Wicepremier Morawiecki załatwi Polakom wyższe zyski z lokat. Bylebyśmy finansowali rozwój kraju

Wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki zapowiedział obniżenie podatku od zysków kapitałowych dla inwestycji na ponad rok z 19 proc. do 10 proc. To przyniesie oszczędzającym zyski „na rękę”wyższe aż o jedną dziewiątą.

Program Budowy Kapitału, którego założenia niedawno przedstawił minister rozwoju Mateusz Morawiecki, zakłada obniżenie podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki) z 19 proc. do 10 proc. dla inwestycji na ponad 1 rok. Taka zmiana miałaby duży wpływ na poziom zysków osiąganych przez oszczędzających czy inwestujących.

Dziś, lokata o oprocentowaniu 3 proc. na 10 tys. zł na 2 lata generuje 600 zł odsetek. Ale do nas trafia tylko 486 zł, bo resztę - 19 proc. odsetek, czyli tu 114 zł - zabiera państwo. Po obniżce podatku z 19 proc. do 10 proc. państwu trzeba by oddać 60 zł odsetek, a nasz zysk „na rękę” wyniósłby 540 zł. Czyli byłby o 1/9 wyższy.

Przy nowych zasadach lokata długoterminowa na 3 proc. dawałaby tyle odsetek, co dzisiejszy depozyt na 3,33 proc.

Zmiana stawki podatku leży w gestii Ministerstwa Finansów, ale trudno podejrzewać, żeby wicepremier Morawiecki nie zdołał przeforsować tam swojej idei. - Chcemy zainspirować Ministerstwo Finansów, żeby dochody z długoletnich lokat były niżej opodatkowane - mówił jeszcze w poniedziałek.

Ministrowi potrzebne są pieniądze

Obniżenie podatku wyłącznie dla dłuższych depozytów ma zachęcić Polaków do oszczędzania długoterminowego. Jak wynika z danych Narodowego Banku Polskiego, dziś tylko niespełna 25 proc. bankowych depozytów jest ulokowanych na okres przynajmniej roku, jedynie 6 proc. na 2 lata lub dłużej.

To problematyczne dla gospodarki Polski. Jak argumentuje Morawiecki, brak długoterminowych oszczędności negatywnie wpływa na zdolność finansowania inwestycji infrastrukturalnych, zwłaszcza w innowacje.

Dlatego też, poza obniżką podatku, planowane jest całkowite zwolnienie z opodatkowania zysków z tzw. detalicznych obligacji infrastrukturalnych. Celem ich emitowania byłoby sfinansowanie projektów strategicznych. Innymi słowy - każdy, kto swoje oszczędności zaangażuje we wspieranie rozwoju kraju, nie zapłaci podatku.

Ministerstwo Rozwoju szacuje, że poprzez obniżenie podatku Belki w kieszeniach Polaków zostanie 250 mln zł rocznie.

Obecnie preferencje podatkowe funkcjonują wyłącznie na Indywidualnych Kontach Emerytalnych (IKE) i Indywidualnych Kontach Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE). Są one jednak mało „namacalne”, bo podatek omija się dopiero sięgając po oszczędności w wieku 60 (IKE) lub 65 lat (IKZE).

Czy będą lokaty na rok i jeden dzień?

Banki sygnalizują, że na razie jest jeszcze za wcześnie na planowanie zmian w ofercie w związku z planami Morawieckiego. Nie ukrywają jednak, że wezmą pod uwagę zastąpienie lokat rocznych depozytami na rok i jeden dzień. Dzięki temu klienci płaciliby niemal dwukrotnie niższy podatek od zysków kapitałowych.

Banki bardzo chętnie pomagały klientom w omijaniu podatku Belki, m.in. oferując lokaty jednodniowe lub „opakowane” w formę ubezpieczenia. Niestety, po zmianach przepisów oba typy depozytów nie chronią już przed podatkiem.

Był na chwilę, ma już 14 lat

Podatek od zysków kapitałowych funkcjonuje od 2002 r. Został wprowadzony za rządów premiera Leszka Millera, gdy ministrem finansów był Marek Belka - stąd danina nazywana jest potocznie „podatkiem Belki”.

Podatek jest potrącany od wszystkich form oszczędzania i inwestowania na rynku kapitałowym - czyli od odsetek z kont czy lokat bankowych, zysków osiągniętych na giełdzie, z funduszy inwestycyjnych czy z obligacji skarbowych i korporacyjnych. Obecnie wynosi 19 proc. niezależnie od czasu inwestycji.

Podatek był wprowadzany jako tymczasowy, ale funkcjonuje już blisko półtorej dekady. Trudno oczekiwać, żeby został zupełnie zlikwidowany - wprowadza co roku do budżetu ok. 3,5-4 mld zł, czyli np. zapewnia finansowanie programu Rodzina 500 Plus przez 2-3 miesiące.

Zresztą sam premier Morawiecki niedawno w wywiadzie dla Gazety Prawnej mówił, że nie jest skory do całkowitego rezygnowania z podatku Belki. - Podatek od zysków kapitałowych jest zdrowym, normalnym i szeroko stosowanym podatkiem na Zachodzie - argumentował.