Ropa najdroższa od 15 miesięcy. A Saudowie po raz pierwszy w historii pożyczają miliardy za granicą

W środę ropa naftowa podrożała do najwyższych poziomów od 15 miesięcy. Jednak dla Arabii Saudyjskiej i tak jest za tania. Królestwo musiało po raz pierwszy w historii sprzedać obligacje.

W środę chwilami za lekką amerykańską ropę WTI trzeba było zapłacić nawet ponad 3 proc. więcej niż dzień wcześniej - jej cena zbliżała się do 52 dol. za baryłkę. Cenny surowiec drożał z dwóch powodów.

Notowania ropy naftowejNotowania ropy naftowej źródło: investing.com

Po pierwsze, z amerykańskich danych rządowych wynika, że zapasy ropy w USA w minionym tygodniu spadły o 5,2 mln baryłek. Analitycy spodziewali się, że się powiększą. Cena ropy więc wzrosła, bo inwestorzy myślą, że teraz zapasy ropy za oceanem trzeba będzie uzupełnić, a więc dokonać większych zakupów czarnego złota.

Po drugie, Khalid Al-Falih, minister energii, przemysłu i zasobów mineralnych Arabii Saudyjskiej na konferencji w Londynie powiedział, że OPEC dalej chce pracować nad stabilizacją rynku ropy naftowej i inni producenci ropy - których nazw już nie podał - mogą dołączyć się do planowanej redukcji jej wydobycia.

Czytaj więcej: Shell nie przejmuje się protestami ekologów i bije nowy rekord w wydobyciu ropy naftowej.

Arabia Saudyjska pożycza pieniądze

W środę doszło również do historycznej emisji obligacji rządowych. Arabia Saudyjska sprzedała zagranicznym inwestorom po raz pierwszy w historii pięcio-, dziesięcio- i trzydziestoletnie obligacje za 17,5 mld dol. Rzecz taka była nie do pomyślenia kilka lat temu. Bardzo bogate królestwo musiało przez tanią ropę pożyczyć pieniądze za granicą.

USA-SEPT11/SAUDI-REACTIONUSA-SEPT11/SAUDI-REACTION FAISAL AL NASSER / REUTERS / REUTERS

Czytaj więcej: Tania ropa rujnuje również gospodarkę Rosji.

Jest bardzo prawdopodobne, że na pojedynczej emisji obligacji się nie skończy. Saudom bowiem nie uda się tak "skromną" emisją obligacji pokryć niezbędnych wydatków państwa - w tym kosztownej wojny toczonej w Jemenie. W ubiegłym roku deficyt budżetowy Arabii Saudyjskiej, który w trzech czwartych zasilany jest wpływami ze sprzedaży ropy naftowej, sięgnął kwoty niemal 100 mld dol.

Nie uda się tym bardziej, że aktualna cena ropy naftowej nie pozwala go zbilansować. Wg opublikowanych w środę szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego ropa musiałaby podrożeć aż do 79,70 dol., by budżet Arabii Saudyjskiej domknął się na zero.

Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce"

Zobacz także WIDEO: "Tania ropa to też źródło problemów. Uwaga na deflację"