Toyota zainwestuje 650 mln złotych w Polsce. Powstaną nowe miejsca pracy

Kamil Mizera
Na dzisiejszej konferencji prasowej minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki wraz z prezesem Toyoty w Polsce, Eiji Takeichi, ogłosił nowe inwestycje japońskiego koncernu w naszym kraju.

Toyota zamierza zainwestować w produkcję hybrydowych skrzyń biegów do swoich samochodów. Inwestycja ma ruszyć do 2018 roku w fabryce w Wałbrzychu. Japończycy zainwestują tutaj ok. 278 mln zł. Powstanie również kilkadziesiąt nowych miejsc pracy

Oprócz tego Toyota zamierza rozpocząć produkcję silników benzynowych o pojemności 1,5l i 2,0l w Jelczu-Laskowicach. Na tę inwestycję Japończycy wydadzą kolejne 371 mln zł, a pracę znajdzie ok. 50 osób. Nowa linia produkcyjna 1,5 litrowych silników ma ruszyć już w 2017 roku, a dwulitrowych w 2019. 

Tym samym inwestycje japońskiego koncernu w Polsce sięgną około 950 milionów euro od 2002 roku, czyli ponad 4 miliardy złotych. 

Produkowane w Wałbrzychu hybrydowe skrzynie biegów będą wykorzystywane w hybrydowych samochodach Toyoty z linii Auris i Auris Touring Sports. Jak podkreślił wicepremier Morawiecki (za PAP): 

Toyota jest liderem światowym w silnikach hybrydowych, samochodach hybrydowych. Tym bardziej cieszę się, że transfer tej technologii będzie mógł do Polski również przebiegać. Przede wszystkim stawiamy na to, aby nasza wysoko kwalifikowana kadra techniczna we współpracy z bardzo wyspecjalizowanymi firmami takimi jak globalny lider samochodowy Toyota, tworzyła nowe produkty. Toyota jest już u nas wiele lat, natomiast jest to zupełnie nowa inwestycja.

Warto podkreślić, że ze względu na to, iż oba zakłady będą miały podobny charakter produkcji, zostaną one połączone w jedną organizację, co ma nastąpić do 31 marca 2017 roku. 

Tylko w 2015 roku Toyota wyprodukowała w polskich zakładach 220 tysięcy silników oraz 410 tysięcy skrzyń biegów dla różnych modeli samochodów sprzedawanych w Europie. Firma zatrudnia w Polsce bezpośrednio ok. 1500 osób.

Zobacz także WIDEO: Morawiecki ministrem rozwoju i ministrem finansów. Szydło: Jego plan ma zielone światło