Kolejne dwa lata z wyższymi podatkami. 23 proc. VAT przynajmniej do końca 2018 r.

Rząd stara się uszczelnić przepisy o VAT. Na efekty tych działań przyjdzie jednak poczekać. A zanim budżet zauważy ich skutki, będziemy płacili wyższe podatki.

Podwyższone stawki podatku VAT (23 proc. zamiast 22 proc., 8 proc. zamiast 7 proc.), które zostały wprowadzone od 2011 r., miały obowiązywać przez trzy lata. Z obietnicy ich obniżenia od 2014 r. rząd PO-PSL nie wywiązał się. Nie chce też tego zrobić rząd PiS. Wszystko wskazuje na to, że wyższe podatki będziemy płacili przynajmniej przez dwa kolejne lata. – Jest to konieczne, ponieważ rozwiązania uszczelniające system podatkowy przyniosą efekty dopiero w roku następnym i latach kolejnych – przekonywał w Sejmie wiceminister finansów Leszek Skiba, przedstawiając rządowy projekt nowelizacji ustawy o VAT.

Zmiany, jakie się w nim znalazły, mają na celu przede wszystkim uszczelnienie przepisów. Wśród nich jest rozszerzenie stosowania tzw. mechanizmu odwrotnego obciążenia, który oznacza, że podatku nie rozlicza dostawca, ale nabywca. Odwróconym VAT mają zostać objęte np. niektóre usługi budowlane. Inne zmiany to m.in. ograniczenie możliwości stosowania rozliczeń kwartalnych, obowiązek składania deklaracji elektronicznych, nowe przepisy dotyczące kaucji gwarancyjnych oraz odpowiedzialności solidarnej nabywcy i dostawcy.

Sankcje podatkowe i 53 mld zł strat

Projekt przewiduje też sankcje podatkowe. Zgodnie z nim za zaniżenie zobowiązania podatkowego, zawyżenie kwoty zwrotu podatku lub niewpłacenie należnego zobowiązania ma grozić sankcja w wysokości 30 proc. zaniżenia lub zawyżenia (20 proc, jeśli po kontroli podatkowej lub w trakcie postępowania kontrolnego złożono korektę). Sankcja w wysokości 100 proc. groziłaby podatnikom dopuszczającym się oszustw podatkowych. Większość nowych przepisów ma wejść w życie 1. stycznia 2017 r., pozostałe – rok później.

Według danych Komisji Europejskiej rzeczywiste wpływy z podatku VAT w Polsce są o 26,7 proc. niższe od kwoty, jaka powinna z tego tytułu wpływać do budżetu. W Czechach ta różnica wynosi 22,4 proc., na Węgrzech - 24,4 proc., na Słowacji - 34,9 proc., a w Rumunii - aż 41,1 proc. Według wyliczeń firmy PricewaterhouseCoopers, tylko w 2015 r. budżet stracił z tego powodu ponad 53 mld zł, co odpowiada około 3 proc. polskiego PKB. W 2007 r., gdy skala nadużyć była najmniejsza, strata odpowiadała „zaledwie” 0,6 proc. PKB.

Sposoby na lukę w VAT

Jako sposób na ograniczenie tego negatywnego zjawiska eksperci PwC proponują wprowadzenie tzw. systemu podzielonej płatności. W tym modelu nieuczciwi podatnicy nie mają możliwości zatrzymania kwot VAT zapłaconych przez nabywców. Pieniądze, zamiast bezpośrednio do nich, trafiałyby na specjalne konto nadzorowane przez organy podatkowe. PwC szacuje, że taki mechanizm pozwoliłby ograniczyć lukę w VAT przynajmniej o 55 procent.

W ciągu trzech pierwszych kwartałów tego roku w wyniku działań Kontroli Skarbowej w budżecie pozostało 1,5 mld zł. Mniej więcej 1/3 tej kwoty (566,5 mln zł) to zatrzymane wypłaty nienależnego podatku VAT. Niewiele, ale i tak wyraźnie więcej, niż wcześniej. Od stycznia do września 2015 r. działania Kontroli Skarbowej spowodowały zablokowanie wypłat VAT o wartości 130,2 mln zł.