500+ zwiększa twoją zdolność kredytową? Tylko w wybranych bankach. Sprawdź, w których

Dochody prawie 3 mln gospodarstw domowych zwiększyły się dzięki świadczeniom z programu Rodzina 500+. Te pieniądze, przynajmniej w teorii, powinny też ułatwiać beneficjentom programu dostęp do kredytów bankowych. Jednak nie zawsze tak jest.

Badanie zdolności kredytowej to porównanie stałych, udokumentowanych dochodów klientów z ponoszonymi przez nich wydatkami. Jeśli takie wyliczenie pokaże nadwyżkę finansową, bank zakłada, że ta suma może być przeznaczana na spłatę rat kredytu. Na tej podstawie wylicza maksymalną kwotę, jaką jest skłonny pożyczyć danemu klientowi.

Świadczenie 500+ jest dochodem udokumentowanym, jest dochodem stałym, nie będzie też wielkiej przesady w stwierdzeniu, że wydaje się dochodem nawet pewniejszym niż wpływająca na konto pensja. Pracę można przecież stracić, natomiast nic nie wskazuje na to, by w przewidywalnej przyszłości program miał być zamykany, zawieszany czy ograniczany. Z punktu widzenia banków ma jednak istotną wadę – nie podlega egzekucji komorniczej. Klient ma więc dochód, ale gdyby nie spłacał rat kredytu, nie można po niego sięgnąć.

Program 'Rodzina 500+'. Pierwszy dzień przyjmowania wniosków w Gorzowskim Centrum Pomocy RodzinieProgram "Rodzina 500+". Pierwszy dzień przyjmowania wniosków w Gorzowskim Centrum Pomocy Rodzinie DANIEL ADAMSKI

Bank bankowi nierówny

Czy w związku z tym pieniądze z 500+ zwiększają zdolność kredytową? Banki zajęły tu skrajne różne stanowiska. Część z nich uznała, że skoro dochód jest wyłączony spod egzekucji, to z ich punktu widzenia tak naprawdę nie istnieje. Inne zdecydowały się na interpretację korzystniejszą dla klientów. Przyjęły, że niemal nikt nie utrzymuje się z samego 500+. Nawet jeśli te pieniądze nie są pełnowartościowym zabezpieczeniem kredytu, to z pewnością poprawiają sytuację finansową klientów i zwiększają ich zdolność do spłaty kredytów. A w razie potrzeby egzekucję można przeprowadzić z innych dochodów.

Największą otwartością na klientów uzyskujących świadczenia z programu Rodzina 500+ wyróżniają się BGŻ BNP Paribas i Bank Millennium. Gdy klient stara się o kredyt inny niż hipoteczny, to 500 zł od państwa lub jego wielokrotność są traktowane identycznie jak każdy inny, powtarzalny dochód gospodarstwa domowego. Natomiast w Getin Banku pieniądze z 500+ są traktowane jako „dodatkowy dochód” i brane pod uwagę przy wyliczaniu zdolności kredytowej osób ubiegających się o kredyt gotówkowy.

Niestandardowe zasady obowiązują w Raiffeisen Polbanku. Dochód ze świadczeń 500+ jest uwzględniany w wyliczeniach tylko wtedy, gdy klient chce pożyczyć kwotę nie wyższą niż 15 tys. zł.

Enigmatyczną odpowiedź otrzymaliśmy od Credit Agricole. Bank złożył ogólną deklarację, że „bierze pod uwagę wszystkie przychody i koszty występujące w gospodarstwie domowym”, ale nie potwierdził, że dotyczy to także świadczeń 500+. Odpowiedzi nie doczekaliśmy się też od Alior Banku ani od Pekao SA.

mBank i PKO BP są na tak

Dwa duże banki, mBank i PKO BP, powoli otwierają się na kredytobiorców otrzymujących świadczenia rodzinne. Bardziej zaawansowany jest mBank, który już od lipca uwzględnia świadczenia 500+ przy badaniu dochodów klientów starających się o kredyt gotówkowy. Niedługo w podobny sposób mają być przebudowane wnioski o kredyt samochodowy, kartę kredytową i kredyt odnawialny. Bank zapowiada, że te zmiany wejdą w życie w przyszłym roku.Natomiast PKO BP zapowiada, że docelowo będzie uwzględniać wpływy z 500+ u klientów wnioskujących o kredyty gotówkowe. Obecnie trwają prace nad rozwiązaniami informatycznymi – bank nie podał, kiedy planuje je zakończyć.

Nawet takie deklaracje nie padły ze strony BZ WBK, Eurobanku ani ING. W tych bankach wpływy klientów z 500+ nie są brane pod uwagę przy wyliczaniu zdolności kredytowej.

Zobacz także: Wielowieyska wymienia "sukcesy" rządu w gospodarce. Nie jest dobrze. Brakuje na 500+, inwestycje spadły...

Więcej o: