Związkowcy z JSW: Pracownicy ponieśli "bardzo duże straty finansowe", a najgorsze już minęło. Będą "czternastki"?

Związkowcy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) wystąpili do zarządu spółki z wnioskiem o renegocjowanie zawartego ponad rok temu porozumienia, zawieszającego na trzy lata wypłatę niektórych świadczeń. Uważają, że sytuacja finansowa spółki się znacząco poprawiła. Tymczasem firma nadal ma straty.

Ponad rok temu, w połowie września, górniczym związkom i zarządowi spółki górniczej JSW udało się wynegocjować wyjątkowe porozumienie. Górnicy zgodzili się na wstrzymanie na trzy lata między innymi wypłaty tzw. 14. pensji i deputatu węglowego, a w przypadku administracji pracującej w kopalniach spółki także nagrody barbórkowej. Dzięki temu koszty pracy w JSW miały w czasie obowiązywania porozumienia zmniejszyć się aż o ok. 2 mld zł, czyli jakieś 20 proc. wszystkich kosztów pracowniczych. Podobne zmiany dotyczyły też wszystkich dyrektorów i członków zarządów kopalni i zakładów JSW oraz spółek zależnych koncernu.

Porozumienie było jednym z elementów dużo większego planu naprawczego dla walczącej rok temu o przetrwanie górniczej spółki. Teraz przestało się podobać związkowcom. Chcą je renegocjować "w części dotyczącej zasad naliczania i wypłacania nagrody z okazji Dnia Górnika, wstrzymania wypłaty 14. pensji oraz wstrzymania prawa do deputatu węglowego".

Czytaj więcej: To, że na światowym rynku węglowym się dużo zmienia, było widać już w połowie roku

Najgorsze już minęło. Czas na podwyżki

Związkowcy uważają, że nastąpiła "istotna poprawa sytuacji finansowej JSW". Poza tym nie ma postępów w rokowaniach nad nowym Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy dla pracowników JSW, co w praktyce oznacza, że zarząd nie jest skory do podwyżek górniczych pensji.

Związki działające w firmie uważają przy tym, że w związku z realizacją porozumienia z września 2015 r. pracownicy spółki już ponieśli "bardzo duże straty finansowe".

Zarząd spółki rozmawiać z górnikami oczywiście chce. Ale przypomniał, że spółka w dalszym ciągu zmaga się z efektami zeszłorocznego kryzysu i musi wywiązać się ze zobowiązań wobec obligatariuszy - dużych banków i instytucji finansowych, które zgodziły się poczekać na pieniądze zainwestowane w obligacje firmy pod warunkiem, że przejdzie ona przez proces naprawczy. - Oszczędności w sferze płac to istotny element programu restrukturyzacji spółki. Porozumienie ze związkami w tej kwestii zostało zawarte na trzy lata - skomentowała we wtorek pomysł górników rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer.

JSW nadal ma straty

 

Tymczasem, w najnowszym raporcie kwartalnym JSW opublikowanym 9 listopada nie widać, by firmę stać już było na jakiekolwiek podwyżki wynagrodzeń.

Koncern w trzecim kwartale stracił 139 mln zł. Ankietowani wcześniej przez PAP analitycy spodziewali się dużo lepszych wyników - średnio 12,4 mln zł straty netto.

Co gorsza firma nadal nie zarabia na swojej podstawowej działalności, a więc wydobyciu węgla. Strata operacyjna grupy (na działalności podstawowej) w trzecim kwartale wyniosła 142,7 mln zł. Analitycy pytani przez PAP zakładali tutaj zysk na poziomie 14,6 mln zł.

Szalony rajd cen węgla

Być może więc związkowcy JSW pomyśleli o podwyżce, patrząc na wysokie ceny węgla koksowego na rynkach światowych – np. wydobywany w Australii węgiel koksowy jest dzisiaj sprzedawany za około 300 dolarów za tonę, to trzy razy więcej niż z początkiem czerwca.

Ten szalony rajd cenowy węgla koksowego doprowadził zresztą do potężnych wzrostów cen akcji JSW na giełdzie. W ciągu roku akcje spółki podrożały o ponad 560 proc.! Jak widać jednak w ostatnim raporcie kwartalnym wzrosty cen węgla koksowego na świecie jeszcze nie wyciągnęły spółki z tarapatów - dalej nie zarabia.

Notowania akcji JSW na GPWNotowania akcji JSW na GPW investing.com

 

Czytaj więcej: Polska giełda bije rekordy. W poniedziałek jej główny indeks był najlepszy w Europie

Groźne prognozy. Nie wiadomo co z węglem z Korei Północnej

Niestety, nie jest pewne czy ceny węgla koksowego utrzymają się na równie wysokich poziomach jak ostatnio.

W grudniowym raporcie poważnego hiszpańskiego ośrodka analitycznego FocusEconomics mówi się, że ceny węgla koksowego mogą spaść w pierwszym kwartale przyszłego roku do 178 dolarów za tonę, a do końca roku do 125 dolarów za tonę.

Czytaj więcej: Węgiel może potanieć. Szanse na tanią ropę i benzynę są natomiast teraz niewielkie

Pewną nadzieją dla producentów węgla – w tym naszego JSW – było nałożenie pod koniec listopada nowych sankcji na Koreę Północną przez Radę Bezpieczeństwa ONZ po przeprowadzeniu przez nią we wrześniu kolejnej próby jądrowej. Ograniczają one od 2017 roku eksport północnokoreańskiego węgla o 60 proc., do nieco ponad 400 mln dol. rocznie.

Jeżeli te sankcje będą przestrzegane, ceny węgla koksowego na rynkach światowych mogą utrzymać się nadal na wysokich poziomach, albo nawet jeszcze wzrosnąć. To jednak może być życzeniowe myślenie. W przeszłości bowiem Chiny (są największym odbiorcą węgla z Korei Północnej) nie chciały przestrzegać limitów eksportowych nałożonych na ich sąsiada. Nie jest pewne więc, jak zachowają się teraz.

A to, paradoksalnie, ma duże znaczenie dla JSW i związkowców. Wysokie ceny węgla na rynkach światowych ułatwią bowiem ratowanie koncernu i zwiększą szansę na podwyżki pensji górników. Bez nich o 14. pensję będzie trudno.

Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce"

 

 

Więcej o: