Upadł kolejny SKOK. BFG wypłaci dwa razy więcej pieniędzy niż w rok włożyły wszystkie Kasy

Komisja Nadzoru Finansowego zawiesiła kolejną spółdzielcza kasę oszczędnościowo-kredytową (SKOK). Tym razem ten smutny los spotkał SKOK Skarbiec. Konsekwencją tej decyzji jest wystąpienie do sądu o ogłoszenie upadłości kasy.

SKOK Skarbiec był stosunkowo niewielką kasą. Pod koniec maja 26,4 tys. członków posiadało w niej depozyty o łącznej wartości 96,9 mln zł. Daje to średnio niecałe 3,7 tys. zł na jedną osobę. Ponieważ obowiązujący w Polsce system gwarantowania depozytów zapewnia w takich sytuacjach zwrot oszczędności do równowartości kwoty 100 tys. euro, zdecydowana większość członków kasy odzyska całą powierzoną SKOK sumę.

Dla Bankowego Funduszu Gwarancyjnego będzie to operacja znacznie łatwiejsza do przełknięcia niż zwroty depozytów dla członków innych kas-bankrutów.

Najpoważniejsza w tym sektorze upadłość SKOK Wołomin kosztowała BFG ponad 2,2 mld zł. Ponad 800 mln zł fundusz wypłacił członkom SKOK Wspólnota. Niecałe 200 mln zł - posiadaczom depozytów w SKOK Kujawiak. Do tego dochodzi seria mniejszych upadłości, do których doszło w tym roku - SKOK Polska (suma zebranych tam depozytów przekraczała 170 mln zł), SKOK Arka (prawie 100 mln zł) i SKOK Jowisz (nieco ponad 80 mln zł). Dodatkowo około 2 mld zł fundusz musiał wypłacić klientom postawionego w stan upadłości SK Banku.

Na Bankowy Fundusz Gwarancyjny składają się i banki, i SKOK-i, ale obciążenia nie są proporcjonalne do skali problemów, jakie stwarzają obie te grupy instytucji. Jak informował BFG, w 2014 r. banki wpłaciły do niego 1,2 mld zł, a poszczególne spółdzielcze kasy i Kasa Krajowa SKOK - łącznie 50 mln zł.

W wypłatach dla członków SKOK Skarbiec będzie pośredniczył jeden z banków z rozbudowaną siecią oddziałów - BFG jeszcze nie ogłosił który. Ostatnio w wypłacie pieniędzy członkom SKOK Jowisz brał udział BZ WBK, a członkom SKOK Polska i SKOK Arka - Bank Pekao SA.

Aby odzyskać oszczędności, wystarczy zgłosić się do jednej z placówek wskazanej instytucji z dowodem osobistym. Wypłaty muszą się rozpocząć w terminie 20 dni roboczych od dnia złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości kasy. Wybrany bank będzie w nich pośredniczyć przez około dwa miesiące. Kto nie zdąży załatwić formalności w tym terminie, będzie musiał się kontaktować bezpośrednio z BFG.

Wiele wskazuje, że to nie koniec kłopotów sektora SKOK. Na 48 kas, jakie prowadziły działalność pod koniec 2015 r., zdaniem KNF aż 20 miało współczynnik wypłacalności na poziomie niższym niż wymagane ustawowo 5 procent. W 11 kasach był on wręcz ujemny. A to oznacza, że kolejne upadłości są bardzo prawdopodobne.