Nie pożyczamy już tak chętnie. Mniej wniosków kredytowych trafia do banków

Wrzesień nie był dobrym miesiącem dla banków udzielających kredytów - wyliczyło Biuro Informacji Kredytowej. W porównaniu z ubiegłym rokiem zmniejszyło się zainteresowanie zarówno hipotekami, jak i kredytami konsumpcyjnymi

Indeks popytu na kredyty hipoteczne miał we wrześniu wartość -0,8 proc. To oznacza, że w przeliczeniu na dzień roboczy banki przesłały w tym miesiącu do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe o wartości niższej o 0,8 proc. niż we wrześniu 2015 r. Na dziewięć tegorocznych odczytów, wartość indeksu była ujemna cztery razy. Natomiast w całym dziewięciomiesięcznym okresie zainteresowanie kredytami hipotecznymi było wyższe o 1,4 proc. niż przed rokiem. To efekt udanego dla banków początku roku.

We wrześniu pod kreską znalazł się też indeks popytu na kredyty konsumpcyjne, uwzględniający łącznie kredyty gotówkowe, ratalne, karty kredytowe i limity kredytowa. Jego wartość we wrześniu to -3,9 proc. Na tym rynku spowolnienie jest jeszcze wyraźniejsze. Od początku roku indeks przyjął dodatnią wartość tylko raz. Wartość kredytów, o jakie klienci wnioskowali łącznie od stycznia do września br., jest o 2,6 proc. niższa niż w tym samym okresie przed rokiem. Natomiast liczba złożonych wniosków zmniejszyła się w tym czasie o 4,3 proc. To oznacza, że przeciętna kwota wnioskowanego kredytu nieco wzrosła.

Wyliczając wartość obu indeksów BIK pomija zapytania o kredyty o wartości 1 mln zł lub wyższej (hipoteki) lub 200 tys. zł lub wyższej (kredyty konsumpcyjne), aby pojedyncze umowy na bardzo wysokie kwoty nie zaburzały obrazu całego rynku. Nie są też brane pod uwagę wielokrotne zapytania o tego samego klienta wykonywane w ciągu 90 dni. 

Więcej o: