Najstarszy bank na świecie może wywołać kolejny kryzys finansowy w Europie

Kryzys włoskiego sektora bankowego może rozlać się na całą Europę. Włoskie banki, przygniecione złymi długami, wymagają pilnej pomocy państwa.

Monte dei Paschi di Siena to najstarszy bank na świecie i trzeci co do wielkości w Italii. Wraz w innymi włoskimi bankami może wywołać kryzys bankowy we Włoszech i zawirowania w całej Europie.

Problemem są złe, czyli niespłacane długi, których skala w bankach Półwyspu Apenińskiego sięgnęła już 360 mld euro. To 17 proc. wszystkich pożyczek. Przypomnijmy, że w USA w przededniu kryzysu z 2008 r. wskaźnik ten wynosił jedynie 5 proc. Złe długi są groźne dla gospodarki, ponieważ ograniczają zasoby środków, które banki mogą pożyczać przedsiębiorstwom, a tym samym hamują wzrost gospodarczy.

- Cały system bankowy jest pod presją - twierdzi szef rady nadzorczej Societe Generale i były członek zarządu Europejskiego Banku Centralnego Lorenzo Bini Smaghi.

Sytuacja jest bardzo poważna. W ciągu ostatniego miesiąca wartość akcji włoskich banków spadła o blisko 30 proc., a od początku 2016 roku - aż o 55 proc.

Tymczasem włoski rząd ma ograniczone pole manewru z powodu słabości tamtejszej gospodarki, która  z trudem wychodzi z recesji. W 2015 roku PKB wzrosło o 0,8 proc. Włoski dług publiczny to dziś prawie 140 proc. PKB - w strefie euro większy ma tylko Grecja.

BANKS-ITALY/BANKS-ITALY/ STEFANO RELLANDINI / REUTERS / REUTERS

Teraz czas na pomoc dużym bankom

By ratować system bankowy, Włosi powołali fundusz Atlante, który zgromadził 4,25 mld euro kapitału wniesionego w kwietniu przez duże banki. Ponad połowę tej sumy wykorzystano już na dokapitalizowanie Banca Popolare di Vicenza i Veneto Banca, jednak rękę po pomoc wyciągają już kolejne instytucje bankowe. Wszystko wskazuje na to, że teraz wsparcia potrzebować będą większe banki, które do tej pory pomagały mniejszym.

Na czele "kryzysowej listy" stoi najdłużej nieprzerwanie działający bank na świecie, założony w 1472 r. Monte dei Paschi di Siena. Obciążony jest on 46,9 mld euro złych kredytów, ich odsetek to aż 35 proc.

Włoski rząd już dwa razy od ostatniego kryzysu finansowego udzielał pomocy bankowi ze Sieny. Teraz negocjuje z Europejskim Bankiem Centralnym i Europejskim Urzędem Nadzoru Bankowego kolejne wsparcie. Monte dei Paschi di Siena ma dostać rządową pomoc jeszcze przed publikacją rezultatów tzw. stress testów, 29 lipca br.

Zdaniem gazety La Stampa chodzi o sprzedaż nowych konwertowanych obligacji, a także zaaplikowanie bankowi zastrzyku świeżego kapitału o wartości co najmniej 3 mld euro z funduszu Atlante.

Fot. Shutterstock

Drugie ważne referendum

Banki nie są jedynym wielkim wyzwaniem Italii. W październiku odbędzie się tam referendum na temat reformy wyższej izby Parlamentu - Senatu. Jeśli Włosi poprą zmiany, premier Matteo Renzi będzie miał otwartą drogę do wprowadzenia reform wzmacniających gospodarkę. W przeciwnym razie, Włochom grozi recesja i masowy odpływ kapitału.