Mieszkania w Polsce nie podrożeją w 2017 r. Będziemy je kupować na potęgę. Ale już w 2018 r. odwrót trendu

Rok 2016 r. był dla branży deweloperskiej rekordowy. Dobre nastroje udzielają się także w prognozach na 2017 r. Jak przewidują analitycy firmy doradczej REAS, w tym roku ceny mieszkań nie będą rosnąć, a sprzedaż mieszkań nadal będzie imponująca. Później jednak nie będzie już tak dobrze.

W opinii analityków REAS, rok 2017 powinien przebiegać pod znakiem nadal wysokiej podaży mieszkań i dużego popytu na nie. Nie będzie wzrostu cen mieszkań pomimo rosnącej inflacji. - Generalnie, nie przewidujemy w 2017 r. jakiegoś scenariusza negatywnego. Scenariusz, tak jak nam wzrósł popyt o 20 proc. w 2016 r. może się nie powtórzyć, ale nawet jeśli popyt spadnie o kilkanaście procent, to będzie nadal znakomita sprzedaż. Popyt powinien utrzymać się nadal na wysokim poziomie – ocenia Kazimierz Kirejczyk, prezes REAS.

Jednak już w dłuższej perspektywie REAS prognozuje spadek sprzedaży mieszkań, na co ma wpłynąć koniec programu Mieszkanie dla Młodych – 2018 będzie ostatnim rokiem wsparcia rządowego. Ba, widząc obecne zainteresowanie dopłatami na 2017, pula przyszłoroczna skończy się błyskawicznie. Zresztą połowa budżetu na dopłaty na 2018 r. (czyli 381 mln zł z 762 mln zł) może zostać rozdysponowana jeszcze w 2017 r., i prawdopodobnie i ona wyczerpie się bardzo szybko.

"Wkrótce skończą się pieniądze z pierwszej puli z 2018 r. i zapewne już w trakcie II kw. 2017 r. dopłaty z MdM przestaną wspierać sprzedaż. Krótkie ożywienie odnotujemy w końcu roku, kiedy nabywcy będą rezerwować mieszkania z myślą o dopłatach z puli uruchomionej w styczniu 2018 r.” – pisze REAS.

Drugim czynnikiem, który ma wpłynąć na spadek sprzedaży mieszkań ma być powracająca inflacja. To przełoży się prędzej czy później na podwyżki stóp procentowych. W konsekwencji, w górę pójdą raty kredytów mieszkaniowych, a jednocześnie oprocentowanie lokat bankowych. A to może przyhamować zakupy nieruchomości w celach inwestycyjnych. "Zjawisko to zapewne będzie najsilniej widoczne w 2018 i 2019 r." – przewiduje REAS..

Firma doradcza ocenia, że jest za wcześnie na prognozy wpływu działań związanych z Narodowym Programem Mieszkaniowym na rynek. Nie ukrywa jednak, że z perspektywy branży deweloperskiej sprawy nie idą w lepszym kierunku. "Trudno zakładać, aby ta zasadnicza zmiana polityki mieszkaniowej, polegająca na wsparciu budownictwa dla osób, których nie stać na mieszkania u deweloperów, miała przynieść firmom deweloperskim więcej korzyści" – piszą analitycy REAS.

W 2016 r. było świetnie

Za nami najlepszy kwartał w historii polskiego rynku deweloperskiego – przez ostatnie trzy miesiące 2016 r. deweloperzy sprzedali 18,1 tys. mieszkań w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Poznaniu oraz Trójmieście. To o 25 proc. więcej niż rok wcześniej. W całym 2016 r. na tym sześciu rynkach sprzedaż wyniosła 62 tys. mieszkań i również pobiła ubiegłoroczny historyczny wynik.

Rekordową sprzedaż napędzał program Mieszkanie dla Młodych, a także inwestorzy kupujący mieszkania na wynajem zamiast lokować oszczędności na nisko oprocentowanych lokatach bankowych. Nic dziwnego, że w obliczu końca MdM oraz inflacji, która będzie podnosiła atrakcyjność ofert banków, branża deweloperska ma powody do przewidywania końca prosperity.