Kolejny polski bank w opałach. Szef NBP uspokaja, ale klienci i samorządy wypłacają pieniądze

- Od kilku dni obserwujemy odpływ depozytów spowodowany rozpowszechnianiem niesprawdzonych informacji o kłopotach banku spółdzielczego w Ciechanowie - powiedział Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego, na specjalnie zwołanej w środę konferencji. Z banku pieniądze wycofują nie tylko klienci, ale i samorządy, w tym ciechanowski Urząd Miasta.

- NBP na bieżąco monitoruje sytuację w banku spółdzielczym w Ciechanowie. Narodowy Bank Polski jest w stałym kontakcie z Komisją Nadzoru Finansowego i z Bankowym Funduszem Gwarancyjnym - zapewnia Glapiński. - W razie potrzeby bank centralny gotowy jest zgodnie z zapisami ustawowymi udostępnić bankowi spółdzielczemu w Ciechanowie płynne środki. Tak, aby był on w stanie sprostać ewentualnym wypłatom klientów – dodał szef NBP.

- Działania prowadzone przez KNF w stosunku do banku mają na celu poprawienie jakości zarządzania w banku oraz zabezpieczenie interesów jego klientów – uzupełnia Marek Chrzanowski, szef Komisji Nadzoru Finansowego.

Z kolei prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego przypomina, że środki ulokowane w bankach są gwarantowane do równowartości 100 tys. euro, a BFG jest gotowy do ich wypłaty w terminie 7 dni od złożenia przez KNF wniosku o ogłoszenie upadłości danego banku.

Czytaj więcej: Masz depozyt w banku? Wchodzą w życie ważne zmiany w gwarancjach

Co wzbudziło panikę?

Jak wynika z komunikatu Polskiego Banku Spółdzielczego w Ciechanowie z 21 października, KNF wszczęła postępowanie administracyjne ws. ustanowienia w banku zarządu komisarycznego. Wcześniej Komisja  jednogłośnie odmówiła wyrażenia zgody na powołanie Agnieszki Korzybskiej na stanowisko prezesa zarządu.

- Postępowanie administracyjne służy wyjaśnieniu sprawy z udziałem strony postępowania i nie zawsze kończy się decyzją o ustanowieniu zarządu komisarycznego. Ostatnio umorzyliśmy analogiczne postępowanie wobec jednego z banków spółdzielczych – tłumaczy Łukasz Dajnowicz z KNF.

Od lutego PBS w Ciechanowie realizuje program naprawczy, który zakłada, że w 2016 roku bank wypracuje 8,85 mln zł zysku netto. Tymczasem w pierwszym półroczu bank zanotował ponad 4 mln zł straty netto. W całym 2015 r. strata banku wyniosła ok. 16 mln zł.

Bank na swojej stronie internetowej ostrzega przed SMS-ami, które mają nakłaniać do wycofywania depozytów. Grono klientów, którzy wypłacili swoje pieniądze z banku musi być znaczące, bo bank zachęca ich do ponownego wpłacania środków i obiecuje, że naliczy odsetki, które na skutek zerwania lokat przepadły.

Komunikat Polskiego Banku Spółdzielczego w CiechanowieKomunikat Polskiego Banku Spółdzielczego w Ciechanowie źródło: pbsciechanow.pl

Szacuje się, że klienci banku spółdzielczego w Ciechanowie jeszcze kilka miesięcy temu trzymali w nim oszczędności o wartości ok. 900 mln zł.

Miasto wycofuje pieniądze z banku

Pieniądze z banku wypłacił już Urząd Miasta w Ciechanowie, o czym poinformował prezydent miasta.

Jak donosi portal ciechanowinaczej.pl, podobnie zrobiły inne samorządy. Pieniądze z PBS w Ciechanowie wycofały m.in. Starostwa Powiatowe: w Płońsku, Mławie, Żurominie, Pułtusku oraz gminy: Sońsk, Regimin, Ojrzeń.

Klienci ustawiali się w długich kolejkach, by móc wypłacić swoje oszczędności. W środę bank uruchomił nowy punkt bezgotówkowej obsługi klientów firmowych.

- W mojej opinii decyzja ciechanowskiego Urzędu Miasta była bezzasadna i nieuprawniona. Nie ulegajmy panice, która wszystkim nam może tylko zaszkodzić. Z całą odpowiedzialnością mogę zakomunikować, że płynność banku jest dobra - powiedział Tygodnikowi Ciechanowskiemu Andrzej Kopeć, pełniący obowiązki prezesa Polskiego Banku Spółdzielczego w Ciechanowie.

Jak donosi Krzysztof Berenda z RMF FM, w czwartek jest już spokojniej. 

Inni nie mają się czego obawiać

Przypomnijmy, że kilka dni temu upadł Bank Spółdzielczy w Nadarzynie. Ale klienci innych banków spółdzielczych nie mają powodów do obaw, a problemy poszczególnych banków nie wpływają na sytuację innych.

- Ogólna sytuacja bankowości spółdzielczej w Polsce jest stabilna, a jednostkowe zdarzenia o charakterze incydentalnym nie wpływają na bezpieczeństwo sektora – komentuje Łukasz Dajnowicz z KNF.