UOKiK i Rzecznik Finansowy kontra banki. Czy powinniśmy dostawać zwrot kosztów kredytów?

Spłacając kredyt przed czasem, powinniśmy otrzymać zwrot części wpłaconej prowizji - to stanowisko UOKiK i Rzecznika Finansowego jeszcze z maja tego roku. Okazuje się jednak, że instytucje finansowe nie godzą się łatwo z taką interpretacją przepisów.

Co sądzi UOKiK i Rzecznik Finansowy?

W maju br. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Rzecznik Finansowy wydali wspólną interpretację ustawy o kredycie konsumenckim. Konkretnie artykułu 49., który mówi, że:

W przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą

W UOKiK i RF uznali, że jeśli spłacamy nasz kredyt gotówkowy przed czasem, to powinniśmy ponieść koszty wyłącznie proporcjonalne do faktycznego czasu zadłużenia.

To oznacza, że wszelkie prowizje za udzielenie kredytu, koszty ubezpieczenia czy opłaty administracyjne (pobierane w całości w momencie wypłaty pieniędzy), powinny zostać nam, w momencie przedterminowej spłaty, częściowo zwrócone.

Przykładowo, jeśli zaciągnęliśmy kredyt na 2 lata i zapłaciliśmy za niego prowizję w wysokości 2 tys. zł, to spłacając ten kredyt całkowicie już po jednym roku powinniśmy otrzymać od banku z powrotem 1 tys. zł.

Więcej o tej interpretacji: Spłacasz kredyt przed czasem? Powinieneś otrzymać zwrot części kosztów!

Kto ma rację?

Z interpretacją Rzecznika Finansowego i UOKiK banki się jednak nie zgadzają. Argumentują, że prowizja nie jest kosztem dotyczącym okresu spłaty kredytu (na co UOKiK i RF powołują się w swojej interpretacji), bo koszty stałe udzielenia kredytu - czyli związane choćby ze zbadaniem zdolności kredytowej czy z obsługą klienta - są niezależne od tego, czy zobowiązanie zostanie spłacone za miesiąc czy za 10 lat.

„Prowizja za udzielenie pożyczki/kredytu ma charakter opłaty jednorazowej niezwiązanej z okresem kredytowania. Prowizja stanowi wynagrodzenie Banku za czynności związane z zawarciem umowy i wypłatą środków, a więc nie zależy od okresu spłaty pożyczki/okresu kredytowania. Jej wysokość zależy wyłącznie od wysokości kwoty wypłaconej pożyczki/kredytu, a nie czasu korzystania z tych środków przez Pożyczkobiorcę/Kredytobiorcę” – pisze PKO BP w nadesłanym do redakcji komunikacie. Podobne stanowisko ma jednak więcej instytucji..

Jest jednak pewna luka w tym rozumowaniu. Otóż prowizje już dawno przestały pokrywać wyłącznie koszty stałe udzielenia pożyczek. Teraz to główne źródło zarabiania na pożyczkach. Na skutek bardzo mocnego spadku maksymalnych odsetek, jakie banki mogą pobierać w ratach (z 25 proc. jeszcze 4 lata temu do 10 proc. dziś), zaczęły windować właśnie prowizje. Dziś średnia prowizja to ok. 9,50 proc., a u rekordzistów dochodzą i do 30 proc. 4 lata temu wynosiła niespełna 3 proc. (dane za: Comperia Analytics).

Średnia prowizja za kredyt gotówkowy w bankachŚrednia prowizja za kredyt gotówkowy w bankach źródło: Comperia Analytics

 

Skarżymy się coraz częściej

Interpretacja UOKiK zachęciła Polaków do ubiegania się o zwrot kosztów od banków.

- W ostatnim czasie widzimy dynamiczny wzrost liczby wniosków kierowanych do nas w tych sprawach - mówi Michał Masłowski, Zastępca Kierownika Zespołu Prawnego w Biurze Rzecznika Finansowego [jeśli bank odrzuca reklamację klienta, ten może „poskarżyć” się wtedy do Rzecznika Finansowego – przyp. red]. - Wydaje się, że rozgłos wokół wspólnej interpretacji Rzecznika Finansowego i Prezesa UOKiK przyczynił się do wzrostu świadomości klientów w tym obszarze – dodaje Masłowski.

Banki twardo stoją jednak na swoim stanowisku. „UOKiK i Rzecznik Finansowy nie są ustawowo uprawnione do dokonywania wiążącej wykładni przepisów prawa powszechnie obowiązującego, stąd ich stanowisko należy odczytywać jako opinię tych organów, którą kredytodawcy nie są formalnie związani” - czytamy w komunikacie PKO BP.