Kieszonkowcy są przereklamowani. Oni okradają nas znacznie częściej

Jedna na dziesięć osób dorosłych w Wielkiej Brytanii pada ofiarą oszustwa bądź cyberataku.

W Anglii i Walii popełniono z zeszłym roku niemal 6 mln internetowych oszustw i cyberataków. Oznacza to, że pokrzywdzona w ten sposób została statystycznie jedna na dziesięć dorosłych osób. Jak wynika z danych, prawdopodobieństwo, że zostaniemy okradzeni siedząc przy komputerze jest dziś 20 razy większe niż to, że stanie się to na ulicy. Crime Survey of England and Wales to pierwszy oficjalny raport, w którym określono skalę oszustw i cyberataków.

Nikt nie może być bezpieczny

W przeciwieństwie do wielu tradycyjnych przestępstw, ofiary przestępstw dokonywanych przez hakerów, pochodzą ze wszystkich grup wiekowych, wszystkich środowisk społecznych i wszystkich regionów Anglii i Walii. Oznacza to, że nikt, kto regularnie korzysta z komputera, nie może czuć się bezpiecznie.
Przestępcy mogą śledzić swoje ofiary na odległość i okraść ich konta bankowe, nigdy nie wchodząc nimi w kontakt bezpośredni. Internauci często nie zdają sobie sprawy, że padli ofiarą przestępstwa. Kiedy orientują się, że na ich kontach brakuje środków, może być za późno.

fot. 123rf

Wśród najczęściej spotykanych cyberprzestępstw są: wyłudzanie poufnych informacji (phishing), kradzież tożsamości (przechwycone dane osobowe wykorzystywane są na przykład w fałszywych kartach kredytowych), hakowanie (włamywanie się do komputerów oraz na strony internetowe) czy zastraszanie i niepokojenie przez internet.
Ostatnio popularność zdobywają oszustwa matrymonialne, dokonywane za pośrednictwem sieci.

Przestępstw jest mniej

Z oficjalnych statystyk wynika ponadto, że w Anglii i Walii przestępczość spadła w ciągu ostatniego roku o 6 procent. 6,3 mln osób padło ofiarą jakiegoś przestępstwa, nawet jeśli nie zgłosili tego na policję. Wzrosła liczba morderstw, przestępstw z użyciem broni oraz przestępstw seksualnych.

Więcej o: