. badanych frankowiczów miało to w pamięci zakreślając na karcie do głosowania krzyżyk przy jego nazwisku.

Pierwszą wersję ustawy Kancelaria Dudy pokazała 15 stycznia, czyli ponad 5 miesięcy po zaprzysiężeniu. Później jednak prezydenccy eksperci ruszyli do kolejnych prac, i kiedy na początku czerwca wydawało się, że w z Kancelarii wypłynie w końcu konkretny dokument, frankowicze dostali jedynie festiwal niezobowiązujących sugestii jak można by sprawę rozwiązać. A czas leci. Od frankowiczów słychać już głosy, że czują się oszukani.

Papierek lakmusowy

Kwestia kredytów walutowych jest tak naprawdę testem dla obecnej władzy. Tego, czy ryzykując stabilnością sektora bankowego (a przed to całej gospodarki) faktycznie zadziała w interesie wszystkich obywateli - także tych, którzy mają inne preferencje polityczne. W gronie frankowiczów zatwardziałych zwolenników PiS-u dużo nie ma, a badanie TNS pokazuje, że i szansa na zdobycie kolejnych sprzymierzeńców nie jest duża.

Tym bardziej, że sprawa jest bardzo delikatna, i zamiast osiągnięcia zysków politycznych PiS może ponieść straty. Jak czytamy w podsumowaniu badania TNS „propozycje pomocy tylko grupie kredytobiorców walutowych spotykają się z wyraźną dezaprobatą kredytobiorców złotówkowych, którzy formułują zarzuty braku sprawiedliwości oraz wybiórczego traktowania obywateli”. Może to wynikać co prawda z braku pełnego zrozumienia roszczeń grup frankowiczów, zwracających uwagę nie tyle na konieczność ich wsparcia finansowego, co na niedozwolone prawnie klauzule w umowach kredytowych. Jest to jednak kolejny potencjalny punkt zapalny, z którym ustawodawca będzie musiał się zmierzyć.

Ciężki orzech do zgryzienia. Tym bardziej, że nie wygląda na to, aby PiS miał na niego wilczy apetyt.