Sąd w Warszawie pomógł amerykańskiej korporacji. Taksówkarze mają problem

Sąd Okręgowy w Warszawie zwrócił pozew przeciwko firmie Uber, który w listopadzie ubiegłego roku złożyły dwa związki zawodowe taksówkarzy - dowiedziała się we wtorek PAP z nieoficjalnego źródła.

Sąd ponoć podjął decyzję o zwrocie pozwu taksówkarzy przeciwko Uberowi z powodów braków formalnych. Dokładnie chodzi - wg źródła PAP - o to, że taksówkarze, według sądu, nie potrafili wskazać realnych strat po stronie branży taksówkarskiej, będących wynikiem dostępności aplikacji Ubera na polskim rynku. Sąd zdecydował też o zwrocie wniosku o zabezpieczenie

O tym, że taksówkarze wystąpili na drogę sądową przeciwko Uberowi było wiadomo od 22 listopada. Wtedy poinformował o tym na swojej stronie internetowej Związek Zawodowy Taksówkarzy "Warszawski Taksówkarz". W pozwie do sądu zarzucano Uberowi dopuszczenie się "czynu nieuczciwej konkurencji".

Wtedy też taksówkarze poinformowali o złożeniu zawiadomienia "o podejrzeniu stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów" przez Ubera. Jego adresatem był z kolei Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Uber jak korporacje taksówkowe 20 lat temu

PAP przypomina, że wcześniej w zeszłym roku UOKiK ocenił, iż dotychczasowy "monitoring oraz analizy (działalności Ubera) nie wskazują na konieczność interwencji urzędu zarówno w zakresie ochrony interesów konsumentów jak i ochrony konkurencji".

Urząd argumentował, że główna przewaga konkurencyjna Ubera ma swoje źródło w wykorzystaniu nowoczesnych technologii informacyjnych, które oferują funkcjonalności niedostępne w przypadku tradycyjnych usług taksówkarskich oraz obniżają koszty podstawowej usługi poprzez bardziej efektywne wykorzystanie floty pojazdów.

"Uber wywiera zatem presję konkurencyjną na rynek tradycyjnych usług taksówkarskich. Jego ekspansję można porównać do wzrostu popularności korporacji taksówkarskich w dużych polskich miastach pod koniec ubiegłego wieku" - wyjaśniał urząd antymonopolowy.

 

 

Więcej o:
Komentarze (39)
Sąd w Warszawie pomógł amerykańskiej korporacji. Taksówkarze mają problem
Zaloguj się
  • swiroslaw_zbawiciel

    Oceniono 20 razy 10

    Nie potrafili wskazać realnych strat, bo nie wykazują realnych przychodów.
    Proste

  • zigzaur

    Oceniono 9 razy 5

    O ile się orientuję, większość taksówkarzy jest na tzw. działalności. Ich samochody są albo ich własnością albo w kredycie czy leasingu. Związki zawodowe to organizacje pracowników czyli osób zatrudnionych na umowę o pracę. Środki pracy zapewnia i finansuje pracodawca.
    A zaraz, czy taksówkarz nie może jeździć przez Ubera?

  • zawsze_edek

    Oceniono 3 razy 3

    Nie zgodze sie z teza UOKiK. Uber nie ma przewagi technologicznej. Mytaxi czy itaxi dziala podobnie. bazujac na aplikacji w telefonie i lokalizacji klienta przez gps. Uber rozni sie mentalnie, bo w uberze pracuja ludzie nie skażeni zawodowo byciem złotówą. i to jest różnica!

  • Piotr Ka

    Oceniono 2 razy 2

    Uber, ochrona praw konsumenta? Cos jest nie tak to z usmiechem na twarzy oddaja pieniazki, wystarczy napisac. Wiem, korzystam. Taksiarzom jezdzacych dookola Krakowa - dziekuje :)

  • y.woodoo

    Oceniono 6 razy 2

    Nie pomogl tylko wydal sprawiedliwy wyrok. W innych krajach nie ma problemu. Ja uzywam taxi a moj syn uberka.

  • lady_ela

    Oceniono 2 razy 2

    Co to znaczy "sąd pomógł"? Nic nie pomógł, taka informacja to standard przy tego typu pozwach.

  • Roma Nowka

    Oceniono 4 razy 2

    w Berlinie niektórzy taksówkarze są jednocześnie kierowcami Ubera, przedziwnie to wygląda, na dachu kogut 'taxi', na drzwiach 'U', jakoś dają radę

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX