Ten raport nie pozostawia złudzeń. Będziemy biedniejsi od naszych rodziców

Społeczeństwa dwudziestu pięciu najbogatszych gospodarek świata zaczęły biednieć. Kolejne pokolenia mogą być coraz biedniejsze.

Badania McKinsey Global Institute dowodzą, że to pierwsza taka sytuacja od 50 lat. Dochody 65-70 proc. gospodarstw domowych w 25 najbardziej rozwiniętych gospodarkach świata w latach 2005-2014 spadły lub nie zmieniły się, co po II wojnie światowej zdarzyło się po raz pierwszy. Chodzi aż o 560 mln osób. W poprzedniej dekadzie (1993 - 2005) dochody wzrosły w przypadku 98 proc. gospodarstw.

Przyczyną są kryzysy

Autorzy raportu zwracają uwagę, że dzięki zmianom w systemach podatkowych, m.in. ulgom dla najbiedniejszych, dochód rozporządzalny nie poprawił się zaledwie w jednej czwartej gospodarstw w 25 badanych krajach, ale to i tak wynik zdecydowanie gorszy niż zanotowany w poprzedniej dekadzie. Wówczas życie nie poprawiło się kilku milionom ludzi, teraz aż 190 mln obywateli wspomnianych państw.

Najlepiej pod tym względem wypada Szwecja, USA i Francja. Najgorzej - Włochy, Holandia i Wielka Brytania. Sytuacja ludzi młodych i słabo wykształconych jest najtrudniejsza.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest globalny kryzys finansowy, którego efektem są m.in. wzrost bezrobocia czy zahamowanie wzrostu płac. Dodatkowo wiele najbogatszych społeczeństw zmaga się z kryzysem demograficznym, który niesie starzenie się społeczeństwa i zmiany modelu rodziny. Autorzy raportu wskazują spadający udział płac w PKB krajów rozwiniętych.

Będzie coraz biedniej?

Efekty mogą być fatalne. Osoby, których sytuacja materialna pogarsza się, są przekonane, że podobnie będzie z ich dziećmi, co oznacza mniejszą skłonność do posiadania potomstwa, a więc dalsze starzenie się społeczeństwa i wyludnianie krajów. Pauperyzujące się społeczeństwo jest też przeciwko otwartym granicom, wolnemu handlowi i imigrantom.

Ludzi w wieku produkcyjnym będzie ubywać, obciążenie systemów opieki zdrowotnej i emerytalnej będzie rosło. Oznacza to spowolnienie gospodarki.