Fałszywy konsultant Microsoft wyczyści ci konto. Uważaj na ten komunikat

Robert Kędzierski
Cyberprzestępcy znaleźli nowy sposób na okradanie swoich ofiar. Blokują komputer, a potem udają konsultanta Microsoft, by wyłudzić dane karty kredytowej. Rozwiązanie problemu znalazła polska firma.

W sieci pojawił się nowy, dość groźny wirus typu ransomware. Jego twórcy wykazują się sporą bezczelnością: nie dość, że blokują dostęp do danych, to jeszcze wyświetlają komunikat z prośbą o kontakt.

Czytaj też: Mieszkańcy tego miasta otrzymali "prezent" od hakerów. Darmowe przejazdy. 

Komunikat wygląda tak: "To nie dział wsparcia Microsoft Vindows. Zablokowaliśmy twój komputer wirusem Zeus. Zrób jedno: zadzwoń do działu wsparcia microsoft pod numer 1-844-609-3192 - odzyskasz pliki za opłatą wynoszącą 349,99 dolara."

Fałszywy konsultant MicrosoftFałszywy konsultant Microsoft Fot. za Malwarebytes

Nieuważna ofiara nie zwróci uwagi na literówkę w nazwie firmy i może zadzwonić pod wskazany numer. Po drugiej stronie odezwie się jednak przestępca, który poprosi o szczegółowe dane karty kredytowej. Przekazując dane wcale nie mamy pewności, że uzyskamy kod odblokowujący. Musimy liczyć się też z ryzykiem, że nasze konto zostanie wyczyszczone do zera, bez względu na to, ile pieniędzy na nim się znajduje.

Polska firma rozwiązuje problem

Malwarebytes, firma stworzona przez Polaków, jeden z liderów oprogramowania związanego  z cyberbezpieczeństwem, znalazła rozwiązanie problemu. Okazuje się, że Vindows Locker jest jednym z tych wirusów ransomware, który zawiera błędy. Przestępcy nie skupiali się na tworzeniu doskonałego narzędzia do szyfrowania - liczyli, że przestraszona ofiara sama przekaże dane karty. Dlatego Malwarebytes udało się stworzyć narzędzie bezpłatnie deszyfrujące pliki. Nie trzeba nigdzie dzwonić, ani płacić okupu. 

Ransomware jest zazwyczaj nacznie większym zagrożeniem dla użytkownika. Poprawnie działający kod praktycznie uniemożliwia odzyskanie danych. Dlatego by uniknąć kłopotów należy regularnie wykonywać kopie danych na zewnętrznych, odłączanych od komputera nośnikach. Należy też z wielką ostrożnością podchodzić do załączników i podejrzanych e-maili. 

Więcej o:
Komentarze (23)
Fałszywy konsultant Microsoft wyczyści ci konto. Uważaj na ten komunikat
Zaloguj się
  • thor.g

    Oceniono 6 razy 2

    No i jak tu się nie znęcać...
    Nawet gdy jest się totalnym analfabetą z angielskiego, linki odnoszą do MALWAREBYTES , nie MALWER jak szanowny "redaktor" napisał (swoją drogą czemu nie MALŁER). To nawet nie jest kwestia spolszczania, tylko poprawnego napisania nazwy czyjejś firmy a może nawet reklamodawcy.

  • alojzy132

    Oceniono 7 razy 7

    Skoro wiadomo gdzie jest przestepca , pod jakim numerem tel sie ukrywa. To dlaczego go nie złapią? Ten świat to jakaś niemoc. Płaci sie podatki a nie ma żadnej ochrony.

  • gazetowymisio

    Oceniono 7 razy 7

    > Komunikat wygląda tak: "Tu dział wsparcia Microsoft Vindows

    Ja tam widze 'this NOT microsoft vindows'

    Na pewno nie da sie tego przetlumaczyc 'Tu dzial wsparcia Microsoft Vindows'

    O przekreceniu nazwy firmy Malwarebytes nawet nie bede wspominal.

    Dno i piec metrow mulu

  • otopolskiepieklo

    Oceniono 9 razy 7

    dureń to ten, który spodziewa się że microsoft z własnej woli kontaktuje się z kimkolwiek (wręcz jest niemozliwe by wyjasnić cokolwiek dotyczace ich 'produktów')

    dureń to ten, który podaje dane karty kredytowej

    ale skoro durniów jest sporo, to niech płaca

  • paczacz

    Oceniono 1 raz 1

    1-844-609-3192?????

  • bronek77

    Oceniono 12 razy 10

    Brawo tłumacz !
    'This NOT microsoft Vindows support...'
    przetłumaczone na:
    "Tu dział wsparcia Microsoft Vindows."

    brawo, brawo i jeszcze raz brawo

  • berek-oberek

    Oceniono 5 razy 1

    " you will files back for a one time charge"? To nawet nie jest po angielsku.

  • dioma85

    Oceniono 5 razy 3

    Jeżeli ktoś choć trochę interesuje się tematyką IT, to radzę korzystać z portali tematycznych. Ta dziwna odnoga Gazety z tekstami m.in. Pana Kędzierskiego, to kpina i obraza dla czytelnika. Kilka błędów w krótkich tekścikach, brak znajomości podstaw angielskiego, coś takiego jak korekta oczywiście nie istnieje. Ja wstydziłbym się umieszczać swoje nazwisko pod takim tekstem, a redaktor dorzucił jeszcze swoje zdjęcie.

  • leov

    Oceniono 3 razy 1

    Czy ktoś zauważył, że teraz, firmy sprzedające oprogramowanie antywirusowe, nie sprzedają licencji na rok, dwa, tylko subskrypcję, którą ewentualnie klient może anulować, gdy zrozumie, że już zobowiązał firmę do cyklicznego pobierania pieniędzy ze swojego konta!.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX