Komentarze (109)
Sąd: Ten kredyt frankowy wcale nie jest kredytem. Klientka nie będzie musiała oddać bankowi pożyczonych pieniędzy?
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • dinowar

    Oceniono 10 razy 0

    "Banki namawiają na franka", a klienci dali się na to nabierać. Otóż nie. Frankowicze dokładnie wiedzieli po jaki kredyt idą do banku - najkorzystniejszy dla klienta na kupno hurtem 4 mieszkań. Banki łatwo się nie poddadzą. Widać z tej sprawy, że sędzia też wziął kredyt w walucie, w której nie zarabia, stąd taki wyrok. I w każdej z podobnych spraw inne wyroki. Robi się ciekawie.

  • sir_fred

    Oceniono 12 razy 0

    "byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego jako niesprawiedliwe wobec tych kredytobiorców, którzy zawarli umowę zwykłego (nie indeksowanego) kredytu i w związku z tym ponosili znacznie wyższe koszty kredytu"

    Idiotyzm. Jeśli kupię czereśnie u sprzedawcy, który oferuje je po 6 zł/kg, to będzie to "społecznie niesprawiedliwe" wobec sąsiada, który kupił po 7 zł/kg czereśnie o identycznym smaku?

  • radon13

    Oceniono 7 razy -1

    Jesli umowa sprzedaży mieszkania jest nieważna to pieniadze wracaja do platnika a mieszkanie do własciciela . Te sądy przesadzaja z niemocą . Byle wydać wyrok , a realizacja .

  • bob_59

    Oceniono 4 razy -2

    W zasadzie ten bankowy pomysł "frankowych" kredytów można by twórczo rozwinąć i zastosować do wszystkich osób odwiedzających Polskę. Mianowicie przy wjeździe mieli by oni obowiązek wymiany całej posiadanej waluty na PLN (po kursie kupna oczywiście), zaś przy wyjeździe prawo odkupienia "zdeponowanej" waluty po kursie sprzedaży. Tabele kursowe walut z kursami sprawiedliwymi publikowała by codziennie kancelaria PAD-a.
    Środki na 500+ zapewnione...

  • Oceniono 2 razy -2

    rata kredytu jest okresowa i pożytki z niej ( odsetki ) natomiast kredyt nie jest okresowym . Jest jednorazowo postawianiem do dyspozycji klienta świadczeniem. Pani mecenas się myli . I tak oto powódka chcąc odzyskać nadmierne odsetki

  • mcguirre

    Oceniono 4 razy -2

    A czy ta klauzula podczas podpisywania umowy tej pani przeszkadzała czy nie ? Skoro podpisała umowę to chyba nie, prawda ?

  • sgd1981

    Oceniono 4 razy -2

    Dawać ich banksterow gdzie obietnice rozprawy z tą sytuacją krwiopijcow ludzie walczcie do konca

  • szabepio

    Oceniono 8 razy -2

    Liczy sie intencja a baba przylazła do banku po kredyt i wylazła z kredytem. Musi oddac kasę. To oczywiste. I w SN tak właśnie bedzie. SO to sąd gdzie sedziowie nie są w stanie zrozumiec przedmiotu sprawy oraz nie rozumieją tego co mówią biegli w tej materii. No tak juz jest. Ten wyrok jest bełkotem prawno ekonomiczno bankowym. Wstyd.

  • starczypl

    Oceniono 6 razy -2

    ja się zapytowywuję, czy to wyrok czy tylko opinia sędziów?...hę?

  • mamitka67

    Oceniono 8 razy -2

    Ludzie nie wierzcie w to co krzyczą na temat kredytów we frankach. To jest tylko polityka.
    Ja bardzo sobie chwalę bank Millenium, 4 lata byłam bez pracy i bardzo nieregularnie spłacałam raty i bank bardzo życzliwie i ze zrozumieniem mnie wręcz wspierał. Na kredycie zarabiałam - gdy frank drożał Szwajcaria obniżała stopy procentowe a teraz wysokość mojej raty jest dokładnie taka jaką ustalił mi bank w dniu brania kredytu.

  • tygrys102

    Oceniono 7 razy -3

    stwierdzam, że sędziowie nie mają bladego pojęcia o finansach, gospodarce, kredytach...wielu to leniwe patalachy

  • arcanuss86

    Oceniono 7 razy -3

    Ta radca prawna, która podnosi zarzut przedawnienia, to chyba kończyła wyższą szkołę składania długopisów.
    Jeżeli sąd uznał, że zawarta umowa jest nieważna, to pani konsumentka straciła kauzę (powód) otrzymania kasy od banku. Stała się zatem bezpodstawnie wzbogacona. Natomiast bezpodstawne wzbogacenie nigdy nie jest zamierzonym skutkiem prowadzenia działalności gospodarczej. Stąd też żadnego przedawnienia nie ma.

  • Laura Orzechowska

    Oceniono 4 razy -4

    Da się ten problem rozwiązać. Przede wszystkim trzeba poznać swoje prawa i możliwość poruszania się w tej dziedzinie, dlatego wszystkim Frankowiczom polecam sprawdzoną pomoc prawną: papug.pl/pomoc-prawna/. Ja dzięki niej w końcu widzę wyjście z sytuacji, a traciłam nadzieję praktyczne każdego dnia, gdy byłam z tym sama.

  • piotr332211

    Oceniono 13 razy -5

    Jeżeli klientka nie będzie musiała oddawać pieniędzy bankowi to znaczy, że doszłoby w zasadzie do kradzieży pieniędzy z banku w majestacie prawa. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której jedna strona otrzymuje pieniądze od drugiej i nie musi ich oddać, a druga strona w momencie zawierania umowy (jaka by ona nie była) wcale nie wyrażała zgody na nieoddawanie pieniędzy. Myślę, sędziowie przechodzą już powoli samych siebie. Jeżeli to jest zdaniem sądu normalne to może od razu unieważnić wszystkie umowy kredytów, niech pieniądze banków przejdą w ręce kredytobiorców, a banki niech nie mają z czego udzielać nowych kredytów. Moglibyśmy mieć dzięki temu większy spadek inwestycji niż ostatnie 5%.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX