Największa gwiazda polskiego biznesu nie wytrzymuje. Czy nagła decyzja uratuje InPost?

Rafał Brzoska, jedna z najmłodszych i jednocześnie największych gwiazd
polskiego biznesu ostatnich lat, ma problem z flagową spółką.

W związku z wycofaniem się z obsługi tradycyjnych przesyłek listowych operator pocztowy InPost dokonał szeregu odpisów, ich łączny wpływ na wynik grupy sięgnie aż minus 70,2 mln zł. To, że jest źle i trzeba podjąć szybkie i zdecydowane działania potwierdza nagła decyzja Brzoski. 39-latek właśnie został na powrót prezesem Inpostu.

Na straty Inpost spisał niecałe 16,5 mln związane z działalnością listową, w związku utratą wartości udziałów w spółce zależnej PGP stracił zaś 39,4 mln zł, a w InPost Finanse - 6,4 mln zł. InPost odpisał też wartość pożyczki udzielonej PGP - 13,2 mln zł.

Problem „wyszedł” w lipcu

InPost to największa prywatna poczta i należy do grupy kapitałowej Integer.pl, oprócz tej spółki Rafał Brzoska ma jeszcze w grupie niezależnego operatora finansowo-ubezpieczeniowego - InPost Finanse oraz Paczkomaty InPost.

O problemach InPost dowiedzieliśmy się w lipcu br., gdy zarząd poinformował, że podjął decyzję o zakończeniu działalności w zakresie obsługi przesyłek listowych tradycyjnych, czyli przesyłek innych niż przesyłki e-commerce.

InPost wskazał, że decyzja została podjęta po analizie modelu tej działalności oraz w oparciu o efekty podejmowanych uprzednio przez spółkę działań restrukturyzacyjnych, które wprawdzie przyniosły oszczędności na poziomie oczekiwanym przez zarząd, ale z uwagi na drastyczny spadek przychodów z listów oraz brak możliwości dalszej redukcji kosztów, okazały się niewystarczające do osiągnięcia założonych rezultatów.

Sądowe przesyłki InPostu do tej pory można było odbierać m.in. w kioskach Ruchu. Teraz się to zmieni?Sądowe przesyłki InPostu do tej pory można było odbierać m.in. w kioskach Ruchu. Teraz się to zmieni? Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta

Biznesmen ma złą passę

Co ciekawe porażka Rafała Brzoski na pocztowym rynku zbiegła się ze startem jego politycznej kariery oraz wzmocnieniem roli Poczty Polskiej przez nowy rząd. Biznesmen - wraz z Ryszardem Petru - przemawiał na kongresie założycielskim Nowoczesnej.

Poczta Polska została zaś w międzyczasie narodowym operatorem cyfrowym i zatrudnia byłych pracowników InPostu, którzy w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach przeszli najpierw do spółki Bezpieczny List.

- Udało nam się już - po raz pierwszy od ośmiu lat - zwiększyć wynagrodzenia dla najmniej zarabiających o 250 zł. Zwiększyliśmy także liczbę listonoszy i asystentów o 624 etaty. Wyciągnęliśmy także rękę do byłych pracowników firmy InPost, których pracodawca pozostawił de facto bez ostatniej pensji, o czym szeroko piszą media w całym kraju. Od sierpnia zatrudniliśmy ponad 10 proc. z 1200 listonoszy InPostu, oferując umowę o pracę oraz pakiet świadczeń socjalnych - potwierdził w rozmowie z PulsHR.pl były listonosz, a dziś członek zarządu Poczty Polskiej Grzegorz Kurdziel.

Rafał Brzoska Założyciel i prezes InPostu Rafał Brzoska Założyciel i prezes InPostu  Fot. Adam Golec / Agencja Gazeta

Prezes nie wytrzymał?

To, że pracownicy Poczty Polskiej otrzymują podwyżki, a listonosze InPostu lądują na bruku bez wypłaty, straty InPostu czy też proceduralna porażka Nowoczesnej - to zresztą nie ostatnie gorzkie fakty, z którymi mierzyć się musi w ostatnich miesiącach Rafał Brzoska. Na profilu InPostu na Facebooku od kilku tygodni trwa permanentny kryzys wizerunkowy - klienci wciąż narzekają na jakość usług (być może są wśród nich byli listonosze, czarny PR robi konkurencja, być może nie). Do tego nie dalej jak tydzień temu Integer zmuszony był odstąpić od umowy z Logistics Venture dotyczącej sprzedaży wszystkich udziałów InPost Express.

Wartość transakcji miała wynieść 110 mln złotych, a płatność miała być dokonana w kilku transzach (50 mln zł do 31 sierpnia 2016 roku; 25 mln zł do 31 grudnia 2016 roku, a 35 mln zł do 30 czerwca 2017 roku). Integer zobowiązał się nawet do zakazu konkurencyjnej działalności przez 3 lata, co oznaczało, że firma wróci do korzeni, czyli do paczkomatów. Logistics Venture nie dokonało jednak wpłaty pierwszej transzy, nie dostarczyło też w terminie gwarancji mającej zabezpieczyć płatność drugiej i trzeciej części ceny sprzedaży.

O tym, że Rafał Brzoska zamierza poważnie wziąć się do roboty w sprawie InPostu świadczy fakt, że 27 września 2016 r. Brzoska (jako szef rady nadzorczej) przejął czasowo wykonywania czynności prezesa zarządu spółki.

Więcej o:
Komentarze (80)
Największa gwiazda polskiego biznesu nie wytrzymuje. Czy nagła decyzja uratuje InPost?
Zaloguj się
  • corvelinho

    Oceniono 10 razy -4

    Poczta Polska może dać podwyżkę o 250zł pracownikom bo robi to z naszych podatków. Jest to państwowy moloch dofinansowywany przez obecny rząd i pomimo tego że struktury ma skostniałe do szpiku to działa w najlepsze- z naszych podatków.
    InPost ma swoje grzechy, owszem, ale nie jest dofinansowywany z budżetu państwa dlatego ma kłopoty. Na uwolnionym rynku usług pocztowych na który mogłaby wejść jakakolwiek zagraniczna firma pocztowa PP nie miała by szans na przetrwanie.
    Ot i cała tajemnica. A to że Brzóska zapisał się do Nowoczesnej oczywiście tylko utwierdziło w przekonaniu obecny rząd że trzeba tę firmę wykończyć..Proste?

  • telewy2

    Oceniono 3 razy -3

    Ja korzystam z paczkomatów i jak do tej pory jestem mega zadowolony. Co do samej firmy to mamy 2 schematy: InPost opisany w artykule i Pocztę Polską utrzymywaną z naszych podatków, zacofaną, z długimi kolejkami. InPost jak nie zarobi na siebie to pójdzie z walizami, PP jak nie zarobi to dostanie z budżetu. Ja osobiście wolę model wolny rynek i mam nadzieję, że InPostowi się uda.

  • artus

    Oceniono 1 raz -1

    Oby mu się udało - bez konkurencji na rynku Poczta będzie dalej tkwiła w komunie.

  • wolny.kan.gur

    Oceniono 23 razy -1

    Dzięki InPostowi zostałem skazany przez sąd nawet nie wiedząc że miałem sprawę. Nie miałem możliwości się odwołać a o sprawie dowiedziałem się jak przyszedł komornik.
    Kolesie pana Rafała Brzoski zostali oderwani od koryta i w taki sposób "cudowny" biznes stracił przychody. Tak się w Polsce robiło biznesy za PO o PSL, dlatego KODowi mówimy WON!, NIGDY WIĘCEJ!

  • kontest_two

    0

    Post andre013: wizja nowoczesnej Polski. tego chcemy?

  • facebook-lazysundayperfumes

    Oceniono 2 razy 0

    NIESTETY śmierć listów w inpoście-ciekawe czemu nie dla allegro-inpost -SPOWODOWANE było wygraną przez pocztę przetargu,w którym dali dumpingowe ceny. Poczta obniżyła cenę listu ogromnie dla sądów etc. ale jednocześnie chcąc wysłać cokolwiek pocztowym listem poleconym,priorytetem,ubezpieczonym o formacie B to oczywiście cena kosmos,a ceny paczek takie, że taniej wysyłać kurierem, a przecież każdy klient chce wysyłkę najtaniej albo gratis. Mógł swoją szosą inpost podnieść cenę listu poleconego, no i brakuje paczkomatów w terenie, a w tych co są zaczyna brakować miejsca. Potrzebne są inwestycje.

  • hijodelsol

    Oceniono 4 razy 0

    Jak dla mnie paczkomaty to rewelacja. Korzystam z nich cały czas, przesyłki odbieram w normalnych godzinach, tj. kiedy wracam z pracy, a nie kiedy kurierowi czy listonoszowi się podoba. Poczta Polska włozy mi awizo, a na poczcie muszę stracić od pół godziny do 45 minut. Kurierzy firm kurierskich pracują do 16ej i zwykle maja w .... nosie moją paczkę. No może wyjątkiem jest DPD, bo ich kurier zawsze mnie znajdzie i jest do tego miły.

  • zanimmnieznowzbanuja

    Oceniono 4 razy 0

    "potwierdził w rozmowie z PulsHR.pl były listonosz, a dziś członek zarządu Poczty Polskiej Grzegorz Kurdziel."
    Nastepny "misiewicz"?

  • Krzysztof Kaczała

    Oceniono 1 raz 1

    Doprowadził do zwolnień nie wypłacił zaległych pensji obwinia wszystkich za porażkę a teraz biznes chce ratowac

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX