Od 1950 roku niemal każdy prezydent USA otrzymuje ten zegarek. To już koniec tradycji?

Daniel Maikowski
Donald Trump może być ostatnim prezydentem Stanów Zjednoczonych, który otrzyma w prezencie legendarny zegarek Vulcain Cricket. Wszystko przez poważne problemy, z którymi zmaga się obecnie jego producent.

Zgodnie z tradycją rozpoczętą przez Harry’ego Trumana, Donald Trump otrzyma w dniu inauguracji swojej prezydentury prezent w postaci zegarka Vulcain Cricket. To ekskluzywny mechaniczny czasomierz, którego historia sięga roku 1947. Został wyposażony w funkcję alarmu, którego nieprzyjemny metaliczny dźwięk przywodzi na myśl odgłos świerszcza. Stąd też nazwa samego zegarka – "Cricket" (ang. świerszcz).

W przeszłości zegarek Vulcain Cricket trafił m.in. na ręce prezydentów Richarda Nixona, Lyndona Johnsona  czy też Baracka Obamy.

Niestety przyszłość tej niepisanej prezydenckiej tradycji znajduje się dziś pod znakiem zapytania. Wszystko z powodu kłopotów, z którymi zmaga się producent zegarka, szwajcarska firma Vulcain. Kilka dni temu jej prezes Daniel Wechsler poinformował, że został zmuszony do zwolnienia 7 spośród 12 swoich pracowników.

„Jesteśmy małą firmą i musimy rywalizować z wielkimi graczami, którzy dysponują rozpoznawalną marką” – podkreślił Wechsler w rozmowie z serwisem Bloomberg.

Vulcain CricketVulcain Cricket fot. Vulcain

Vulcain jest jedną z ofiar największego od dwóch dekad kryzysu, z którym zmaga się obecnie szwajcarska branża zegarków. Kryzys ten uderza również w większe firmy. Swatch Group, największy szwajcarski producent zegarków w pierwszej połowie br. zanotował spadek zysku na poziomie 53,6 proc. a tak prestiżowe marki jak Cartier czy Vacheron Constantin są zmuszane do kolejnych cięć w zatrudnieniu.

Prezes Vulcain, Daniel Wechsler podkreślił, że choć przyszłość jego firmy jest dziś niejasna, to jednak Donald Trump swój zegarek otrzyma na pewno. Specjalny egzemplarz Cricketa przygotowany z myślą o nowym amerykańskim prezydencie znajduje się wciąż w produkcji, ale już w styczniu, trafi na jego ręce.

Firma Vulcain powstała w 1858 roku. Obecnie produkuje około 3 tys. zegarków rocznie. Od 2009 r. należy do saudyjskiej rodziny Al-Rayes. Siedziba firmy mieści się w górskiej miejscowości Le Locle. Turyści, którzy ją odwiedzą mogą obejrzeć specjalną wystawę z podziękowaniami od kolejnych prezydentów Stanów Zjednoczonych, którzy zostali obdarowani zegarkiem Vulcain Cricket