KNF nie jest nikomu potrzebna? Nowy szef chce zmian. Rolę komisji może przejąć NBP

Nowy przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, Marek Chrzanowski, nie zamierza bronić niezależności tego organu. - Najrozsądniejsze rozwiązanie to przeniesienie nadzoru nad całym sektorem finansowym do NBP - powiedział dziennikarzom Chrzanowski.

Szef KNF opowiedział się za rozwiązaniem, w którym nadzór oraz polityka pieniężna są skupione w jednych rękach, a bank centralny nadzoruje cały system finansowy.

Zdaniem Chrzanowskiego alternatywne rozwiązanie, czyli przeniesienie do NBP tylko nadzoru nad bankami, byłoby trudne do zrealizowania ze względu na znaczną integrację sektora bankowego z kapitałowym i ubezpieczeniowym. Podkreślił też, że o ewentualnych zmianach będzie decydował ustawodawca. Oraz że jest wola polityków, by takie zmiany przeprowadzić. Zwolennikiem rozwiązania, w którym to bank centralny sprawuje nadzór nad bankami, jest także prezes NBP, Adam Glapiński.

Pierwsze posiedzenie nowej RPPPierwsze posiedzenie nowej RPP Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Unia personalna

Jeśli do zmian dojdzie, to nie stanie się to od razu. - Wariant z faktyczną integracją dwóch instytucji pod jednym dachem jest sprawą na tyle skomplikowaną, że wymagającą co najmniej roku-dwóch lat na wypracowanie odpowiednich regulacji – powiedział Chrzanowski. Jego zdaniem znacznie szybciej, bo w ciągu kilku miesięcy, można wprowadzić „unię personalną” między tymi instytucjami.

Ewentualne przeniesienie do NBP nadzoru nad rynkiem finansowym w Polsce byłoby cofnięciem reformy sprzed prawie 20 lat. Do końca roku 1997 nadzór nad działalnością banków sprawował właśnie NBP. Od 1. stycznia 1998 r. jego kompetencje w tym zakresie przejęła Komisja Nadzoru Bankowego. Natomiast od początku roku 2008 nastąpiło połączenie organów nadzorujących wszystkie segmenty rynku finansowego. W efekcie kontrolę nad bankami przejęła wtedy Komisja Nadzoru Finansowego. 

Więcej o: