Upada kolejny polski bank. "Nastąpił niekontrolowany odpływ depozytów". Co z klientami?

Daniel Maikowski
KNF zawiesiła właśnie działalność Banku Spółdzielczego w Nadarzynie. Komisja wystąpi również z wnioskiem o jego upadłość.

Komisja Nadzoru Finansowego jednogłośnie zawiesiła w piątek działalność Banku Spółdzielczego w Nadarzynie. W opublikowanym komunikacie KNF poinformowała, że bank nie reguluje swoich zobowiązań wobec klientów w zakresie wypłaty środków.

Nad bankiem został właśnie ustanowiony zarząd komisaryczny, a komisja postanowiła wystąpić do sądu z wnioskiem o ogłoszenie jego upadłości.

Obecnie bank prowadzi 8,1 tys. rachunków klientów, na których zgromadzono depozyty o wartości 140,6 mln zł. Jak podkreśla KNF, klienci mogą liczyć na odzyskanie swoich pieniędzy, dzięki gwarancjom Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Wypłaty środków powinny zostać dokonane przez BFG w terminie 7 dni roboczych od dniach złożenia wniosku o upadłość banku. Przypomnijmy, że w całości gwarantowane przez BFG są depozyty o równowartości do 100 tysięcy euro.

Panika wśród klientów

W lutym br., w wyniku stwierdzenia przez inspekcję KNF nieprawidłowości w działaniu Banku Spółdzielczego w Nadarzynie, komisja złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez były zarząd banku.

W kwietniu w mediach zaczęły pojawiać się informacje o niekorzystnej sytuacji banku, co doprowadziło do niekontrolowanego odpływu depozytów. Tylko w okresie od 15 do 21 kwietnia 2016 roku, klienci wycofali z banku 72,1 mln zł, co spowodowało zmniejszenie stanu bazy depozytowej z 239,9 mln zł do 167 mln złotych.

Pod koniec września pojawiły się natomiast publiczne informacje o zatrzymaniu przez organy ścigania byłych członków zarządu banku, co spowodowało dalszy odpływ bazy depozytowej, z 163,2 mln zł do 140 mln zł. To z kolei - zdaniem KNF - doprowadziło do trwałej i nie dającej się odwrócić utraty płynności płatniczej przez bank.

Przypomnijmy, że w listopadzie ub. roku KNF zawiesiła działalność Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie, a pod koniec grudnia sąd ogłosił jego upadłość. Kosztowała ona Bankowy Fundusz Gwarancyjny 2,2 mld zł.

Zobacz także: Wchodzi w życie podatek bankowy. Pokazujemy, jak opodatkowane są banki w Europie