Orban znów zrobił prezent Węgrom. Ściął VAT na produkty spożywcze

Węgrzy mają podwód do zadowolenia. Od 1 stycznia płacą mniej za podstawowe produkty spożywcze. Dzięki obniżeniu podatku VAT przeciętna rodzina zaoszczędzi 25-30 tys. forintów, czyli nawet 427 zł rocznie.

Węgierski rząd krok po kroku realizuje plan obniżenia danin nakładanych na produkty spożywcze. Zaczęło się w ubiegłym roku od wieprzowiny, która staniała dzięki obniżeniu VAT z 27 na 5 proc..

Od stycznia 2017 Węgrzy taniej kupią również mięso drobiowe, jajka i świeże mleko. W przypadku każdego z tych produktów VAT obniżono również do 5 proc. z odpowiednio 27 i 18 proc.

Jak podaje PAP, przedstawiciel sieci sklepów spożywczych Prima i CBA Attila Fodor oświadczył we wtorek, że na skutek obniżenia VAT-u od niedzieli spadły w jego sklepach ceny świeżego mleka, jajek i drobiu - mleka średnio o 10 proc., a drobiu i jajek - o 17 proc.

Sekretarz stanu w resorcie rolnictwa Istvan Nagy podkreślił, że to nie koniec obniżek. W przyszłości stanieć mogą m.in. ryby, warzywa, owoce i chleb. Węgierscy komentatorzy dodają, że potanieć mogłyby również śmietana, twaróg i podroby wieprzowe.

Niższy VAT steruje rynkiem

Zeszłoroczna obniżka VAT na mięso wieprzowe przełożyła się na wzrost jego konsumpcji. W efekcie podniosły się jego ceny skupu i ustabilizowała sytuacja producentów. Węgierski rząd ma nadzieję, że podobny mechanizm zadziała w przypadku mleka i drobiu.

Kciuki zaciskają również przedsiębiorcy związani z branżą drobiarską, która po obniżce cen wieprzowiny straciła na atrakcyjności w oczach klientów.

Mleko niezgody

Wspominając o obniżce VAT na mleko warto podkreślić, że dotyczy ona jedynie mleka surowego. Stanowi ono zaledwie 20 proc. konsumpcji. Większość Węgrów wybiera mleko UHT i ESL. Z tego powodu węgierscy producenci domagali się obniżenia podatku na wszystkie rodzaje mleka oraz twaróg i śmietanę.

Socjaliści sceptyczni

Cytując za PAP: Węgierska Partia Socjalistyczna oceniła tymczasem w oświadczeniu, że rządzący Fidesz oszukuje wyborców, gdyż spadek cen tych towarów będzie krótkotrwały, po czym znów się podniosą.

Zobacz też: W 2016 roku za wiele rzeczy płaciliśmy więcej niż w 2015. Podrożała żywność i ceny biletów