Lidl z dnia na dzień zakończył promocję, która wymknęła się spod kontroli. Do akcji wkroczą prawnicy?

Lidl w trybie natychmiastowym wycofał się z feralnej promocji zwrotów towarów - gdy puste i nieraz cuchnące opakowania po produktach zalały jego sklepy. Wątpliwości budzi jednak to, czy sieć mogła zakończyć promocję z dnia na dzień. Sprawie przygląda się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W ramach zorganizowanej przez Lidl akcji "Sprytnie i tanio”, klienci mogli zwracać towary marek własnych sieci, jeśli te nie spełniłyby ich oczekiwań, i odzyskać wydane pieniądze. Niektórzy konsumenci wykorzystywali jednak ofertę do granic absurdu, przywożąc do sklepów całe wózki pustych opakowań. „Wszystko śmierdziało dokładnie tak jak śmierdzą śmieci” - relacjonował jeden z internautów. Czytaj więcej: Kolejki w sklepach Lidla. Ludzie zwracają opakowania. Wszystko przez promocję

Lidl z dniem 8 listopada zakończył promocję, choć pierwotnie miała ona trwać do końca miesiąca. Zwrotu towarów mogą więc dokonać teraz tylko ci klienci, którzy kupili towary do 8 listopada włącznie.

To, czy Lidl mógł tak szybko zakończyć promocję, budzi jednak wątpliwości. Ostatni punkt „zasad zwrotu produktów marek własnych Lidla” wyraźnie mówi, że Lidl o wszelkich zmianach powinien informować z 7-dniowym wyprzedzeniem. Tymczasem sieć zakończyła promocję tego samego dnia, w którym o tym poinformowała.

Fragment Fragment "zasad zwrotu produktów marek własnych Lidla" źródło: lidl.pl

 - Lidl zostawił sobie furtkę do zmiany przedmiotowych zasad, przez co w mojej ocenie należy również rozumieć skrócenie okresu obowiązywania oferty. Jednakże skrócenie tego okresu powinno nastąpić zgodnie z określonymi przez sieć zasadami, tj. z 7-dniowym wyprzedzeniem. Wycofanie tej oferty, z naruszeniem jej warunków, jest prawnie wątpliwe i może być podważane przez konsumentów – komentuje Łukasz Rdzeń, radca prawny, Counsels.

Klienci faktycznie zwracają już Lidlowi uwagę na ten zapis w regulaminie promocji.

Lidl tłumaczy, że akcja została zakończona ze względu na wykorzystywanie promocji wbrew jej celom.

Sprawie przygląda się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Na bieżąco analizujemy otrzymane sygnały w sprawie promocji w sieci sklepów Lidl. Jeśli będą podstawy do podjęcia działań administracyjnych, będziemy informować na bieżąco - tłumaczy Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK.

Napisaliśmy do Lidla w tej sprawie. Odpowiedź sieci jest zaskakująca, gdyż w ogóle nie odnosi się do wątpliwości UOKiK czy prawnika. Lidl powtarza tylko argument, że klienci wykorzystywali promocję wbrew jej celom, i tłumaczy, że decyzja o jej zakończeniu była podyktowana troską o komfort i bezpieczeństwo klientów.

Chcielibyśmy poinformować, iż w trosce o komfort i bezpieczeństwo naszych klientów podjęliśmy decyzję o zakończeniu akcji promocyjnej. Powodem zakończenia akcji są liczne przypadki wykorzystywania promocji wbrew jej celom. Oczywiście wszyscy Klienci, którzy dokonali zakupów w okresie od 27 października do 8 listopada 2016 r. nadal mogą korzystać z uprawnień wskazanych w zasadach akcji w odniesieniu do produktów nabytych w ww. okresie