Banki to święte krowy. Są zbyt duże i dlatego zupełnie bezkarne?

Do bulwersującego werdyktu doszło w USA wskutek wstawiennictwa Londynu. Amerykańscy urzędnicy odmówili ścigania banku HSBC za pranie brudnych pieniędzy, ze względu na obawy o spowodowanie „globalnej katastrofy finansowej”.

W 2012 roku HSBC oskarżono o pomoc kartelom narkotykowym w wykorzystaniu amerykańskich banków do „prania brudnych pieniędzy”. Rachunki banku miały być wykorzystane przez meksykański kartel Sinaloa i kolumbijski Norte del Valle do wyprania łącznie 881 mln dolarów.

Bankowi udało się jednak uniknąć sprawy kryminalnej dzięki temu, że poszedł na ugodę z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości, płacąc 1,92 mld dolarów. Nikt z kierownictwa HSBC nie usłyszał jakichkolwiek zarzutów.

Bardzo poważne konsekwencje

W raporcie Kongresu USA na ten temat, na który powołuje się BBC, można także przeczytać, że przedstawiciele władz Wielkiej Brytanii, w tym także minister finansów George Osborne, wywierali presję na amerykańskich prokuratorów. Przestrzegali, że postępowanie przeciwko mającemu centralę w Londynie HSBC może wywołać duże zawirowania w systemie finansowym.

Osborne interweniował w sprawie HSBC, wysyłając do prezesa Rezerwy Federalnej Bena Bernanke list, w którym wyrażał „obawy dotyczące amerykańskich działań egzekucyjnych wobec brytyjskich banków”.

W liście Osborne pisał, że ściganie HSBC może mieć „bardzo poważne konsekwencje dla stabilności finansowej i gospodarczej, zwłaszcza w Europie i Azji”.

!The HSBC building in Canary Wharf!The HSBC building in Canary Wharf Kevin Coombs / Reuters / REUTERS / REUTERS

Duży może więcej

Raport oskarża również byłego generalnego prokuratora USA Erika Holdera o wprowadzenie w błąd Kongresu w sprawie podjętej decyzji. Holder zignorował zalecenia niższego rangą personelu Departamentu Sprawiedliwości, którzy domagali się ścigania menedżerów i samego HSBC. Uzasadniał to „znaczeniem systemowym” banku dla rynków finansowych.

W raporcie napisano, że „nie brakowało dowodów, by wszcząć postępowanie karne przeciwko HSBC”. Dokumenty wskazują, że Departament Sprawiedliwości odmówił ścigania banku, ponieważ starsi urzędnicy obawiali się, że „może to spowodować globalną katastrofę finansową”.

Zamiast tego zdecydowano się na wspomnianą ugodę, którą część polityków krytykowała za zbytnią pobłażliwość.

Zeznający w 2013 roku Erik Holder przyznał zaś, że wielkość niektórych instytucji finansowych może utrudniać postawienie im zarzutów kryminalnych. Potem próbował wycofać się z tych słów twierdząc, że w przypadku jednoznacznych dowodów, oskarżona może być każda instytucja finansowa.